Rozmowy Wspólnoty

Katowice są motorem napędowym przemian na Śląsku

Kiedy rozmawialiśmy w Nowym Jorku, w siedzibie ONZ, o organizacji kolejnych wydarzeń typu Szczyt Klimatyczny czy World Urban Forum, zapytano nas wprost – czy oprócz Katowic nie ma innych miast w Polsce wyposażonych w podobną infrastrukturę kongresową? To pokazuje, że nasze miasto jest rozpoznawalne, widoczne. Z naszego sukcesu korzystają też inne śląskie ośrodki – mówi prezydent Marcin Krupa.

Zamknięcie kopalni Katowice i powstanie Strefy Kultury stało się symbolem nowych czasów w Katowicach. Proszę przypomnieć, jaka była skala inwestycji, koszty, jakie są funkcje powstałego kompleksu?
Strefa Kultury stała się nową wizytówką miasta i symbolem zmian, jakie nastąpiły w Katowicach. Decyzję o całkowitej przebudowie tego obszaru podjęliśmy, gdy Katowice ubiegały się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Przeprojektowaliśmy wtedy założenia związane z funkcjonowaniem centrum miasta, choć była to decyzja z gruntu menedżerska i ryzykowna, bo gdy zadaliśmy mieszkańcom pytanie, czy są za taką koncepcją inwestycji w centrum, a więc za budową NOSPR i Międzynarodowego Centrum Kongresowego, zgodziło się zaledwie 4 proc. respondentów. Zaryzykowaliśmy, bo wiedzieliśmy, że kopalnia węgla kamiennego w centrum nie miała szans na wieloletnie funkcjonowanie. Ponadto udało się przekonać marszałka województwa, aby na jej miejscu urządzić nowe Muzeum Śląskie. Dzisiaj Strefa Kultury jest wizytówką Katowic i regionu. Dzięki wydarzeniom w Strefie Kultury Katowice stały się wręcz destynacją typu city break – to po prostu atrakcyjne miasto na weekend. Koszty transformacji tego obszaru, jakie wówczas poniosło miasto, wyniosły ponad miliard złotych, ale utworzyliśmy też atrakcyjne miejsce dla inwestycji prywatnych. Powstała Pierwsza Dzielnica, czyli usadowione w bardzo atrakcyjnej lokalizacji mieszkania, powstają centra biznesu, jak chociażby budynki KTW.

Katowickie górnictwo w przeszłości liczyło kilkanaście kopalń węgla kamiennego, a transformacja przemysłowego miasta poszła dużo dalej – wskażę tu przykład Galerii Szyb Wilson czy rewitalizację Giszowca.
Do pewnych działań zostaliśmy poniekąd zmuszeni. Wygaszanie działalności kopalń powodowało, że musieliśmy zastanowić się nad zagospodarowaniem przestrzeni po tych zakładach. W samym centrum, oprócz kopalni Katowice, mieliśmy jeszcze jeden obiekt tego typu. Była to KWK Gottwald. Obecnie na jej miejscu stoi centrum handlowe Silesia City Center. W tamtym czasie taka inwestycja była potrzebna, a dziś spełnia swoją rolę, bo przyjeżdżają do niej nawet klienci z Czech. Rewitalizacje prowadzone w kierunku wykorzystania obiektów poprzemysłowych dla instytucji kultury miały miejsce na terenie po kopalni Katowice, o czym mówiłem, ale równie ciekawy przykład stanowi Szyb Wilson. Dziś działa w nim Galeria Szyb Wilson, w której odbywają się niezwykle ciekawe wydarzenia artystyczne – jak doroczny Art Naif Festiwal, czyli jedyny w Polsce festiwal sztuki naiwnej. Trzeba jednak podkreślić, że lokujemy na takich obszarach również biznes. Tereny pokopalniane są silnie nasycone infrastrukturą, w tym infrastrukturą komunalną, więc świetnie nadają się na ponowne wykorzystanie w celach biznesowych. Działania w tym rejonie kontynuujemy. Na terenie byłej kopalni Wieczorek chcemy stworzyć HUB technologiczno-gamingowy, wykorzystując ogromny potencjał Katowic jako miejsca światowego finału Intel Extreme Masters, który rozgrywany jest w hali Spodek położonej w bezpośrednim sąsiedztwie Międzynarodowego Centrum Kongresowego i siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Widząc potencjał tej gałęzi nowego przemysłu już rozstrzygnęliśmy konkurs na urbanistyczne zagospodarowanie terenu pokopalnianego i czekamy na projekt budowlany. Niebawem ruszymy z budową HUB-u gamingowo-technologicznego. To kolejne miejsce w Katowicach, w które trzeba zainwestować miliony złotych, aby zaczęło tętnić nowym życiem.

Imprezy kongresowe, targowe, sportowe i kulturalne o zasięgu globalnym w Katowicach tworzą nowy wizerunek miasta, dają prestiż. A jaki jest zwrot z tych inwestycji?
Nie wszystko trzeba przeliczać na pieniądze, bo jest jeszcze zysk związany ze wzrostem rozpoznawalności i wartości promocyjnej dla miasta. Kiedy rozmawialiśmy w Nowym Jorku, w siedzibie ONZ, o organizacji kolejnych wydarzeń typu Szczyt Klimatyczny czy World Urban Forum, zapytano nas wprost – czy oprócz Katowic nie ma innych miast w Polsce wyposażonych w podobną infrastrukturę kongresową? To pokazuje, że Katowice są rozpoznawalne, widoczne. Ale także w wymiarze finansowym mamy obiecujące rezultaty. W okresie przed pandemią do Katowic zaczęło przyjeżdżać ponad milion gości rocznie. Każdy z przyjeżdżających na jeden dzień zostawia w mieście co najmniej 150 zł, jeśli zatrzymuje się na dłużej to kwota ta wzrasta do około 600 zł. Korzysta na tym handel, gastronomia, hotelarstwo, transport oraz inne usługi. Wtedy roczny przychód gospodarki lokalnej z tytułu zwiększonego ruchu turystycznego wynosił ponad 200 mln zł. Wierzę, że w przyszłości będzie on dynamicznie rósł.

Wielcy kompozytorzy związani z miastem, akademia muzyczna, doskonały obiekt NOSPR i światowy poziom wydarzeń muzycznych dały Katowicom tytuł Miasta Kreatywnego UNESCO w dziedzinie muzyki. Czy to tylko pusty tytuł, czy może przynosi pewne pożytki?
Tytuł ten znacząco wpływa na funkcjonowanie miasta. Kiedy dokonaliśmy bilansu artystów, wydarzeń muzycznych i tym podobnych elementów to uświadomiliśmy sobie, jak wielki mamy potencjał i jak bardzo musimy go chronić. Dzięki tytułowi dużo łatwiej zapraszać do naszego miasta wybitnych artystów na koncerty, organizować muzyczne festiwale i wydarzenia. Udało się nawet ściągnąć do Katowic światowe targi branży muzycznej WOMEX, które organizowaliśmy w 2017 roku. To jeden z wielu efektów przyznania tytułu.

Likwidacja części przemysłu ciężkiego i górnictwa spowodowała utratę miejsc pracy dla wielu robotników, a lepsza przyszłość miejska to przecież atrakcyjna i dochodowa praca dla mieszkańców. Jak zmienia się rynek pracy w mieście, aby zapewnić byt rodzinom mieszkańców?
Przekształcenie rynku pracy w Katowicach było trudne, choć i tak przebiegało mniej boleśnie niż w innych miastach regionu. Stało się tak głównie dzięki programom osłonowym oferowanym przez państwo osobom tracącym pracę. Były to zarówno transfery finansowe, jak i pakiety szkoleń służących przekwalifikowaniu zwalnianych pracowników w branży górniczej. W tamtym czasie w ratuszu podjęto decyzję, aby jak najszybciej i najskuteczniej pozyskiwać zewnętrznych inwestorów z branż spoza przemysłu ciężkiego, aby tworząc nowe miejsca pracy dokonywać zmiany w strukturze biznesowej miasta. Bardzo szybko udało się nam pozyskać inwestorów z branży usług dla biznesu, czyli prowadzących dla międzynarodowych korporacji outsourcing pewnego typu zadania, np. obsługę księgową. Ten segment rozwija się u nas bardzo dynamicznie – do dzisiaj dał już prawie 30 tysięcy nowych miejsc pracy. Zatrudnia on głównie młodych ludzi, można rzec, że są to potomkowie dawnych górników i pracowników przemysłu ciężkiego. Pracują za zupełnie inne pieniądze i zyskali nieistniejące wcześniej możliwości rozwoju. Wiąże się to nie tylko z nowym rodzajem pracy, ale też z przemianami politycznymi i kulturowymi szeroko otwierającymi przed młodymi ludźmi perspektywy na świat. Tworząc warunki dla rozwoju nowego biznesu i organizując sprawny system współpracy z inwestorami staliśmy się, według raportu ABSL, czołowym miastem w Polsce w pozyskiwaniu nowych przedsiębiorstw i tworzenia atrakcyjnych miejsc pracy. W ubiegłym roku tylko Warszawa i Gdańsk miały w tym zakresie nieco lepsze rezultaty, a nam udało się wyprzedzić Kraków, Wrocław, Poznań i wiele innych atrakcyjnych miast.

„Transforming our cities for a better urban future” – to hasło tegorocznego World Urban Forum. Nie tylko kultura i praca, ale także mieszkalnictwo, edukacja, ekologia i transport publiczny są głównymi obszarami zmian. Jak kształtuje się polityka miasta w tych obszarach?
Z punktu widzenia mieszkańca jakość życia to po pierwsze, mieć gdzie mieszkać, po drugie, mieć dobrą pracę, po trzecie, mieć możliwości spędzenia wolnego czasu. Mieszkalnictwo jest jednym z najważniejszych filarów naszej polityki. Nie opieramy tej kwestii jedynie na deweloperach, choć ich inwestycje są natychmiast wyprzedawane. Jako miasto jesteśmy zobowiązani do budowy mieszkań komunalnych i czynimy to z budżetu oraz poprzez Katowickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Są to często mieszkania z dojściem do własności – rata kredytu zawarta jest w czynszu. Dzięki temu po kilkudziesięciu latach młodzi dziś najemcy staną się właścicielami mieszkań. Pilnujemy, aby czynsze nie były wysokie i nie przekraczały możliwości finansowych młodych ludzi. Drugim nurtem budowy mieszkań jest udział w rządowym programie Mieszkanie Plus. W ramach niego na tzw. Nowym Nikiszowcu powstało ponad 450 mieszkań. Ponieważ miasto dało na tę budowę grunt sugerujemy państwowemu właścicielowi mieszkań, aby także tam zastosować model dochodzenia przez najemców do własności. Drugi etap inwestycji Mieszkania Plus zaczynamy realizować w dzielnicy Szopienice, gdzie powstanie ponad 700 mieszkań. Wreszcie wspólnie z naszym TBS-em planujemy wybudować ponad 170 mieszkań, aby do nich wyprowadzać ludzi mieszkających w starej substancji mieszkaniowej, która następnie – w zależności od jej stanu technicznego – będzie wyburzana pod nowe inwestycje lub rewitalizowana. Staramy się zaspokajać te trzy najważniejsze dla mieszkańców czynniki decydujące o jakości życia w mieście.

Jak zmienia się Górny Śląsk? Jaką rolę w tych przemianach odgrywają Katowice jako administracyjna, biznesowa, kulturalna i technologiczna stolica Górnego Śląska?
Można powiedzieć, że jesteśmy motorem napędowym przemian na Śląsku. Rozwijamy się szybciej niż inne miasta konurbacji, ale z tego korzystają też mieszkańcy sąsiednich miast. W Katowicach pracują na przykład mieszkańcy Rudy Śląskiej, Świętochłowic, Chorzowa, Czeladzi… Codziennie przyjeżdża do nas do pracy 130 tysięcy osób. Mnóstwo ludzi przyjeżdża też, aby korzystać z naszej bogatej oferty kulturalnej, sportowej, edukacyjnej i naukowej. Nie znaczy to bynajmniej, że rozwijają się wyłącznie Katowice – każde z naszych miast idzie w dobrym kierunku, choć w różnym tempie, uzależnionym głównie od możliwości finansowych. Ale to Katowice stały się dla regionu źródłem inspiracji, dotyczącej tego, w jaki sposób przekształcać przestrzeń miejską i jak tworzyć lepszą przyszłość dla mieszkańców.