30-lecie JST

Ta pierwsza kadencja

W historii rozwoju samorządu terytorialnego jest wiele punktów zwrotnych istotnych dla jego rozwoju. Jednak bezwzględnie najistotniejszy i najciekawszy był moment jego narodzin i pierwsza kadencja, która ukształtowała go na wiele lat.

Pomimo stworzenia nowoczesnych konstrukcji prawnych, wszyscy się wówczas wszystkiego uczyli, popełniając masę niezamierzonych błędów. Mandat radnego zdobyłem dopiero w 1998 roku, jednak uczestnicząc w życiu publicznym już wcześniej, obserwowałem z zaciekawieniem rozwój samorządności lokalnej, jej postęp i zaangażowanie. Był to czas bez wątpienia pionierski, odczuwało się dużą odpowiedzialność, ale i satysfakcję, że oto znowu mamy wpływ na nasze lokalne sprawy.

Osobiście doceniam samorząd lokalny z tego względu, że jest to niesamowite miejsce spotkań bardzo wielu wartościowych ludzi, zarówno lokalnych polityków i tych pracujących w strukturach urzędniczych, jak i wszystkich lokalnych aktywistów, działaczy osiedlowych, przepełnionych inwencją i niebagatelnymi pomysłami, o dużym stopniu kreatywności, potrafiących działać zespołowo. Wielką wartością zaangażowania w służbę samorządową, jest również możliwość obserwowania szybkich efektów podjętych decyzji. Naturalnie nie brakuje działań o dużym wymiarze, które wymagają wielomiesięcznych ustaleń i realizacji, jednak często podejmowanie drobnych decyzji daje relatywnie prędkie i zauważalne wyniki, budujące wizerunek miasta. To właśnie te działania które spotykają się z największym uznaniem mieszkańców, a nam lokalnym politykom, dają ogrom satysfakcji. 

Myśląc o przyszłości samorządu lokalnego, być może jestem idealistą, ale chciałbym przede wszystkim, aby dobrze układała się relacja między władzą centralną a lokalną, co w mojej opinii jest gwarantem pomyślności rozwoju lokalnych projektów. I nie powinno to dotyczyć jedynie sfery deklaratywnej, ale konkretnych działań i rozwiązań. Chciałbym również, aby w rzeczywistości realizowała się idea decentralizacji państwa, oparta na zasadzie pomocniczości, co nie zawsze niestety ma miejsce. Na uwagę powinien zasługiwać fakt, że samorząd lokalny jest potencjalnie znakomitym partnerem dla władzy centralnej, na którym można również opierać ogólnopaństwowe sukcesy. To również droga do najbardziej efektywnych rozwiązań. Niestety często z żalem obserwujemy, że samorząd spychany jest do roli wykonawcy poleceń władzy centralnej, co zaburza archetypiczną ideę decentralizacji. W idealnej rzeczywistości samorząd lokalny powinien być również wyposażony w odpowiednie środki finansowe, a jego rolą powinno być racjonalne ich wydawanie, a nie obawa, czy tych zasobów nie zabraknie.

Gdy myślę o samorządzie lokalnym w przyszłości, to widzę potrzebę poprawy równowagi pomiędzy organem wykonawczym i stanowiącym. Naturalny balans pomiędzy nimi stanowić może o powodzeniu w podejmowaniu decyzji i pełnieniu efektywnej funkcji kontrolnej, minimalizującym wszelkie napięcia i konflikty, a także dylematy ustrojowe.

* Przewodniczący Rady Miasta Poznania, Wiceprzewodniczący SGiPW