W samorządach

Krajowy Plan Odbudowy nie dla metropolii

Największe miasta zostały potraktowane przez twórców KPO jak podmioty drugiej kategorii – uważają przedstawiciele samorządów zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich.

– Chcemy wyrazić sprzeciw wobec utrudniania największym polskim miastom i ich obszarom metropolitalnym dostępu do środków finansowych z Europejskiego Instrumentu Odbudowy i Odporności (Recovery and Resilience Facility). Tylko tak bowiem można odczytywać zapisy opracowanego przez rząd projektu Krajowego Planu Odbudowy, przewidującego np. udzielenie wsparcia dla metropolii wyłącznie w sytuacji niewykorzystania środków przez innych beneficjentów – mówi Rafał Trzaskowski, przewodniczący Rady Unii Metropolii Polskich, ogólnopolskiej  organizacji samorządowej zrzeszającej 12 największych polskich miast oraz ich obszarów metropolitalnych. – Szczególnie niezrozumiałe jest to w zakresie środków przeznaczonych na zieloną transformację i niskoemisyjną mobilność.

Z zapisów KPO wynika m.in., że miasta wojewódzkie będą się mogły ubiegać o wsparcie finansowe w zakresie zielonej i błękitnej infrastruktury; rozwoju sieci ciepłowniczych i chłodniczych czy tworzenia nowych miejsc opieki dla dzieci do lat 3 dopiero w sytuacji, w której pozostaną środki niewykorzystane przez innych beneficjentów. – Niezrozumiałe jest także przyjęcie w KPO, że całe wsparcie na niskoemisyjną mobilność ma być skierowane na zakup taboru autobusowego. Nie można mówić poważnie o ograniczeniu emisyjności w transporcie bez rozwoju efektywniejszego w dużych miastach transportu szynowego opartego o rozbudowane sieci tramwajowe, metro, czy kolej miejską – przekonuje Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.

Lektura projektu KPO wskazuje też na powiązanie rozwiązań przyjętych rządowym projekcie z przygotowywaną przez resort zdrowia reformą zakładającą przejęcie szpitali samorządowych i ich centralizację. – Projekt KPO zakłada w tym zakresie dofinansowanie sektora rządowego, z praktycznie całkowitym pominięciem szpitali samorządowych – wskazuje Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku. – Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wraz z rządem nie po raz pierwszy starają się nie dostrzegać samorządów i ich zaangażowania w realizację zadań publicznych na rzecz mieszkańców, a także wysiłku miast, gmin, powiatów i województw włożonego w walkę z pandemią Covid-19 - dodaje.

Zdaniem UMP zaskakujące jest również to, że projekt KPO zakłada silną centralizację dystrybucji środków pomocowych z Europejskiego Instrumentu Odbudowy i Odporności. Mają być one rozdzielane – praktycznie w całości – przez instytucje rządowe. Dotyczy to także i tych obszarów, które niejako z definicji przynależą do samorządu terytorialnego. – Centralnie mają być rozdzielane m.in. środki na cyfryzację szkół, w tym podstawowych i ponadpodstawowych – wskazuje Aleksandra Dulkiewicz, prezydentka Gdańska, dodając, że takie rozwiązanie już wielokrotnie okazywało się nieefektywne i powodowało znaczne wydłużenie procedur związanych z przyznawaniem finansowania. – W efekcie instytucje rządowe i tak musiały zwracać się o pomoc do samorządów, aby wykorzystać wszystkie przyznane na dany cel środki pomocowe. Tak było chociażby w przypadku programu Czyste powietrze, z którego realizacją administracja centralna nie potrafiła sobie poradzić – przypomina.

Unia Metropolii Polskich wskazuje ponadto na istotną lukę w przedstawionym do konsultacji projekcie KPO. – Brakuje w nim kluczowego elementu, a mianowicie analizy wpływu planowanych interwencji na wzmocnienie odporności gospodarczej, społecznej i instytucjonalnej – zauważa Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – Bez tej części nie jest możliwa merytoryczna ocena skuteczności zaplanowanych interwencji, a co za tym idzie tego, czy główne cele Europejskiego Instrumentu Odbudowy i Odporności mogą w ogóle być zrealizowane. Dlatego apelujemy jak najszybsze udostępnienie [tego elementu] – dodaje.

– Przedstawiony do konsultacji dokument oceniamy niestety negatywnie, jako kontynuację rządowych represji w stosunku do największych polskich metropolii – podsumowuje Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Dziwi nas takie traktowanie największych miast, które zapewniają dostęp do usług publicznych nie tylko swoim mieszkańcom, ale także mieszkańcom gmin wiejskich i miejskich położonych w ich obszarach metropolitalnych. Dziwi nas to tym bardziej, że największe polskie miasta – bijące serca regionów – wielokrotnie deklarowały wolę ścisłej współpracy z administracją rządową, zgodnie z dewizą mówiącą, że „Silny samorząd to silna Polska” – wskazuje prezydent Poznania.

źródło: Unia Metropolii Polskich, fot. Pixabay