Z ustaleń organów wynikało, że 69-letni skarżący prowadzi gospodarstwo domowe z żoną, a jedynym źródłem utrzymania rodziny jest jego emerytura w wysokości 1366,62 zł. Skarżący ma orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności, a jego żona była niezdolna do pracy do 5 listopada 2025 r. Prezydent miasta przyznał pomoc w wysokości 500 zł.
Sąd przypomniał, że z art. 39 ustawy o pomocy społecznej wynika, że zasiłek celowy może być przyznany na zaspokojenie niezbędnej potrzeby bytowej, w tym na zakup żywności. Oznacza to, że nawet spełnienie ustawowych kryteriów nie daje stronie roszczenia ani do samego świadczenia, ani do jego wysokości zgodnej z oczekiwaniami. Organ działa tu w ramach uznania administracyjnego, ale nie może działać dowolnie – musi uwzględnić zarówno sytuację wnioskodawcy, jak i własne możliwości oraz potrzeby innych osób korzystających z pomocy społecznej.
WSA uznał, że w tej sprawie granice uznania administracyjnego nie zostały przekroczone. Podkreślił, że wysokość świadczenia została uzasadniona, nie miała charakteru arbitralnego i odpowiadała przeciętnej praktyce organu. Sam fakt, że pomoc była niższa niż oczekiwana albo niż wcześniej przyznawana, nie wystarczy do uchylenia decyzji.
Istotne było również stanowisko dotyczące żony skarżącego. Sąd podzielił ocenę SKO, że może ona samodzielnie ubiegać się o własny zasiłek celowy na zakup żywności. W konsekwencji uznano, że zaskarżone decyzje nie naruszają prawa, a przyznane wsparcie – choć niższe od oczekiwań – pozostaje zgodne z zasadą, że pomoc społeczna ma charakter subsydiarny i uzupełniający, a nie pełny.
Wyrok WSA we Wrocławiu z 23 grudnia 2025 r., sygn. IV SA/Wr 477/25







