W samorządach

#wObronieMieszkańców

Hasło #wObronieMieszkańców towarzyszyło samorządowcom manifestującym swój sprzeciw wobec prób ograniczania ich kompetencji i wolności. Przyjęli apel środowiska „W obronie społeczności lokalnych i regionalnych” i przekazali wicemarszałkom Sejmu.

Próby ograniczania kompetencji i wolności JST, zmniejszanie środków potrzebnych do realizacji zadań, brak ich sprawiedliwego podziału, pełzająca centralizacja oraz niebezpieczeństwa wynikające z Polskiego Ładu – to tylko niektóre z kwestii poruszonych przez samorządowców zebranych 13 października w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie. Nie zabrakło przedstawicieli Senatu RP oraz organizacji pozarządowych.

Prezydent Warszawy Rafała Trzaskowski podczas oficjalnego powitania samorządowców, podkreślił, że obecna sytuacja w Polsce ma jeden plus – jak rzadko kiedy jednoczy różne środowiska. Zauważył, że szykuje się olbrzymi skok na kasę i nowy megapodatek. Rządzący chcą bowiem odebrać samorządom 145 mld zł! Prezydent stolicy podkreślił, że nie tylko o pieniądze chodzi. Niezależny samorząd, stojący na straży najważniejszych pryncypiów, stał się wrogiem numer jeden dla partii rządzącej.

W kwestii obrony społeczności lokalnych i regionalnych oraz obrony samorządności wypowiedzieli się również: Andrzej Dziuba – Prezydent Tychów, Mirosław Lech – Wójt Gminy Korycin, Aleksandra Dulkiewicz – Prezydent Miasta Gdańsk, Tadeusz Czajka – Wójt Gminy Tarnowo Podgórne, Krzysztof Maćkiewicz – Starosta Wąbrzeski, Tadeusz Truskolaski – Prezydent Miasta Białegostoku. Prezes Związku Miast Polskich – Zygmunt Frankiewicz w swoim wystąpieniu poruszył kwestię dorobku oraz przyszłości samorządności. Natomiast prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego zwrócił uwagę na rolę wartości i przywództwa w społecznościach lokalnych. Nie zabrakło również głosów z widowni. Zdanie zabrali przedstawiciele m.in. Mińska Mazowieckiego, Pabianic, Cieszyna i Darłowa.   

Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski tak skomentował wydarzenia w Warszawie: – Serce samorządowej Polski bije właśnie w teatrze Roma, ponieważ nie tyle chcemy zaprotestować przeciwko temu, co robi rząd, co zamanifestować, że jesteśmy za tym, żeby Polska dalej się rozwijała, żeby była w Unii Europejskiej, żeby była dalej samorządna.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk zwrócił uwagę na spełzające na niczym próby porozumienia z rządem. – Jako samorządowcy wierzyliśmy w to, że można się porozumieć w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, ale się nie udało. Rządzący nie chcieli szukać porozumienia ze stroną samorządową i dzisiaj mamy sytuację niesłychanie groźną dla naszych budżetów i mieszkańców. Zmiany wprowadzane w ramach Polskiego Ładu spowodują zatrzymanie inwestycji samorządowych, a to oznacza uszczerbek w budżecie państwa, do którego odprowadzamy prawie 8 mld zł VAT-u rocznie, nie mówiąc o udziale w PIT i CIT, którym przecież dzielimy się z administracją rządową czy budżetem centralnym. Najgorsze jest to, że nie będziemy mogli spełnić oczekiwań mieszkańców. Jeżeli nie będziemy mieć dochodów własnych, to w jaki sposób sięgać po zwrotne źródła finansowania? Jak zapewniać wkład własny do funduszy europejskich? – pytał.

Konrad Fijołek prezydent Rzeszowa zauważył, że po kryzysach związanych z pandemią coraz większe znaczenia posiada lokalna społeczność. – W dobie wyzwań związanych z budową jakości i komfortu życia mieszkańców odpowiedzią polskiego rządu jest odbieranie pieniędzy tam gdzie są one potrzebne – samorządom, na rzecz centralnych inwestycji, które nie odpowiadają na główne potrzeby zgłaszane przez mieszkańców. To jest tak naprawdę największy największy apel o zdrowy rozsądek, żeby państwo polskie odpowiadało na te potrzeby, które mieszkańcy zgłaszają, które my samorządowcy słyszymy i na które chcielibyśmy odpowiedzieć.

Samorządowcy przez aklamację przyjęli apel „W obronie społeczności lokalnych i regionalnych”. Następnie udali się z nim pod Sejm. Przemarsz przez Warszawę miał zamanifestować sprzeciw wobec niszczenia przez partię rządzącą samorządu terytorialnego. Apel na ręce wicemarszałków Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Włodzimierza Czarzastego oraz Piotra Zgorzelskiego przekazała Małgorzata Dąbrowska, sołtys wsi Bończa.