Komisja Europejska przedstawia plany partnerstwa krajowego i regionalnego jako sposób na uproszczenie oraz lepszą koordynację finansowania unijnego. Władysław Ortyl zwraca jednak uwagę, że proponowane zmiany mogą oznaczać mniejszą pulę środków zarówno na politykę spójności, jak i na wspólną politykę rolną. Jego zdaniem przeniesienie sporu o podział funduszy na poziom krajowy grozi osłabieniem polityki rozwoju miast, regionów oraz obszarów wiejskich.
– Nie może być tak, że regiony i obszary wiejskie będą między sobą konkurować poprzez wyrywanie sobie środków i funduszy. To powinno być podzielone jednoznacznie na poziomie unijnym – podkreśla Ortyl. Jak dodaje, właśnie na poziomie Unii Europejskiej możliwe jest horyzontalne spojrzenie na potrzeby całej Europy. Dlatego, w jego opinii, konieczne jest nie tylko utrzymanie przejrzystego podziału środków, ale także zwiększenie ich puli.
W rozmowie Ortyl wskazuje również, że rola samorządów województw w nowym systemie nie może ograniczać się do konsultacji. Jeżeli liczba programów rozdysponowujących środki zostanie ograniczona, regiony powinny być jasno wskazane jako instytucje zarządzające przypisanymi im częściami regionalnymi. Potrzebny jest także algorytmiczny, przewidywalny podział funduszy, tak aby województwa wiedziały, jakimi środkami będą dysponować.
Zdaniem Ortyla dotychczasowy model regionalnego wdrażania polityki spójności w Polsce sprawdził się i przyniósł dobre efekty. Regiony mają kompetencje, pracowników oraz instytucje przygotowane do obsługi funduszy. Co więcej, to właśnie na poziomie lokalnym i regionalnym najlepiej widać konkretne potrzeby inwestycyjne – od remontu drogi po modernizację budynku.
Osobnym tematem rozmowy było szczególne podejście do regionów położonych przy granicy z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Ortyl podkreśla, że wszystkie te obszary mierzą się z konsekwencjami trwającego konfliktu i rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wśród problemów wymienia trudności w pozyskiwaniu inwestorów, spadek liczby firm, depopulację oraz osłabienie turystyki.
Jak zaznacza, regiony takie jak Podkarpacie mają istotny potencjał turystyczny, m.in. dzięki Bieszczadom i Roztoczu, ale bez dodatkowego wsparcia trudno będzie im samodzielnie nadrobić straty wynikające z sytuacji geopolitycznej. Dlatego w nowych rozwiązaniach finansowych i strategicznych regiony przygraniczne powinny zostać objęte szczególnym traktowaniem.






