W samorządach

Wieś potrzebuje osobnych środków na rozwój, nie tylko polityki rolnej

Rozwój obszarów wiejskich po 2027 roku powinien stać się jednym z celów polityki spójności, a nie wyłącznie elementem polityki rolnej – taki postulat wybrzmiał w opinii Europejskiego Komitetu Regionów. W rozmowie z „Wspólnotą” Stanisław Jastrzębski, przedstawiciel Związku Gmin Wiejskich RP, podkreśla, że oddzielenie pieniędzy na rolnictwo od środków na rozwój obszarów wiejskich pozwoliłoby lepiej odpowiadać na rzeczywiste potrzeby gmin.

Europejski Komitet Regionów przyjął 6 maja opinię w sprawie przyszłości rozwoju obszarów wiejskich po 2027 roku. Dokument, przygotowany przez sprawozdawcę Radima Sršeňa, burmistrza Dolní Studénky, wskazuje, że rozwój wsi powinien być traktowany jako jeden z głównych celów polityki spójności. Nie może być sprowadzany wyłącznie do polityki rolnej.

To postulat szczególnie istotny dla polskich gmin wiejskich. Jak podkreśla w rozmowie ze „Wspólnotą” Stanisław Jastrzębski, jest on zbieżny z oczekiwaniami zgłaszanymi przez Związek Gmin Wiejskich RP. Samorządy wiejskie, korzystając z doświadczeń dotychczasowych perspektyw finansowych, szukają po 2027 roku bardziej stabilnego i skutecznego modelu wsparcia. – Chcemy oddzielić pieniądze na rolnictwo od pieniędzy rozwojowych na obszary wiejskie. To pozwoliłoby mądrzej i precyzyjniej rozwiązywać problemy wsi – mówi Stanisław Jastrzębski.

 

Rolnictwo i rozwój wsi to nie to samo

Zdaniem Jastrzębskiego rolnictwo wymaga odrębnego, silnego wsparcia, ponieważ Europa musi dążyć do bezpieczeństwa żywnościowego i samowystarczalności. W jego ocenie widoczny jest kryzys produkcji rolnej, a liczba aktywnych gospodarstw w Polsce znacząco spadła. Jak wskazuje, z około 3 mln gospodarstw aktywnych jeszcze kilkanaście lat temu obecnie pozostaje ich około 450–500 tys.

Jednocześnie obszary wiejskie to nie tylko produkcja rolna. To także miejsce życia jednej trzeciej społeczeństwa, obszar świadczenia usług publicznych, przestrzeń osiedlania się osób powracających z miast oraz teren ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa społecznego, zdrowotnego i żywnościowego.

Jastrzębski podkreśla, że wieś i miasto nie powinny być traktowane jako konkurujące ze sobą przestrzenie. – Miastu potrzebna jest wieś, a wsi potrzebne jest miasto. Tylko wspólne rozwiązywanie problemów po 2027 roku daje nam szansę na spokojną perspektywę zaspokajania potrzeb lokalnych społeczności – zaznacza.

 

Edukacja, internet, kanalizacja i bezpieczeństwo

Wśród najważniejszych potrzeb gmin wiejskich rozmówca „Wspólnoty” wymienia dostęp do edukacji, internetu, nowoczesnych technologii, w tym sztucznej inteligencji, a także podstawowej infrastruktury technicznej. Szczególne znaczenie ma dokończenie kanalizowania polskiej wsi. Jastrzębski przypomina, że skanalizowanych jest jedynie około 30 proc. obszarów wiejskich. Nadal nie wszystkie tereny wiejskie są także w pełni zwodociągowane.

Samorządowiec zwraca również uwagę na znaczenie wsi jako przestrzeni bezpieczeństwa. Doświadczenia pandemii pokazały, że dla wielu rodzin obszary wiejskie stały się miejscem wytchnienia i ucieczki od presji długotrwałej izolacji. Z kolei wojna w Ukrainie unaoczniła, jak istotne są obszary zapewniające poczucie azylu i bezpieczeństwa w sytuacjach kryzysowych.

 

Potrzebne prostsze procedury i większa swoboda lokalna

W opinii Europejskiego Komitetu Regionów mocno zaakcentowano potrzebę podejścia terytorialnego, większej roli władz lokalnych i regionalnych oraz wzmocnienia instrumentów takich jak LEADER i inteligentne wsie. Podobne oczekiwania formułuje Stanisław Jastrzębski.

Jego zdaniem Unia Europejska powinna uprościć procedury i skrócić łańcuchy administracyjne związane z korzystaniem ze środków. Pieniądze kierowane na obszary wiejskie powinny być przygotowane w taki sposób, aby to lokalne wspólnoty decydowały, jakie działania są w danym miejscu najpilniejsze. – Szufladkowanie środków bardzo ściśle i precyzyjnie utrudnia ich wykorzystanie. Polska prowincja jest bardzo zróżnicowana. Inne problemy mają gminy podmiejskie, a inne obszary Polski północnej czy zachodniej, szczególnie tam, gdzie występuje zabudowa rozproszona – wskazuje Jastrzębski.

 

Depopulacja jako problem europejski

Jednym z najpoważniejszych wyzwań pozostaje depopulacja. Wyludnianie się części obszarów wiejskich i odpływ młodych ludzi do miast wpływają nie tylko na lokalne rynki pracy, ale też na przyszłość usług publicznych, szkół, infrastruktury i życia społecznego.

Stanisław Jastrzębski liczy, że problem demografii zostanie mocniej zauważony w polityce unijnej po 2027 roku. Jak podkreśla, starzenie się społeczeństw nie dotyczy wyłącznie Polski, lecz całej Unii Europejskiej. – Jeżeli chcemy myśleć pozytywnie o rozwoju i dobrej przyszłości, inwestujmy w rodziny. Bez rodziny nie będzie niczego – mówi.

Przesłanie płynące zarówno z opinii Europejskiego Komitetu Regionów, jak i z rozmowy ze Stanisławem Jastrzębskim jest spójne: przyszłość obszarów wiejskich wymaga odrębnego, terytorialnego podejścia. Wieś potrzebuje nie tylko wsparcia dla rolnictwa, ale także środków na infrastrukturę, edukację, usługi publiczne, cyfryzację, bezpieczeństwo i zatrzymanie negatywnych trendów demograficznych.

 

TAGI: unia europejska, fundusze unijne, środki unijne,

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.

Zgoda na wszystkie
Zgoda na wybrane