30-lecie JST

W dużej mierze dzięki Unii 30 lat samorządu ma zdecydowanie korzystny bilans

Krzysztof Matyjaszczyk

01.06.2020

Być blisko ludzi, umieć rozpoznawać ich potrzeby i mieć możliwość – realizując wspólną wizję – te potrzeby zaspokajać. Bez względu na zmiany technologiczne i społeczne – to musi być podstawa.

Data odrodzenia samorządności to moja data urodzin w związku z czym od początku jest dla mnie wyjątkowa. Gdy demokratyczny samorząd odradzał się w 1990 r. byłem w szkole średniej i zaczynałem interesować się sprawami publicznymi. Działałem w samorządzie jako uczeń, a później student, natomiast przed referendum akcesyjnym z Unią Europejską – już jako miejski radny - prowadziłem proeuropejską kampanię. Mam więc też szczególny stosunek do chwili, w której moje miasto – wraz z całą Polską – stało się częścią Wspólnoty. Wejście do Unii Europejskiej budziło nowe nadzieje. Kiedy częstochowianki i częstochowianie powierzyli mi pierwszy raz kierowanie miejskimi sprawami, byliśmy już 6,5 roku w UE. Wiedziałem, że trzeba to maksymalnie wykorzystać. Naszą potrzebę rozwoju, lepszego życia, ładniejszego otoczenia można było lepiej zaspokajać właśnie dzięki możliwościom, jakie niosła Unia.


W dużej mierze dzięki Unii ,,30 lat” samorządu ma zdecydowanie korzystny bilans. Może nawet bardziej korzystny niż ,,polska transformacja” jako całość. Samorządy nigdy nie ustalały kierunków polityki centralnej. Za to mogły w coraz większym stopniu wpływać na codzienne środowisko życia Polek i Polaków – także tych pozostawionych nieco na uboczu, bądź w tyle - przez wielkie zmiany społeczno-gospodarcze. W Częstochowie staramy się kierować zasadą, aby miejskie programy i projekty były maksymalnie dostępne, otwarte i ,,włączające”. Także wobec tych słabszych czy osób ze szczególnymi potrzebami. Sądzę, że ducha zjednoczonej Europy widać właśnie w takim podejściu. Idea unijnej solidarności ma przecież służyć temu, aby nikt nie był zostawiony sam sobie.

A z niewymiernych, ale bezwzględnie wartych ochrony wartości europejskiej wspólnoty powinno się ciągle mówić o solidarności. Potrzeba jej zawsze, szczególnie w momentach kryzysowych, co uświadomiła nam tegoroczna pandemia. Inną wartością, o której zwłaszcza nasze środowisko powinno jak najczęściej przypominać, jest rola i znaczenie samorządu. Władza centralna powinna go doceniać i umacniać. Bez tego samorząd jest zagrożony stopniową utratą środków, narzędzi, możliwości działania. A wtedy przestanie cokolwiek znaczyć. Przede wszystkim w oczach tych, którzy obserwują go z bliska i wybierają swoich lokalnych przedstawicieli. Polska samorządność ma zbyt wiele osiągnięć, aby cofnąć się do czasów sprzed 30 lat. Nie byłaby też wówczas ,,u siebie” w zjednoczonej Europie, której samorząd lokalny jest jednym z fundamentów.

Samorząd przyszłości? Być blisko ludzi, umieć rozpoznawać ich potrzeby i mieć możliwość – realizując wspólną wizję – te potrzeby zaspokajać. Bez względu na zmiany technologiczne i społeczne – to musi być podstawa. 

* prezydent Częstochowy, Wiceprzewodniczący Śląskiego Związku Gmin i Powiatów