Zdaniem Unii Miasteczek Polskich dotacje na budowę i remonty dróg gminnych i powiatowych są jednym z najważniejszych, a w ostatnich latach praktycznie jedynym instrumentem finansowym wspierającym rozwój infrastruktury drogowej w mniejszych jednostkach samorządu terytorialnego.
Organizacja pozytywnie ocenia propozycję uzależnienia wysokości dofinansowania od wskaźnika zamożności samorządu. Sprzeciwia się jednak włączeniu do programu miast na prawach powiatu oraz umożliwieniu finansowania z funduszu dróg krajowych pozostających w zarządzie tych miast.
Według przedstawicieli Unii rozszerzenie grona beneficjentów o największe i najbardziej wpływowe jednostki samorządowe nieuchronnie zmniejszy dostępność dotacji dla małych gmin i powiatów.
– Rozumiejąc inwestycyjne potrzeby drogowe miast na prawach powiatu, uważamy za wskazane utworzenie dla tego typu jednostek samorządowych odrębnego instrumentu finansowego – podkreśla Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala i wiceprezes UMP.
Zastrzeżenia Unii budzi również określenie w ustawie limitu wydatków funduszu na najbliższych dziewięć lat. Zgodnie z projektem miałoby to być 19,7 mld zł.
Przedstawiciele UMP wskazują, że przy uwzględnieniu inflacji oraz rosnących kosztów realizacji inwestycji drogowych oznaczałoby to realne ograniczenie rządowego wsparcia. Ich zdaniem dziewięcioletni budżet funduszu powinien wynosić co najmniej 30 mld zł, nawet bez rozszerzania katalogu beneficjentów i rodzajów finansowanych inwestycji.
Unia nie zgadza się także z ograniczeniem funkcjonowania systemu wsparcia do dziewięciu lat. Jak argumentuje, w sytuacji zmniejszającej się dostępności funduszy unijnych na lokalne drogi krajowy mechanizm finansowania nie powinien mieć ustawowo wyznaczonego terminu zakończenia.
Samorządowcy domagają się więc utrzymania stałego wsparcia dla inwestycji na drogach gminnych i powiatowych, zwiększenia budżetu funduszu oraz stworzenia osobnego programu dla miast na prawach powiatu.







