W samorządach

Ule nad ulicami

Obecność owadów zapylających warunkuje życie na Ziemi. Niestety, ich byt jest zagrożony – liczebność dramatycznie maleje, m.in. w efekcie używania środków owadobójczych w rolnictwie. Samorządy próbują pomagać. Kupują i przekazują pszczelarzom pokarm dla pszczół, zakładają miejskie pasieki, kwietne łąki i hotele dla owadów. Celem tych działań w znacznej mierze jest edukacja.

Pod koniec maja Krzysztof Grabowski, wicemarszałek woj. wielkopolskiego, podpisał z miejscowymi pszczelarzami wartą 2 mln zł umowę na zakup pokarmów pszczelich. Program poprawy warunków fitosanitarnych rodzin pszczelich realizowany jest przez samorząd województwa od 2018 roku. Przez pierwsze trzy lata wsparcie dotyczyło zakupu węzy pszczelej (szablon z wytłoczonymi kształtami komórek plastra pszczelego umieszczany w ramce). W 2021 r. podjęto decyzję o przeznaczeniu dotacji na zakup pokarmu. Z programu skorzystało wówczas ponad 4,6 tys. wielkopolskich pszczelarzy, a raczej należące do nich 140 tys. rodzin pszczelich.
Pasieki powstają również w miastach. W myśl przepisów na posesji, która leży w granicach miasta, można trzymać do 8 rojów pszczół miodnych. Ule powinny znajdować się w odpowiedniej odległości od innych zabudowań lub – w przypadku konstrukcji stawianych na dachach – okien. W obu przypadkach należy zachować minimum 15-metrowy odstęp.

Również pod koniec maja odbyło się pierwsze w tym roku miodobranie w pasiece na dachu Urzędu Miasta Gdyni. Pszczelarz zebrał 42 kg miodu, który trafi do mieszkańców, np. w postaci nagród w konkursach prowadzonych przez miasto.
Miejskie pasieki działają w Białymstoku, Bytomiu, Ostrowie Wlkp. czy Rzeszowie. Jesienią na dachu Centrum Nauki i Techniki EC1 – instytucji kultury współprowadzonej przez samorząd Łodzi – zamontowano pięć uli, wiosną dołączyło do nich kolejnych pięć. Teraz mieszkające tam pszczoły można podglądać. Na monitoring składają się trzy minikamery, jedna z nich znajduje się wewnątrz ula. Wnętrze oświetlone jest czerwonym światłem, niewidocznym dla pszczół. Wkrótce w ulu umieszczona zostanie także ramka z kilkudziesięcioma czujnikami temperatury, dzięki której będzie można obserwować termikę pszczelej rodziny. Będzie to szczególnie ciekawe zimą, gdy pszczoły zawiążą kłąb, w środku którego będą utrzymywały stałą temperaturę – nawet w czasie siarczystych mrozów.
Pszczeli monitoring wspomaga działania edukacyjne prowadzone w EC1. Łódzkie Centrum Nauki i Techniki organizuje warsztaty, podczas których można zgłębiać tajniki życia pszczół. Uczestniczki i uczestnicy mogą zobaczyć sprzęt pszczelarski, zbudować dom dla owadów, mogą też, rzecz jasna, odwiedzić pasiekę znajdującą się na dachu EC1.


Krzysztof Grabowski, wicemarszałek woj. wielkopolskiego
Na bezpośrednie wsparcie sektora pszczelarskiego przeznaczyliśmy już 10 mln zł. Od pięciu lat wspieramy również zakup sadzonek drzew miododajnych przez samorządy. Tylko w tym roku jest to ponad milion złotych, więc gdyby wszystko zsumować, pojawia się nam kwota ponad 15 mln zł. Zamierzamy tworzyć w naszym województwie demonstracyjne pasieki, dzięki którym będziemy edukować zarówno młodzież, jak i seniorów z całej Wielkopolski. W ostatnich latach mamy do czynienia z niszczeniem pasiek, wytruwaniem pszczół, dlatego edukacja jest tutaj tak ważna.

Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji
Pszczoły miodne i dzikie oraz wszystkie owady zapylające są niesamowicie istotne dla naszego ekosystemu. Jesteśmy dumni z naszej pasieki na dachu urzędu miasta i pracowitych pszczół. Jeszcze bardziej cieszy nas zaangażowanie mieszkańców oraz fakt, że temat pszczół jest coraz chętniej podejmowany w publicznej dyskusji. Budowanie świadomości i lokalne działania mogą przekładają się na poprawę ekosystemu i wspierają bioróżnorodność.


Fot. Wojciech Albecki/UM Gdyni