W samorządach

Trybunał stanął po stronie samorządów

Sławomir Bukowski

24.07.2020

Zmiana definicji: budowla oraz elektrownia wiatrowa, wprowadzona w 2018 roku z mocą wsteczną, jest niezgodna z konstytucją.

7 czerwca 2018 r. znowelizowana została ustawa o odnawialnych źródłach energii, która wprowadziła z mocą wsteczną – od 1 stycznia 2018 r. – nowe definicje pojęć: budowla oraz elektrowni wiatrowa. Konsekwencją tej zmiany było zmniejszenie dochodów gmin z podatku od nieruchomości. Samorządy, które miały na swoim terenie elektrownie wiatrowe, musiały w połowie roku na gwałt nowelizować swoje budżety.

Przepisy dotyczące sposobu naliczania podatku już przed 2018 roku kilkakrotnie się zmieniały. W 2017 roku, po wprowadzeniu opodatkowania od całego wiatraka, w niektórych gminach wpływy z podatku od nieruchomości znaczącowzrosły . – Jeżeli w 2016 roku podatek wynosił na przykład milion złotych, to w 2017 r. już 3 mln zł – mówił wówczas Leszek Kuliński, wójt Kobylnicy, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej. Od 1 stycznia 2018 r., kiedy podatek nalicza się znowu tylko od części budowlanych, wpływy z tego tytułu z kolei drastycznie spadły. Samorządy musiały zwracać „wstecznie” olbrzymie kwoty. Według szacunków Leszka Kulińskiego było to 200 mln złotych w skali całego kraju.

Jeszcze w 2018 roku dwie gminy: Kobylnica oraz Świecie, zaskarżyły niekorzystne zmiany w przepisach do Trybunału. W uzasadnieniu wniosku podkreślały, że wprowadzenie przepisów z mocą wsteczną jest niezgodne z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawa (art. 2), z której wynika zakaz stanowienia prawa wstecz. Konstytucja pozwala bowiem na wejście w życie przepisów z mocą wsteczną jedynie wtedy, gdy jest to niezbędne do ochrony innych dóbr konstytucyjnych, tymczasem z uzasadnienia projektu ustawy nie wynikało, jakie dobra miałyby być chronione.

Po dwóch latach oczekiwania Trybunał podzielił wątpliwości skarżących. „Zmiana definicji budowli i definicji elektrowni wiatrowej z mocą wsteczną spowodowała, że gminy zostały pozbawione części swoich dochodów, a ponadto zobowiązane do zwrotu nadpłaconego podatku od nieruchomości, pobranego za posadowione na ich terenie elektrownie wiatrowe za okres od stycznia do czerwca 2018 r. Ustawa nowelizująca nie zawierała żadnych rozwiązań umożliwiających gminom dostosowanie się do nowych regulacji, które mogłyby minimalizować negatywne skutki zmiany prawa” – stwierdził Trybunał. Dał jednak Sejmowi aż 18 miesięcy na zmianę spornych przepisów. „W okresie odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej zakwestionowanej regulacji ustawodawca ma obowiązek doprowadzić do stanu zgodnego z konstytucją, co w niniejszej sprawie będzie wymagało ustanowienia odpowiednich rozwiązań ustawowych i zrekompensowania gminom strat poniesionych w następstwie wprowadzenia z mocą wsteczną regulacji wpływającej na obniżenie ich dochodów z podatku od elektrowni wiatrowych” – czytamy w komunikacie TK.

TK rozpatrzył sprawę w składzie pięciorga sędziów. Składowi przewodniczył sędzia Justyn Piskorski, a sprawozdawcą był sędzia Wojciech Sych.