W samorządach

Szlabanie, otwórz się

Olsztyn i Kołobrzeg pracują nad wdrożeniem rozwiązania z zakresu IoT (internet rzeczy), które pozwoli służbom ratowniczym na zdalne otwieranie bram i szlabanów przy budynkach, by szybciej dotrzeć z pomocą.

W wymienionych miastach szlabany połączono w system zarządzany za pomocą jednej aplikacji telefonicznej. To oznacza – potencjalnie – klucz do wszystkich bram, furtek, szlabanów czy domofonów dla służb ratowniczych działających na terenie miasta.
Jak powiedziała Sylwia Jaskulska, wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego, olszyńskie służby medyczne były tu pionierami na skalę światową, zaś pierwsze efekty okazały się bardzo obiecujące. Rozwiązanie – stworzone przy udziale pracowników Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie – pozwala na sterowanie dowolnym urządzeniem wyposażonym w automatykę sterującą (silniki, siłowniki, zwory elektromagnetyczne, elektrozaczepy, zamki centralne w pojazdach).
W projekcie kołobrzeskim wzięły udział trzy szkoły podstawowe, Miejski Zakład Zieleni, Dróg i Ochrony Środowiska, Regionalne Centrum Kultury, Urząd Miasta, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Zarząd Portu Morskiego oraz pogotowie, policja i straż pożarna. System (podobnie, jak w Olszynie) został przygotowany przez firmę prywatną, jest jednak nadzorowany przez Urząd Miasta Kołobrzeg, a każde otwarcie szlabanu lub bramy jest rejestrowane. 


Jesteśmy na etapie przejścia od testów systemu do pełnego działania
Rozmowa z Bartłomiejem Kogutem, głównym specjalistą ds. systemów informacji przestrzennej i smart city Urzędu Miasta Kołobrzeg

Jak działa system zdalnego otwierania szlabanów?
Na każdym szlabanie zamontowano czujnik z kartą SIM, który ma połączenie z internetem. Dzięki temu każdy szlaban można otworzyć zdalnie, za pomocą aplikacji na telefon komórkowy. Aplikację przekazaliśmy służbom ratowniczym – teraz, gdy dojeżdżają do celu, na mapie pojawia się ikona, w którą wystarczy kliknąć, by otworzyć szlaban.

Kiedy ruszyła akcja i czy przyniosła już efekty?
Pilotaż rozpoczął się na przełomie 2021 i 2022 roku. Od tego czasu mieliśmy w jednej ze szkół sytuację zagrożenia życia. System zadziałał, o sprawie było głośno, więc jest nam trochę łatwiej przy przekonywaniu kolejnych uczestników.

Wiadomo, ile szlabanów i bram jest w mieście?
Nie mamy pełnej inwentaryzacji. Po szacunkowym audycie wytypowaliśmy kolejną setkę szlabanów, ale to wciąż nie wszystko.

Zatem będzie ciąg dalszy?
Jesteśmy na etapie przejścia od testów do pełnego działanie. Najtrudniejszym elementem jest namówienie zarządców budynków. Pytają, po co, skoro w budce siedzi dozorca. Wchodzimy teraz w komercyjny etap projektu, a więc to zarządca, np. osiedla, musi sfinansować podłączenie do systemu w postaci rocznej opłaty rzędu kilkuset złotych. Aby tak się stało, musi nabrać przekonania, że jest to potrzebne.


Fot. Pixabay