Inwestorka planowała wykonanie dwóch lukarn oraz przebudowę poddasza wraz ze zmianą sposobu jego użytkowania w budynku położonym na działce objętej miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Plan ten przewiduje szczególne wymogi ochrony obiektów o wysokich walorach kulturowych, w tym m.in. nakaz zachowania cech historycznej zabudowy oraz zakaz rozbudowy od strony eksponowanej.
W związku ze zgłoszeniem zamiaru wykonania robót starosta wezwał inwestorkę do uzupełnienia dokumentacji, w szczególności o uzgodnienie zakresu prac z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Inwestorka odmówiła, wskazując, że budynek nie figuruje ani w rejestrze zabytków, ani w gminnej ewidencji zabytków, a tym samym brak jest podstaw do stosowania art. 39 ust. 3 ustawy – Prawo budowlane. Mimo to organ wniósł sprzeciw, uznając, że projekt budowlany nie spełnia wymagań planu miejscowego.
Rozpoznając odwołanie, Wojewoda Pomorski podtrzymał stanowisko starosty. W uzasadnieniu powołał się na § 10 oraz § 46 pkt 4 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zgodnie z którymi budynki o wysokich walorach kulturowych muszą spełniać szczegółowe wymagania dotyczące m.in. bryły, formy architektonicznej i lokalizacji otworów okiennych. Zdaniem wojewody skoro projektowane lukarny ingerują w kształt dachu i mają być zlokalizowane od strony drogi publicznej, co narusza ustalone ograniczenia, konieczne było uzyskanie uzgodnienia z konserwatorem zabytków, którego inwestorka nie przedłożyła.
WSA w Gdańsku nie podzielił tej argumentacji. W ocenie sądu obowiązek uzyskania uzgodnienia z konserwatorem zabytków na etapie zgłoszenia robót istnieje wyłącznie wtedy, gdy obiekt objęty jest formalną ochroną konserwatorską – tj. znajduje się w rejestrze zabytków lub w gminnej ewidencji zabytków. W tym przypadku budynek nie został ujęty w żadnej z tych form ochrony. Sąd przypomniał, że choć plan miejscowy może stanowić formę ochrony zabytków w rozumieniu ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, to sam w sobie nie kreuje obowiązku uzyskania uzgodnienia z konserwatorem na etapie postępowania zgłoszeniowego.
W ocenie sądu to organ administracji architektoniczno-budowlanej – w tym przypadku starosta oraz wojewoda jako organ odwoławczy – są zobowiązani do przeprowadzenia samodzielnej analizy zgodności zgłoszenia z planem miejscowym, w szczególności z § 10 i § 46 planu, i nie mogą przenosić tego obowiązku na organ ochrony zabytków. Jak podkreślono w uzasadnieniu: „Zgodnie z art. 30 ust. 4b Prawa budowlanego do zgłoszenia budowy, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1–4, należy dołączyć dokumenty, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 1–4. Organ administracji architektoniczno-budowlanej po otrzymaniu zgłoszenia dokonuje jego sprawdzenia w zakresie, o którym mowa w art. 35 ust. 1”.
Sąd zwrócił uwagę, że przepis art. 35 ust. 1 pkt 1a Prawa budowlanego nakłada na organ obowiązek zbadania zgodności projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub – w przypadku jego braku – z decyzją o warunkach zabudowy. Jednocześnie podkreślono, że pojęcie „zgodności”, którym posługuje się ustawodawca w art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego, oznacza relację znacznie silniejszą niż jedynie „brak sprzeczności” czy „spójność”. Z tego względu ocena spełnienia wymogów planu miejscowego leży wyłącznie w gestii organu administracji architektoniczno-budowlanej i nie może być zastąpiona opinią konserwatora.
Zdaniem sądu plan miejscowy zawiera wystarczająco precyzyjne zakazy i nakazy, a organ winien był dokonać samodzielnej oceny zgodności projektu z jego postanowieniami. Stanowisko konserwatora zabytków – w tym przypadku pismo, na które powoływał się wojewoda – pozostaje prawnie irrelewantne wobec jednoznacznych przepisów planu miejscowego, a samo pismo nie miało charakteru uzgodnienia w rozumieniu art. 106 § 5 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Dodatkowo WSA stwierdził, że uzasadnienie decyzji wojewody nie spełniało wymogów z art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego – brak w nim było pełnej analizy zebranego materiału dowodowego, odniesienia się do argumentów strony, a także wyraźnego uzasadnienia prawnego wniesienia sprzeciwu.
W konsekwencji WSA uchylił decyzję Wojewody Pomorskiego na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i zobowiązał organ do ponownej oceny zgłoszenia pod kątem zgodności z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w szczególności § 10 pkt 1–6 w zw. z § 46 ust. 4 uchwały rady gminy.
Wyrok WSA w Gdańsku z 23 lipca 2025 r., sygn. akt II SA/Gd 1145/24









