Skarbnik to jedna z najważniejszych osób w każdej gminie, powiecie i województwie. Jego rola w tworzeniu i realizacji budżetu, duża odpowiedzialność osobista związana z udzielaniem kontrasygnaty, a więc czynności, które wywołują skutki majątkowe i takie, które w przyszłości mogą wywoływać zobowiązania pieniężne, czynią ten zawód szczególnym w strukturze administracji samorządowej. Dziś w licznych JST są kłopoty z pozyskaniem osób kompetentnych i zarazem spełniających odpowiednie kryteria wykształcenia oraz doświadczenia zawodowego do piastowania tej newralgicznej funkcji.
Skarbnik to główny księgowy budżetu, a więc ten, który prowadzi rachunkowość, odpowiada
za rzetelność wszystkich dokumentów rejestrujących tysiące operacji finansowych
i gospodarczych. Trzeba wiedzieć, że w małych gminach to osoba, na której barkach spoczywa cały ciężar zarządzania finansami i księgowością, to ona ogarnia także obszar finansów podległych jednostek, nie wspominając o podatkach, projektach unijnych, inwentaryzacji, czy rozbudowanej sprawozdawczości budżetowej.
Skarbnik to prawa ręka każdego szefa JST i jeden z najbardziej ryzykownych zawodów, wziąwszy pod uwagę szerokie kompetencje w newralgicznych obszarach zadań i odpowiedzialności za ich realizację.
Ryzyka związane z codziennie podejmowanymi decyzjami finansowymi, zaciąganiem długów i realizacją wydatków, z których każda musi mieć podstawę w literze prawa powodują, że chętni do zawodu oczekują adekwatnych wynagrodzeń, rekompensujących ich zaangażowanie i odpowiedzialność. Skarbnicy samorządowi znajdują dziś dość łatwo zatrudnienie i wyższe gratyfikacje w prywatnym sektorze, bo ich wiedza i doświadczenie są dla firm bardzo cenne.
Sztywne zasady wynagrodzeń z maksymalnie określonymi pułapami kwot zniechęcają do tego zawodu osoby z doświadczeniem, zwłaszcza dobrze wynagradzane w sektorze biznesowym. Dziś problemem jest nie tylko rekrutacja kompetentnych osób do zawodu skarbnika, ale także utrzymanie tych, bez których wiedzy i doświadczenia w sektorze publicznym nie sposób się obyć.
Reprezentacja skarbników postuluje więc radykalną zmianę zasad wynagradzania. Chce rezygnacji ze sztywnej kwoty płacy zasadniczej, a w tabeli proponuje utrzymanie jedynie minimalnej kwoty zarobków dla zatrudnionych z powołania. Postulaty obejmują także zasadę przyjęcia dodatku specjalnego jako stałego składnika pensji na tym stanowisku. Skarbnicy chcą także rozszerzenia ochrony przedemerytalnej na takich zasadach, jakie dziś przysługują pracownikom zatrudnionym w JST na podstawie umowy o pracę.
Nie sądzę, aby postulaty skarbników były zbyt wygórowane, zważywszy na zakres ich zadań, odpowiedzialność i nasz rynek pracy.
*zastępca redaktora naczelnego „Wspólnoty”








