Prawo

Senat i samorządy: złagodzić kryterium 10H

Izba wyższa pracuje nad projektem złagodzenia „kryterium 10H” w ustawie o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Za takim rozwiązaniem opowiadają się też samorządowcy.

Senackie komisje: Infrastruktury, Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Ustawodawcza na wspólnym posiedzeniu przeprowadziły pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Komisje opowiedziały się za przyjęciem projektu ustawy z trzema poprawkami.

Projekt dotyczy zmiany obecnie obowiązujących przepisów w zakresie usytuowania elektrowni wiatrowych, w szczególności tzw. kryterium 10H, zgodnie z którym minimalna odległość budynków mieszkalnych od elektrowni wiatrowych powinna wynosić nie mniej niż dziesięciokrotność wysokości całkowitej elektrowni wiatrowej. Przewodniczący Komisji Ustawodawczej, senator Krzysztof Kwiatkowski zauważa, że w przypadku obecnie funkcjonujących elektrowni wiatrowych w Polsce odległość ta wynosi nawet około dwóch kilometrów.
Komentując wcześniejszą deklarację rządu o nowelizacji ww. przepisów, przewodniczący Komisji Ustawodawczej podkreśla, że jeżeli do parlamentu wpłynie projekt rządowy, a Senat przyjmie propozycję komisji, projekty będą mogły być procedowane łącznie.

Senat: proponujemy 5H

Senacka inicjatywa zakłada zniesienie zasady dwukierunkowości obecnie obowiązującego „kryterium 10H” (która oznacza, że nie można postawić wiatraka w odległości mniejszej niż 10H od zabudowań, ale także budynku w odległości mniejszej niż 10H od istniejącego wiatraka) i zmniejszenie minimalnej odległości budynków mieszkalnych od elektrowni wiatrowej do pięciokrotności wysokości masztu elektrowni wiatrowej (kryterium 5H), ale tylko w odniesieniu do zabudowy mieszkalnej. – Obecne przepisy znacząco ograniczają możliwość korzystania z prawa własności, zwłaszcza na terenach wiejskich – podkreśla Krzysztof Kwiatkowski.
Przedstawiciel biura legislacyjnego zaproponował wprowadzenie trzech poprawek legislacyjnych, z których pierwsza dotyczy dostosowania projektowanej ustawy do przepisów prawa budowlanego w zakresie wnoszenia przez organ administracji architektoniczno-budowlanej sprzeciwu wobec zgłoszenia. Poprawka druga ma na celu rozstrzygnięcie wątpliwości dotyczących sposobu obliczania odległości 5H. Trzecia poprawka precyzuje przepisy przejściowe.

Samorządowcy: 500 metrów wystarczy

Za zmianą kryterium 10H opowiedzieli się także przedstawiciele samorządów. Zmiany postuluje m.in. Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych. W przyjętym stanowisku przedstawiciele Porozumienia zwracają uwagę na potrzebę:
- zmniejszenia wymaganej odległości lokalizowania budynków mieszkalnych w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych (art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy),
- wydłużenia terminu przewidzianego dla prowadzenia postępowań w sprawie wydania decyzji o warunkach zabudowy, dotyczących budowy budynków mieszkalnych, wszczętych po dniu wejścia w życie ustawy (art. 14 ust. 2 ustawy).

„W obecnym stanie prawnym nie ma możliwości sytuowania zabudowy mieszkaniowej w odległości równej lub większej od dziesięciokrotności wysokości elektrowni wiatrowej mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowli, wliczając elementy techniczne, w szczególności wirnik wraz z łopatami. Z uwagi na średnią wysokość całkowitą elektrowni wiatrowych na poziomie 150 - 200 m, w promieniu 1,5 - 2 km od pojedynczej elektrowni wiatrowej, nie ma możliwości lokalizowania zabudowań mieszkaniowych na podstawie decyzji o warunkach zabudowy” - zauważają sygnatariusze listu. „Z uwagi na fakt, iż wiele elektrowni wiatrowych uzyskało pozwolenie na budowę przed wejściem w życie ww. ustawy i, tym samym, zlokalizowane są w bardzo bliskiej odległości od istniejących zabudowań mieszkalnych (około 600 m), obecnie nie ma sposobności zagęszczenia istniejącej zwartej zabudowy miejscowości. W związku z tym, iż w skali całego kraju większość inwestycji realizowana jest w oparciu o decyzje o warunkach zabudowy, a nie na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, obecna sytuacja prawna uniemożliwia całkowicie budowę obiektów o funkcji mieszkalnej na ogromnym areale, w tym na terenie całych miejscowości” - argumentują samorządowcy.
Stanowisko OPOS zostało przyjęte przez: Stowarzyszenie Gmin Regionu Południowo-Zachodniego Mazowsza, Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski, Śląski Związek Gmin i Powiatów, Zrzeszenie Gmin Województwa Lubuskiego, Związek Gmin Lubelszczyzny, Związek Gmin Pomorskich, Związek Gmin Warmińsko-Mazurskich.

Podobnego zdania są radni Pruszcza Gdańskiego. „[Ustawa] sprawia, iż znaczna część obszaru  gminy, na którym zlokalizowane są elektrownie wiatrowe lub wydane są pozwolenia na jej budowę, jest pozbawiona możliwości rozwojowych w zakresie budownictwa mieszkaniowego” - piszą w apelu skierowanym do Rady Ministrów, Sejmu i Senatu. I dalej: „Inwestor budujący dom mieszkalny jest świadomy,  że w jego sąsiedztwie znajduje się elektrownia wiatrowa (może być nawet jej właścicielem) i to on powinien mieć możliwość decydowania o tym, czy takowe sąsiedztwo mu odpowiada i powinien być to jego swobodny wybór, a nie zakaz ustawowy. Proponujemy usunąć z przedmiotowej ustawy art. 4 ust. 1 pkt 2  lub zmienić na zapis, który stworzy możliwość budowania budynków mieszkalnych albo budynków o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa 500 m od elektrowni wiatrowej. Zgodnie z wieloma opracowaniami naukowymi rzeczona odległość 500 m to uśredniona minimalna odległość od lokalizacji danej turbiny gwarantująca spełnianie norm dotyczących hałasu w odniesieniu do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zagrodowej”.

Fot. Pixabay