W samorządach

Prof. Harald Kegler: Musimy postawić na adaptację, a nie rozwój

Czym szybciej pogodzimy się z nieuchronnymi zmianami demograficznymi i zaczniemy adaptować się do nowych warunków tym lepiej. Musimy przestać myśleć tylko o rozwoju i przywrócić kulturę współpracy – mówił profesor uniwersytetu w Kassel z Niemiec podczas konferencji Miasteczko i Wieś Przyszłości.

To było jedno z najważniejszych wystąpień pierwszej międzynarodowej konferencji Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa dotyczącej problemów miasteczek i wsi. Prof. Harald Kegler z uniwersytetu z Kassel przedstawił wizję przyszłości i odpowiedzi na tę wizję, które proponuje się obecnie w państwach Europy zachodniej. To o tyle ciekawe, że zupełnie nie zgadza się paradygmatem, który obowiązuje w Polsce. Zresztą Kegler jako przykład błędnego sposobu myślenia zacytował… prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

 

W wywiadzie dla jednej z niemieckich gazet Komorowski mówił, że obecnie wskaźnik płodności wynosi w Polsce jedynie 1,30 dziecka na kobietę. – Musimy osiągnąć poziom 2,1 – cytował Komorowskiego Kegler. I to zdaniem Keglera może jest i zdroworozsądkowe, ale zupełnie nierealne. – Czym szybciej zdamy sobie sprawę, że procesów demograficznych już nie odwrócimy tym szybciej będziemy zdolni do podejmowania wyzwań i szukania sposobów adaptacji – mówił Kegler.

 

Jego zdaniem, jeżeli uwzględnimy fakt, że będzie nas coraz mniej i że struktura wiekowa znacząco się zmieni, bo zwiększy się liczba osób starszych, to musimy zadać sobie pytania: jak zmienić dotychczasową infrastrukturę, żeby odpowiadała nowym potrzebom i jak tę, którą musi pozostać.

 

Kegler przedstawił przykładowy, nieformalny podział na strefy terenów gmin otaczających większe miasto. W tych strefach różna będzie struktura wiekowa, rożne zagęszczenie budownictwa, poziom zatrudnienia, potrzebna infrastruktura itd. Wymaga to jego zdaniem przywrócenia kultury współpracy, a nie współzawodnictwa, bo strefowanie nie zawsze będzie się zgadzało z podziałem administracyjnym.

 

 

Profesor uniwersytetu z Kassel skrytykował – uwielbiany jego zdaniem – sposób na pozorny rozwój gminy tzn. budowę Business Parków i na tym przykładzie pokazał konieczne zmiany myślenia. – Bussines Park to symbol dążeń polityków. Politycy uwielbiają inwestować w tego rodzaju budowle, ponieważ w odróżnieniu od nowych miejsc pracy powstających w rozdrobnieniu, wyraźnie je widać i można się nimi pochwalić – mówił Kegler, którego zdaniem takie budynki to raczej zagrożenie na przyszłość niż szansa.

 

Ta sama idea sprzyja rozpraszaniu, a nie kumulowaniu sieci energetycznych. Tak promowane u nas ciepło sieciowe, miałoby być zastąpione przez rozproszone źródła energii.

 

Podsumowując wykład Kegler przedstawił idee, które powinny przyświecać rządzącym to:

1) akceptacja zmian demograficznych

2) adaptacja, a nie rozwój

3) współpraca, a nie rywalizacja

 

Zdaniem Keglera te trzy punkty przyświecają coraz częściej także dokumentom planistycznym tworzonym w Unii Europejskiej.

 

Konferencja „Miasteczko i Wieś Przyszłości”, Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, http://www.miastoiwiesprzyszlosci.igpim.pl

 

 

 

TAGI: dobre praktyki,

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.

Zgoda na wszystkie
Zgoda na wybrane