Nowe przepisy umożliwiają wykorzystanie części budynków szkolnych do realizacji innych zadań samorządu, takich jak opieka nad dziećmi do lat 3 w formie żłobków, działania z zakresu polityki senioralnej, ochrony zdrowia czy aktywności kulturalnej. Rozwiązanie to ma zwiększyć efektywność wykorzystania infrastruktury publicznej i dostosować ją do lokalnych potrzeb.
Ustawa upraszcza także zasady tworzenia szkół filialnych. Jedna szkoła podstawowa będzie mogła mieć więcej niż dwie filie, a istniejące placówki będzie można przekształcać w szkoły filialne podporządkowane innym jednostkom. W praktyce daje to samorządom narzędzie reorganizacji sieci szkolnej bez konieczności formalnej likwidacji placówek.
Zmiany obejmują również organizację nauczania w najmniejszych szkołach. Nowelizacja dopuszcza łączenie wszystkich zajęć edukacyjnych w klasach I–III, jeżeli liczba uczniów nie przekracza 12, przy jednoczesnym obowiązku zapewnienia możliwie stałej opieki jednego nauczyciela wychowawcy.
Regulacja wprowadza ponadto rozszerzenie procesu konsultacyjnego oraz wzmocnienie roli rodziców w procedurze zmian w strukturze szkół. Przewidziano m.in. sześciomiesięczny okres informowania o planowanych działaniach, takich jak likwidacja placówki. – To bardzo ważny element tej ustawy. Gdybym jej nie podpisał to mogłoby dojść do powszechnego likwidowania szkół i politycznego przerzucania się za to odpowiedzialnością między rządem a samorządem. Teraz sytuacja będzie jasna, te zmiany przenoszą cały zakres decyzji w sprawie szkół na władze lokalne. Tu chcę zaznaczyć, że szeroko konsultowałem decyzję w tej sprawie z samorządowcami, jak i związkami zawodowymi. Zarówno Związek Gmin Wiejskich, jak i oświatowa „Solidarność” poparły podpis pod tą ustawą – mówi prezydent Karol Nawrocki.
Jednocześnie ustawa nie zmienia mechanizmu decyzyjnego w zakresie likwidacji szkół. Nadal wymagane jest uzyskanie opinii kuratora oświaty, a jej charakter pozostaje wiążący, co oznacza, że negatywne stanowisko kuratora może zablokować zamknięcie placówki.







