Jak relacjonuje PAP, stanowisko rządu przedstawił podczas posiedzenia KWRiST Marek Wiewióra, dyrektor Departamentu Finansów Samorządu Terytorialnego w Ministerstwie Finansów. Poinformował, że resort nie przewiduje zmian w ustawie o dochodach JST, które miałyby obowiązywać już w 2027 r. Zamiast tego MF zaproponowało utworzenie kolejnej grupy roboczej z udziałem przedstawicieli rządu i samorządów, która miałaby analizować funkcjonowanie systemu i przygotować propozycje udoskonalenia mechanizmów wyliczania potrzeb wydatkowych.
Taka propozycja spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem strony samorządowej. Jej przedstawiciele przypominali, że uchwalając w 2024 r. nowy system dochodów JST, rząd i samorządy miały traktować go jako początek przebudowy finansów lokalnych, a nie rozwiązanie zamknięte i ostateczne. – Umawialiśmy się, że ta ustawa jest początkiem tworzenia systemu finansowania jednostek samorządu terytorialnego, a nie końcem – mówił, cytowany przez PAP, Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. Jego zdaniem powołanie kolejnej grupy roboczej może oznaczać odsuwanie w czasie decyzji, które powinny zostać podjęte już teraz.
Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński przypomniał, że strona samorządowa zaakceptowała w 2024 r. kompromisowe rozwiązania w zamian za deklarację ich szybkiego monitorowania i poprawiania. Chęciński mówił o „dżentelmeńskich umowach”, których brak realizacji osłabia zaufanie samorządów do deklaracji strony rządowej. Prezydent Wodzisławia Śląskiego Mieczysław Kieca zwrócił natomiast uwagę, że samorządowi eksperci przez wiele miesięcy pracowali nad oceną nowego systemu i przygotowali konkretne propozycje zmian – zarówno legislacyjnych, jak i dotyczących poszczególnych obszarów finansowania. Materiały miały zostać przekazane Ministerstwu Finansów ponad miesiąc wcześniej. – Nie na to się umawialiśmy – podkreślił Kieca, pytając jednocześnie o sens dalszej pracy ekspertów, skoro przedstawione postulaty nie przełożą się na zmiany w 2027 r.
Przedstawiciele JST wskazali również konkretne elementy systemu, które ich zdaniem wymagają pilnej korekty. Jednym z nich są tzw. potrzeby ekologiczne. Marek Wójcik przekonywał, że nie oznaczały one przyznania samorządom dodatkowych pieniędzy na zadania związane z ochroną środowiska, lecz jedynie wydzielenie części środków z istniejącej puli. Zastrzeżenia dotyczą również potrzeb edukacyjnych. Zdaniem strony samorządowej nazwa ta może sugerować, że środki przekazywane gminom i powiatom odpowiadają faktycznym kosztom wykonywania zadań oświatowych, podczas gdy w praktyce tak nie jest. Prezydent Sosnowca zwracał dodatkowo uwagę na brak trwałego rozwiązania problemu finansowania edukacji dzieci uchodźców wojennych z Ukrainy, co obciąża lokalne budżety.
Ministerstwo Finansów odpiera zarzuty. Marek Wiewióra podczas posiedzenia KWRiST zapewniał, że resort poważnie potraktował zgłoszone przez samorządy postulaty i przeanalizował większość z nich, w tym ich potencjalne skutki finansowe. Przekonywał też, że propozycja powołania wspólnej grupy roboczej nie oznacza odsuwania problemu – resort przedstawia ją jako sposób na partnerskie wypracowanie kolejnych zmian wspólnie ze stroną samorządową.








