Gospodarka

O kolej i tramwaje dla metropolii

Wykluczenie transportu szynowego w dużych miastach i metropoliach z Krajowego Planu Odbudowy to działanie przeciwne koncepcji Europejskiego Zielonego Ładu - zauważają przedstawiciele Unii Metropolii Polskich.

Transport, obok sektora komunalno-bytowego, jest jednym z największych emitentów zanieczyszczeń. Dlatego w komponencie „Zielona i inteligentna mobilność” Krajowego Planu Odbudowy przewidziano wsparcie transportu nisko- i zeroemisyjnego. W ramach KPO będą finansowane działania w zakresie rozwoju elektromobilności, zwiększające konkurencyjność sektora kolejowego oraz bezpieczeństwo transportu (zarówno na drogach, jak i kolei), także przez wdrożenie rozwiązań cyfrowych.

W projekcie KPO nie przewidziano jednak środków na rozwój transportu szynowego w największych miastach.
– Jako duże miasta stawiamy (zgodnie z koncepcją Europejskiego Zielonego Ładu) w dużej mierze na transport szynowy, który jest jedyną i realną alternatywą dla transportu indywidualnego, a który w Krajowym Planie Odbudowy został wykluczony z finansowania – podkreśla Michał Olszewski, zastępca prezydenta Warszawy.
Owszem, wymiana taboru autobusowego jest korzystna, ale nie wpłynie znacznie na poprawę jakości powietrza w miastach. Aż 80 proc. emisji pyłów w transporcie kołowym to efekt ścierania się klocków hamulcowych czy opon. Jedynie 20 proc. tej emisji pochodzi ze spalin – przypomina Unia Metropolii Polskich w swoim stanowisku. Dlatego – uważa prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz – niezasadne jest ograniczenie finansowania w zakresie niskoemisyjnego transportu miejskiego wyłącznie do zakupu autobusów i pozbawienie takiego dofinansowania miejskiego transportu szynowego.
– Transport autobusowy nigdy nie będzie alternatywą dla transportu szynowego, zwłaszcza w kontekście dbałości o czystość powietrza – dodaje Michał Olszewski.
Aby propozycja rządu znajdująca się w KPO była komplementarna, Unia Metropolii Polskich nie widzi innej możliwości, jak wsparcie miejskiego i metropolitalnego transportu szynowego.

Sprzeciw wobec wykluczenia dużych miast z dostępu do środków w ramach KPO, w szczególności zaś z komponentu „Zielona i inteligentna mobilność”, i w efekcie pozbawienia finansowania z tego źródła miejskiego transportu szynowego wyraża także Związek Miast Polskich, głosem Moniki Kozłowskiej-Święconek, dyrektor Biura zrównoważonej mobilności Urzędu Miasta Wrocławia.
– Nie można świadomie narażać milionów mieszkańców miast dużych i wielkich na brak możliwości poprawy jakości życia. Zadajemy sobie pytanie, czym te miasta sobie zawiniły, że nie zasłużyły na fundusze z Krajowego Planu Odbudowy i na inwestycje w infrastrukturę – mówi Monika Kozłowska-Święconek. - Duże miasta nie mogą być traktowane dużo gorzej niż inne miejscowości. Zwłaszcza, że z ich infrastruktury, przede wszystkim transportowej, korzystają nie tylko mieszkańcy samego miasta, ale także sąsiednich gmin. Tak jest nie tylko w moim Wrocławiu, ale tak jest we wszystkich naszych, dużych i wielkich miastach.

Źródło UMP, fot. Koleje Dolnośląskie