W samorządach

Niech zabłyśnie Gwiazdka

Magdalena Jezierska

07.12.2012

Większość z nas nie wyobraża sobie wieczornego, grudniowego spaceru bez widoku fantazyjnych dekoracji zdobiących ulice, place i rynki naszych miast, przypominających o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia. Dlatego mimo kryzysu samorządy na różne sposoby radzą sobie, aby mieszkańcom i turystom nie tylko kalendarz przypominał, że święta już tuż-tuż.

Dziś jednak nie wystarczy ustawić na miejskim rynku choinkę czy zawiesić lampki wzdłuż najpopularniejszych szlaków komunikacyjnych. – Wiele miast przygotowuje się na grudniową iluminację bardzo pieczołowicie, traktując to wydarzenie typowo eventowo. Widać, że zauważono potencjał w takich wydarzeniach i miasta starają się przyciągnąć mieszkańców, organizując koncerty i inne atrakcje – zaznacza Magdalena Pniewska z agencji evetowej MyPlace. – Urzędnicy korzystają z profesjonalnych dostawców usług eventowych, co gwarantuje rozrywkę na wysokim poziomie. Widać, że takie wydarzenia zostały wpisane w działania strategiczne miast – podkreśla Pniewska.

 

W zakresie iluminacji świątecznych również obowiązują mody i trendy. Okazji do ich śledzenia jest kilka. Choćby znane na całym świecie targi Christmasworld we Frankfurcie nad Menem. Co roku ponad tysiąc wystawców prezentuje swoje produkty i wyznacza trendy na nadchodzący sezon świąteczny. Nie inaczej jest z technologiami racjonalizującymi zużycie energii. Międzynarodowe Targi Sprzętu Oświetleniowego ŚWIATŁO w Warszawie czy LED China w Kantonie to tylko niektóre imprezy, na których można poznać nowinki oświetleniowe czy dowiedzieć się, jak skutecznie zmniejszać zużycie energii, a więc i koszty. Na rynku działa wiele firm przygotowujących kompleksowe oferty dla samorządów, które biorą udział w organizowanych przez gminy przetargach na przygotowanie i realizację iluminacji świątecznej.

 

Warszawska bajka

Z usług firmy zewnętrznej przy realizacji świątecznej dekoracji pod hasłem „Bajkowy Świat” skorzystała choćby Warszawa. Zainaugurowało ją 1 grudnia uroczyste zapalenie światełek na 27-metrowej choince ustawionej na placu Zamkowym. Po raz pierwszy świąteczne ozdoby pojawiły się również w prawobrzeżnej części Warszawy. – Za konserwację, montaż, demontaż i magazynowanie Zarząd Dróg Miejskich zapłaci około 120 000 zł. Zakup nowych iluminacji to wydatek rzędu 1,5 mln zł, a koszt energii elektrycznej za wszystkie iluminacje w okresie od 1 grudnia 2012 do 2 lutego 2013 r. wyniesie ok. 40 000 zł – wylicza Magdalena Łań z Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy. Oświetlenie zastosowane w warszawskiej iluminacji wykorzystuje energooszczędną technologię ECO-LED.

 

Tysiące światełek w Gdańsku

Energooszczędność to ważny atrybut świątecznych dekoracji, zwłaszcza w przypadku rozbudowanych i dużych instalacji. Stawia na nią również Gdańsk, który w ubiegłym roku wymienił ostatnie nieenergooszczędne światełka wykorzystywane w miejskiej iluminacji.  – W  tym  roku  przeglądnięte  i  wyremontowane zostały wszystkie ozdoby, łącznie 213 sztuk – 70 z Oliwy, 60 z Wrzeszcza,  60  z  Gdańska  Głównego,  7  z  ul.  Długiej  i  16  z  Długiego  Targu  – wymienia Katarzyna Kaczmarek, rzecznik  Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.  Przegląd, remont, montaż, demontaż oraz przechowanie całości będzie kosztowało Gdańsk 260  tys. złotych. – W tym roku w cenę montażu i demontażu wliczone jest również udekorowanie gdańskiej choinki na Długim Targu oraz drzew rosnących przy niej i przy Neptunie, również przy Bramie Zielonej oraz na placu Wybickiego we Wrzeszczu. Łącznie to ok. 70 tys. światełek – 30 tys. na choince i 20 tys. na drzewach, 20 tys. w pozostałych miejscach – mówi Kaczmarek.  Uroczyste odpalenie lampek odbyło się 5 grudnia.

 

Wrocławski blask

Równie efektowna jest iluminacja we Wrocławiu. Jej uruchomienie zostało podzielone na dwa etapy. Już od 24 listopada wrocławianie i turyści mogli podziwiać oświetlenie w rejonie jarmarku świątecznego, a w Mikołajki, 6 grudnia rozbłysła 20-metrowa sztuczna choinka w kształcie stożka, przyozdobiona łańcuchami kul i bombek przeplatanych girlandami, dając tym samym znak do zapalenia pozostałych iluminacji w rejonie całego Starego Miasta i nie tylko.  Druga choinka,  10-metrowy sztuczny świerk, stanęła na placu uniwersyteckim.

 

– Bez żalu zrezygnowaliśmy w tym sezonie z 22-metrowego naturalnego świerka na placu Grunwaldzkim. Ekologicznie rzecz ujmując, jego uroda kosztowała życie przynajmniej dwóch rosłych świerków, albowiem jego gałęzie były zawsze dogęszczane, aby drzewko gigant prezentowało się jak najokazalej – wyjaśnia Ewa Mazur, rzecznik prasowy Zarządu  Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu.  W tym sezonie dekoracja obejmie swoim zasięgiem obszar starówki, którego granicę  od południa wyznaczy miejska fosa, a od północy trasa WZ. Blasku dostały również wrocławskie fontanny i kilka nowych miejsc, m.in. ulica Kuźnicza czy plac Nankiera.

 

Łącznie dekoracje świąteczne we Wrocławiu składają się z aż 140 tysięcy punktów świetlnych – na samej choince w Rynku znajdzie się 380 dekoracji, 80 bombek zróżnicowanej wielkości i 300 starflashy. Jak zapewnia Ewa Mazur, nie pochłoną jednak dużo energii, gdyż iluminacja, wpisując się w ogólny trend, bazuje na ledowych źródłach światła. Koszt dzierżawy (wypożyczenia), montażu, napraw i demontażu wszystkich elementów dekoracyjnych to 963 tys. zł. I jest niższy aż o 350 tys. zł od kosztów zeszłorocznego sezonu.

 

Oszczędniej nie znaczy gorzej

Część miast wydatki na świąteczne ozdoby i iluminację utrzymuje na poziomie z ubiegłego roku lub nieco je zwiększa. W Bielsku-Białej w 2011 roku kwota przeznaczona na  iluminację świąteczną wynosiła ok. 575 tys. zł. W tym roku to ok. 590 tys. zł. Iluminację rozmieszczono przede wszystkim w miejscach o znaczeniu historycznym, np. na Starówce, oraz w tych najchętniej odwiedzanych przez mieszkańców. – Świecące girlandy zostaną rozmieszczone wzdłuż głównych ciągów komunikacyjnych miasta. Będą to m.in. ulice Warszawska, Partyzantów, Bystrzańska, Piastowska, Andersa, Hulanka, 11 Listopada, okolice Zamku Sułkowskich, Starego Rynku oraz Katedry, a także plac z pomnikiem Reksia. Podobnie jak w roku ubiegłym największa sztuczna choinka stanie na placu Chrobrego – opisuje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

 

Kształty dekoracji świetlnych nawiązują do pejzażu zimowo-świątecznego, są więc gwiazdy, płatki śniegu, sople, różnego rodzaju bombki, kosze, dzwony i anioły. Fontannę przed Teatrem Polskim zdobią ledowe węże, które wyglądają jak zamarznięta  woda. Część iluminacji jest własnością gminy, natomiast większość została wypożyczona.

 

Również więcej niż w 2011 roku na iluminację świąteczną przeznaczyły Suwałki. W ubiegłym było to nieco ponad 10 tys., teraz 20 tys. zł. Jednak połowa z bieżących wydatków została przeznaczona na remonty i  konserwację instalacji, można więc przyjąć, że kwota na zakup nowych elementów miejskiej iluminacji została utrzymana na takim samym poziomie. W Suwałkach iluminację przygotowuje miejska firma – Zarząd Dróg i Zieleni. Dzięki temu koszty są mniejsze, a mieszkańcy mogą cieszyć oczy świątecznymi dekoracjami.

 

Na zeszłorocznym poziomie wydatki na świąteczne dekoracje utrzymał choćby Białystok. W latach poprzednich koszt iluminacji świąteczno-noworocznej wynosił ok. 170 tys. zł. Urząd szacuje, że w 2012 r. wydatki na ten cel będą utrzymane na podobnym poziomie

 

W Legionowie na iluminację zostało przeznaczonych ok. 70 tys. zł, czyli o 10 tys. zł mniej niż w ubiegłym roku. W kwocie przeznaczonej na świąteczne dekoracje zawierają się również koszty przechowywania oraz naprawy elementów zakupionych w poprzednich latach. – Każdego roku dokupujemy nowe elementy, zarówno w celu zwiększenia ilości dekoracji, jak i wzbogacenia jej o nowe akcenty. Powiększając asortyment ozdób, dokupiliśmy sztuczną, dziesięciometrową choinkę wraz z ozdobami, ledową fontannę, która ustawiana jest na miejscu prawdziwej, imitując jej działanie. Zmieniamy również ozdoby wokół choinki oraz na rynku miejskim – opisuje Dorota Staśkiewicz z urzędu miasta.

 

W tym roku bez nowości

Część miast nie planuje w tym roku nowych zakupów w zakresie iluminacji. Przykładem choćby Ostrołęka, której muszą wystarczyć zapasy z lat ubiegłych. W 2010–2011 roku Ostrołęka kupiła iluminacje świąteczne za blisko 131 tys. złotych (w 2010 wydała na ten cel 64 tys. 660 zł, rok później – 66 tys. 51 zł). Dekorowaniem miasta zajął się Miejski Zarząd Obiektów Sportowo-Turystycznych, a montażem dekoracji na wysokościach wynajęta firma zewnętrzna.

 

W Grudziądzu ostatni zakup nowych elementów iluminacji miał miejsce w 2009 r. Miasto stara się jednak, aby inauguracja świątecznej dekoracji i jednocześnie Jarmarku Św. Mikołaja miała nowy wymiar. W tym roku będzie połączona z pokazem tzw. mappingu – czyli wielkoformatowej projekcji świetlnej 3D z wykorzystaniem struktury budynków czy elementów architektonicznych.

 

Sponsor pomoże

Niektóre miasta starają się pokrywać koszty iluminacji z dotacji sponsorów. – Planujemy, wzorem lat ubiegłych, w świąteczny sposób ozdobić centrum miasta, koszty ponoszą nasi sponsorzy, spółki miejskie i lubelskie firmy –podkreśla Beata Krzyżanowska, rzecznik prasowy prezydenta Lublina. Na budynku ratusza zawisły światełka, zaś przed nim stanęła duża, świąteczna choinka. Na latarniach wzdłuż lubelskiego deptaka zawieszono iluminację sponsorowaną przez Perłę Browary Lubelskie. – Mamy nadzieję, że jeden z najpiękniejszych zabytków centrum miasta – Brama Krakowska jak co roku zostanie ozdobiona dedykowaną kurtyną świetlną przez firmę Herbapol Lublin SA – dodaje Krzyżanowska.

 

Ze wsparcia firm zewnętrznych korzysta również Łódź. W ogłoszonym w sierpniu konkursie na sponsora iluminacji ulicy Piotrkowskiej wyłoniono Polską Grupę Energetyczną Obrót SA. W zamian za 200 tysięcy zł logo spółki pojawiło się w czterech lokalizacjach w ramach konstrukcji świątecznej iluminacji. Zostało wykonane z węża świetlnego LED, czyli w takiej samej technologii, jak dekoracyjne oświetlenie. Za przygotowanie pozostałej części dekoracji oraz jej montaż, przechowywanie i remont odpowiada wyłoniona przez miasto w wyniku przetargu firma zewnętrzna. Łączna wartość kontraktu opiewa na niespełna 2 mln zł.

 

Jak słusznie zwraca uwagę Anna Sobocińska, rzecznik prasowy prezydenta Łomży, o charakterze miejskich iluminacji nie świadczą tylko przygotowane przez miasto dekoracje, ale i te wykonywane przez samych mieszkańców oraz przedsiębiorców. Ratusz zajmuje się rozmieszczeniem iluminacji głównie w rejonie Starego Rynku oraz na skrzyżowaniach najważniejszych ulic. Z uwagi na ograniczone środki w ubiegłym roku na nowe ozdoby miasto przeznaczyło mniej niż 2 tys. zł. W tym roku koszt nowych iluminacji wyniesie około 40 tys. zł.

 

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mimo trudnej sytuacji finansowej samorządów przygotowanie świątecznej iluminacji jest jednym z obowiązkowych elementów w gminnych budżetach i kalendarzach. Mniej istotny jest model: własnymi siłami czy z wykorzystaniem firmy zewnętrznej, w zgodzie z najnowszymi trendami czy przy użyciu elementów kupionych kilka lat temu. Jedno jest pewne – choinka na miejskim rynku dla każdego z nas oznacza, że święta tuż-tuż.