W samorządach

Nie przetrwamy bez pomocy państwa!

Sławomir Bukowski

17.04.2020

Burmistrz Mogielnicy w dramatycznym liście do premiera Mateusza Morawieckiego wykazuje, jak duże ubytki w dochodach odnotuje w tym roku jego gmina.

Sławomir Chmielewski, burmistrz Mogielnicy, alarmuje, że może zabraknąć pieniędzy na wypłatę pensji dla pracowników oświaty, nie mówiąc już o realizacji innych zadań finansowanych ze środków własnych, takich jak chociażby funkcjonowanie urzędu gminy. Jego list do premiera jest tak sugestywny, że publikujemy go w całości.

 

„W związku z pismem PS2.844.79.2020 z 10 kwietnia 2020 r. skierowanym do wojewodów i prezesów RIO, a następnie za pośrednictwem wojewody mazowieckiego do gmin zwracam uwagę, że zastosowane propozycje rozwiązań wprowadzonych ustawą o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (DzU poz. 568), mającej na celu złagodzenie skutków społeczno-gospodarczych pandemii wywołanej wirusem SARS-Co V-2, pomijają całkowicie możliwości/warunki finansowe gmin wiejskich i miejsko-wiejskich o  niewielkich dochodach własnych, a jest ich w Polsce większość – ich sytuacja może stać się dramatyczna. Wszelkie regulacje proponowane przez Rząd RP nie mają racji bytu w JST o niewielkim udziale dochodów własnych w ogólnej strukturze dochodów. Opiszę to na przykładzie mojej gminy Mogielnica.

Całkowity uchwalony budżet na rok 2020 zakłada dochody ogółem w kwocie ok. 40 mln zł, w tym dochody własne stanowią ok. 18 mln zł. W kwocie 18 mln zł znajdują się dochody w wysokości 5,6 mln zł z tytułu podatku od nieruchomości związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej, w stosunku do których zgodnie z pismem MF proponuje się 1. zastosować regulacje cytuję; „Zgodnie z wprowadzonymi regulacjami:

1. rada gminy może wprowadzić, w drodze uchwały, za część roku 2020, zwolnienia z podatku od nieruchomości: gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej,  wskazanym grupom przedsiębiorców, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19 (dodany art.15p w ustawie o COVID-19),

2. rada gminy może przedłużyć, w drodze uchwały, wskazanym grupom przedsiębiorców, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19, terminy płatności rat podatku od nieruchomości, płatnych w kwietniu, maju i czerwcu 2020 r., nie dłużej niż do dnia 30 września 2020 r. (dodany art.15q w ustawie o COVID-19)”.

Uwzględniając powyższe, gmina Mogielnica – szacujemy – może stracić do 5,6 mln dochodów własnych w roku 2020. Uwzględniając, że niedoszacowany przez rząd budżet na utrzymanie oświaty powoduje konieczność dofinansowania oświaty gminnej w kwocie 8,5 mln zł (zmniejszona w kwietniu subwencja o kolejne 115 tys. zł, pismo ministra finansów z 10 kwietnia 2020 roku), przy koszcie całkowitym 16,8 mln zł (korekta po uwzględnieniu zmniejszenia subwencji pismem ministra finansów z 10 kwietnia 2020 r.) spowoduje, że zmniejszenie dochodów o wskazane wyżej ok. 5,6 mln zł skutkować będzie niemożliwością wypłaty pensji dla pracowników oświaty, nie mówiąc już o innych zadaniach finansowanych ze środków własnych, jak chociażby funkcjonowanie urzędu gminy.

Gmina nie ma możliwości rezygnacji z zadań inwestycyjnych i przekazania z nich środków na inne cele – z prozaicznego powodu: po raz pierwszy od 20 lat miałem problem ze zbilansowaniem budżetu na rok 2020, gdyż nie przekazano wystarczających środków na podwyżki nauczycieli w roku 2019, skutki objawiły się tym, że w roku 2019 dokładaliśmy do subwencji oświatowej 6 mln zł, a w roku 2020 będzie to według prognoz aż 8,5 mln zł. Nie ma również możliwości urealnienia sieci szkół, bo wprowadzone przez rząd regulacje to praktycznie uniemożliwiają.

Wolą samorządu jest pomoc przedsiębiorcom w tej trudnej dla nich sytuacji, jednak bez dodatkowych regulacji budżet gminy nie jest w stanie wdrożyć proponowanych rozwiązań. Informacja w mediach sprawiła, że kolejne firmy pytają mnie o możliwość umorzenia podatków, nasze firmy niczym nie różnią się od firma w dużych aglomeracjach, problem jest jeden: duże aglomeracje stać na taką pomoc, nas nie. Sygnalizując powyższe, proszę o przewidzenie rekompensat z tytułu udzielonych zwolnień i utraconych dochodów w związku z sytuacją epidemiologiczną i propozycjami opisanymi w cytowanym piśmie ministra finansów.

Gminy wiejskie i miejsko-wiejskie nie przetrwają bez pomocy państwa. Proszę jednocześnienie nie wskazywać zwiększonych dochodów, jakie gmina Mogielnica uzyskała w latach ostatnich z tytułu zwiększonej ściągalności VAT i innych, gdyż zwiększanie zadań gminom bez dostatecznych środków (art. 167 pkt. 1 Konstytucji RP), przerzucanie finansowania oświaty, jest tak duże, że nie rekompensują tego żadne wzrosty dochodów. Nadmieniam, że już za marzec 2020 r. udziały w PIT przekazane gminie są o 13 proc. mniejsze niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i trudno prognozować, jakich strat z tego tytułu możemy się spodziewać. Również realizacja innych dochodów własnych – choćby podatku rolnego (ok. 1,2 mln zł) czy opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi (ok. 1,8 mln zł) stoi pod znakiem zapytania ze względu na trudną sytuację mieszkańców (w tym rolników) wywołaną epidemią.

Żadne rządowe programy wsparcia budowy dróg samorządowych nie mają racji bytu w gminach wiejskich i miejsko-wiejskich, bo nas po prostu nie będzie stać na wkład własny! Proponowany wzrost opłaty za decyzje o warunkach zabudowy to w przypadku gminy Mogielnica 40 tys. zł rocznie (zakładając, że liczba wydawanych decyzji będzie na poziomie 2019 r.), a zatem przysłowiowa kropla wody w morzu potrzeb. W podobnym kierunku zmierzają inne propozycje – nam potrzebna jest realna pomoc.

Opisane przypadki degradacji samorządów i ich dochodów to tylko kilka przykładów.

Z poważaniem,

bezpartyjny burmistrz dr Sławomir Chmielewski”