Sprawa miała swój początek w 2016 r., kiedy rada miasta uchwaliła przepisy nakładające na właścicieli psów obowiązek wyprowadzania ich na smyczy, a w przypadku psów agresywnych – dodatkowo w kagańcu, przy czym wyjątek od tej zasady dotyczył jedynie zwierząt, którym ze względów zdrowotnych lub anatomicznych nie można było założyć kagańca, co musiało być potwierdzone zaświadczeniem lekarza weterynarii. Dodatkowo uchwała przewidywała obowiązek wywieszania tablic informacyjnych o psach na terenach prywatnych.
Prokurator rejonowy zaskarżył uchwałę zarzucając jej, że rada gminy przekroczyła upoważnienie ustawowe wynikające z art. 4 ust. 2 pkt 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. WSA w Bydgoszczy przyznał mu rację i stwierdził nieważność dwóch paragrafów uchwały, wskazując, że gmina może regulować obowiązki właścicieli zwierząt wyłącznie w zakresie utrzymania porządku i bezpieczeństwa w miejscach publicznych, a nie na terenach prywatnych. Ponadto sąd zauważył, że generalny i bezwarunkowy nakaz wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu, bez przewidzenia wyjątków odnoszących się do wieku, stanu zdrowia czy cech anatomicznych zwierzęcia, może prowadzić do działań niehumanitarnych i wykraczać poza delegację ustawową.
Miasto wniosło skargę kasacyjną, podnosząc, że wprowadzenie takich obowiązków było zgodne z prawem i uzasadnione względami bezpieczeństwa publicznego. NSA jednak podzielił stanowisko sądu I instancji, wskazując, że regulaminy gminne muszą być precyzyjne, proporcjonalne i zgodne z zasadą określoności prawa. Nie mogą nakładać obowiązków bardziej restrykcyjnych niż przepisy ustawowe, w tym ustawy o ochronie zwierząt czy kodeksu wykroczeń.
Sąd zwrócił uwagę, że uchwałodawca posłużył się nieostrym pojęciem „psów agresywnych”, które nie jest tożsame z ustawowym pojęciem „ras uznawanych za agresywne”. Ponadto brak wyjątków od obowiązku prowadzenia psów na smyczy i w kagańcu, uwzględniających indywidualne cechy zwierząt, stanowił wadę przepisu, która skutkowała koniecznością jego uchylenia. Sąd podkreślił, że w omawianej sprawie nie chodzi w ogóle o brak możliwości wprowadzenia generalnego nakazu wyprowadzania psów na smyczy, ale o brak precyzyjnie uregulowanych wyjątków od tej generalnej zasady, który to brak może prowadzić z jednej strony do działań niehumanitarnych, a z drugiej do przyjęcia w regulaminie regulacji idącej dalej niż regulacje ustawowe, np. kodeksu wykroczeń lub ustawy o ochronie zwierząt.
Wyrok NSA z 9 września 2025 r., sygn. akt III OSK 1227/22









