W samorządach

Nie będzie ograniczenia liczby kadencji wójtów

Dominik Krzysztofowicz

11.02.2013

W piątkowym głosowaniu sejm odrzucił projekt zmian w Kodeksie wyborczym przewidujących ograniczenie liczbę sprawowania kadencji przez wójtów (burmistrzów, prezydentów) do dwóch.

I tym razem nie udało się ograniczyć liczby kadencji wójtów (burmistrzów, prezydentów) do dwóch. W piątek sejm odrzucił projekt Ruchu Palikota. Za przyjęcie projektu opowiedziało się 179 posłów, 2 się wstrzymało a ponad 260 zdecydowało odrzucić projekt.

 

W Polsce ponad 262 włodarzy miast i gmin pełni swój urząd nieprzerwanie od 5 kadencji. To ponad 10 proc. wszystkich wójtów, burmistrzów i prezydentów. Rekordzista – Leon Fortak, wójt gminy Czarnocin – najpierw jako naczelnik, później wójt rządzi nieprzerwanie od 1974 roku. Projekt nowelizacji ustawy Kodeks wyborczy miał uniemożliwić kandydowanie osobom, które pełniły funkcję szefa gminy już co najmniej przez dwie kadencje poprzez dodanie do Kodeksu wyborczego art. 472a – „Kandydatem na wójta nie może być osoba, która pełniła tę funkcję w samej gminie przez co najmniej 2 kadencje.” Projekt był odpowiedzią na wieloletnie dyskusje na ten temat w środowiskach samorządowych. Zdaniem autorów zmian obecna sytuacja, w której wójt może pełnić swój urząd bezgranicznie jest korupcjogenna. Często też sprzyja to zahamowaniu rozwoju osoby pełniącej taki urząd, bowiem wiele z nich mogłoby z powodzeniem rozwijać się w kierunku polityki ogólnopolskiej a nawet europejskiej. Osoby sprawujące władze dłuższy czas cechuje często marazm i brak inicjatywy – piszą w uzasadnieniu do ustawy członkowie Ruchu Palikota.  Ponadto ponowny start tej samej osoby na to samo stanowisko może przyczyniać się do ograniczenia szans konkurentów. Osoba rozpoznawalna, pełniąca urząd przez kilka kadencji z rzędu ma oczywiście większe szanse na sukces w wyborach niż osoba nowa, choć niekoniecznie mniej doświadczona. Zwolennicy wprowadzenia ograniczenia liczby kadencji osób sprawujących funkcję wójta uważają, że takie rozwiązanie mogłoby zwiększyć przejrzystość sprawowania władzy lokalnej i wpłynąć na wzrost uczestnictwa obywateli w sprawach publicznych.

 

Przeciwnicy wprowadzenia takiego ograniczenia zwracają uwagę, że każdy wójt co 4 lata jest rozliczany przez mieszkańców swojej gminy – jeżeli tym nie spodoba się sposób rządzenia zawsze mogą wybrać kogoś innego – a jeżeli w trakcie trwania kadencji mieszkańcy zechcą odwołać wójta można przeprowadzić referendum w tej sprawie. Czy aby na pewno i zawsze wybory w gminach faktycznie są „rozliczeniem” władz? Zwolennicy odpowiadają, że wójt pełniący urząd i obsadzający w komisjach wyborczych „swoich” ludzi może mieć duży wpływ na wynik wyborów – takie sytuacje się zdarzają i nie są odosobnione.

 

Problem ograniczenia liczby sprawowania kadencji przez wójtów nie jest problemem nowym. Pojawia się w środowiskach samorządowych od początku istnienia demokratycznej polski i powraca co kilka lat. W obecnej dobie przeprowadzenia kilku prób „reform samorządowych” być może pomysł pojawi się znów, być może skutecznie.

TAGI: parlament, projekt ustawy, sejm, wybory,