Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed zmasowaną dezinformacją

W związku z naruszeniem 9 i 10 września polskiej przestrzeni powietrznej przez drony, wszystkie służby działające w zakresie ochrony cyberprzestrzeni działają w stanie podwyższonej gotowości. Monitorują sytuację, w szczególności w zakresie bezpieczeństwa funkcjonowania infrastruktury krytycznej.

Resort cyfryzacji ostrzega, że identyfikowana jest wzmożona aktywność dezinformacyjna prowadzona przez rosyjskie i białoruskie służby. Ma ona przede wszystkim przekierować odpowiedzialność za naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej na stronę ukraińską oraz dyskredytować działania podejmowane przez polskie wojsko i służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. 

Główne linie narracyjne dezinformacji zidentyfikowane przez Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK:

1. Państwo nie ostrzega obywateli o zagrożeniu – sugeruje się, że władze nie ostrzegają obywateli o zagrożeniu wynikającym z naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. W wybranych wzmiankach twierdzono, że rząd i media „śpią” i przez wiele godzin nie podawały informacji. 

2. Ukraińcy wciągają Polskę w wojnę (to ukraińska prowokacja) – pojawiają się przekazy sugerujące, że to Ukraina odpowiada za naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez drony. Skierowanie dronów w stronę Polski ma być sposobem na wciągnięcie naszego kraju do wojny z Rosją. Aktorzy dezinformacji skupiają się na aspekcie związanym z rzekomo celowym nie podjęciem się zestrzelenia obiektów przez siły zbrojne Ukrainy, kiedy znajdowały się one nad ukraińską przestrzenią powietrzną. 

3. Polskie wojsko nie jest przygotowane do obrony kraju – pojawiają się przekazy sugerujące, że Wojsko Polskie nie jest przygotowane do obrony kraju. W części przekazów pojawiło się też twierdzenie, że zestrzelono jedynie dwa drony, co podawano jako słabość państwa. 

4. Rząd chce zrzucić odpowiedzialność za obronę kraju na NATO – pojawiły się przekazy dotyczące możliwego uruchomienia artykułu 4 NATO. Doniesienia zostały wykorzystane przez aktorów dezinformacji do kreowania narracji o próbie zrzucenia odpowiedzialności za obronę kraju na Sojusz Północnoatlantycki. 

5. Rosja nie odpowiada za atak, ponieważ nie ma w nim żadnego interesu – sugeruje się, że Rosja nie jest odpowiedzialna za naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej, ponieważ w wyniku wystrzelenia dronów w kierunku Polski kraj nie odniósłby żadnych korzyści. 

6. Niszczenie dronów przez Wojsko Polskie to osłabianie zdolności obronnych – sugeruje się, że niszczenie dronów przez polskie lotnictwo wojskowe spowoduje braki w uzbrojeniu, a co za tym idzie osłabi to zdolności obronne kraju. 

7. Polska jest w stanie wojny z Rosją – pojawiają się wpisy sugerujące, że przekroczenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony świadczy o tym, że Polska jest w stanie wojny z Rosją. Stwierdzenia tego typu mogą wywołać panikę w społeczeństwie. 

8. Ukraińcy mszczą się na Polakach za wypowiedź Karola Nawrockiego o tym, że Polska nie wyśle wojska na terytorium wojny – Ukraińcy mieli rzekomo wystrzelić drony w kierunku Polski. Ma być to forma zemsty za wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, który poinformował, że Polska wyklucza wysłanie wojsk do Ukrainy. 

Źródła rosyjskie i białoruskie podają:

1. Ukraińcy wciągają Polskę w wojnę (to ukraińska prowokacja) – w ramach tych działań promowane są m.in. przekazy kreujące Ukrainę na stronę żądającą przystąpienia Polski do wojny. Wskazuje się również na Kijów jako stronę odpowiedzialną za skierowanie dronów na Polskę. 

2. Białorusini ostrzegali Polskę przed atakiem – źródła działające na platformie Telegram (znane z szerzenia rosyjskiej dezinformacji) promowały białoruski przekaz, zgodnie z którym SZ Białorusi przekazywały stronie polskiej informacje nt. działań aparatów bezzałogowych w przestrzeni powietrznej Ukrainy. Działanie ma na celu ukazanie Białorusi jako podmiotu „zupełnie nie związanego” z eskalacją napięć. Działanie może być przykładem prawdopodobnej indywidualnej aktywności propagandowej Mińska, bez uzgodnienia tej linii informacyjnej z Moskwą. 

3. Powtórka z Przewodowa – ponownie wkrótce okaże się, że to „atak ze strony Ukrainy” - kontekście ataku aparatów bezzałogowych w polskiej infosferze doszło do aktywizacji środowisk prorosyjskich znanych z działań dezinformacyjnych zbieżnych z celami Kremla. Poważna część uwagi danych środowisk poświęcona została pozycjonowaniu ataku na „powtórkę z Przewodowa”. Zgodnie z narracją, rząd Polski bezpodstawnie oskarża o atak stronę rosyjską, gdy „tak naprawdę” za atak odpowiadać ma Kijów. 

4. Relatywizowanie – aktorzy znani z szerzenia rosyjskiej dezinformacji promują m.in. przekazy o tym, iż atak dronów to jedynie „teatr” przygotowany przez Warszawę we współpracy z Kijowem. Działanie służy podważaniu komunikatów władz RP nt. zaistniałego wydarzenia oraz prawdopodobnej odpowiedzialności Rosji za dany atak. 

5. Negowanie zaistnienia ataku - jedna z narracji dotyczy negowania zaistnienia ataku. Polskojęzyczne rosyjskie źródła w tym kontekście powołują się na wcześniejsze komunikaty strony polskiej nt. obecności rosyjskich dronów, które nie zostały potwierdzone fotografiami. W ten sposób Polska pozycjonowana jest na stronę prowokującą napięcia w oparciu o fałszywe komunikaty. 

6. Potencjalne zniszczenia to efekt działania polskiej lub ukraińskiej obrony przeciwlotniczej – rosyjskie źródła poprzez platformę Telegram promują przekaz kreujący potencjalne skutki zestrzelenia dronów jako efekt działań polskiej lub ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Do wpisów dodawane są nagrania wykonane w Polsce, na których słychać dźwięk samolotów – ma to dowodzić krytycznej sytuacji bezpieczeństwa i obecności aparatów bezzałogowych nad polskimi miastami. 

7. Polska bezbronna wobec rosyjskich dronów – histeria, kompromitacja i iluzja bezpieczeństwa – wpisy przedstawiają zgodny przekaz, według którego Polska rzekomo całkowicie zawiodła w obliczu incydentu z dronami „Geran-2” – miała nie tylko nie zapobiec ich wtargnięciu, ale pozwolić na przelot dziesiątek kilometrów nad terytorium kraju aż w rejon Zamościa. Autorzy sugerują, że drony mogły trafić w strategiczne cele, takie jak Rzeszów – kluczowy węzeł dostaw broni dla Ukrainy. Jednocześnie jednak całą sytuację przedstawiają jako „histerię” wywołaną przez Polskę, bez faktycznego zagrożenia, a głównym powodem zamieszania ma być rzekoma nieudolność polskiej obrony przeciwlotniczej, która nie potrafiła zareagować na „wolno lecące” cele. Narracja służy ośmieszeniu i zdyskredytowaniu zdolności obronnych Polski, podważając jej rolę jako wiarygodnego partnera NATO. 

8. Polska eskaluje incydent z dronami, aby wspierać „partię wojenną” i storpedować porozumienie Trump – Putin – wpisy przedstawiają incydent z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez drony jako pretekst wykorzystywany przez rząd Donalda Tuska oraz siły Zachodu do zaostrzenia konfrontacji z Rosją. Sugeruje się, że to nie pierwszy taki przypadek, ale tym razem reakcja Warszawy i NATO jest nienaturalnie ostra – w odróżnieniu od wcześniejszych incydentów, które tłumaczono jako przypadkowe wtargnięcia. Narracja koncentruje się na rzekomej grze politycznej: premier Tusk ma wykorzystywać temat rosyjskiego zagrożenia do walki politycznej z prezydentem Nawrockim, który – według autora – jest sceptyczny wobec Ukrainy. Jednocześnie wydarzenie to ma być elementem większej rozgrywki geopolitycznej, w której "partia wojenna" na Zachodzie próbuje zmusić Donalda Trumpa do zerwania porozumienia z Władimirem Putinem osiągniętego rzekomo podczas spotkania na Alasce. Celem eskalacji przekazu ma być storpedowanie „planu pokojowego” Putina, polegającego na ograniczeniu rosyjskich żądań terytorialnych i wymuszeniu wycofania wojsk ukraińskich z Donbasu, co – według wpisu – zaakceptował już Trump. W tym ujęciu to nie Rosja, lecz Ukraina i Zachód mają być odpowiedzialni za kontynuację wojny. 

9. NATO ukrywa słabość i rozłam – rosyjskie drony w Polsce pojawiły się celowo, ale „to nie był atak” – w analizowanych wpisach pojawia się spójna narracja, według której rosyjskie drony celowo naruszyły polską przestrzeń powietrzną, a NATO mimo wykrycia zagrożenia przez systemy radarowe, w tym baterie „Patriot”, nie zareagowało skutecznie i nie uznało incydentu za atak. Podkreśla się, że od sześciu do dziesięciu rosyjskich dronów wleciało w polską przestrzeń, a do ich przechwycenia skierowano polskie F-16, holenderskie F-35, włoskie samoloty rozpoznawcze i samoloty-tankowce, co miało być pierwszym przypadkiem rzeczywistego działania myśliwców NATO nad Polską. Mimo to, zdaniem cytowanych źródeł z agencji Reuters, Sojusz nie potraktował tego zdarzenia jako aktu agresji, co przedstawiane jest jako przejaw bezradności i braku determinacji Zachodu do reagowania na rosyjskie prowokacje. Całość narracji ma na celu podważenie zaufania do NATO, przedstawienie go jako wewnętrznie skłóconej i biernej struktury oraz wzmocnienie obrazu Rosji jako siły zdolnej do testowania granic bez konsekwencji. 

10. Drony nad Polską to medialna manipulacja i fałszywy alarm wojenny – we wpisach jest obecna wyraźnie antysystemowa, antyzachodnia i prorosyjska narracja, która podważa autentyczność doniesień o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Autor przedstawia cały incydent jako starannie zaplanowaną operację psychologiczną mającą na celu zastraszenie społeczeństwa i przykrycie innych tematów – takich jak krytyka szczepionek, działania WHO, czy raport NIK o nadużyciach covidowych. Twierdzi, że komunikaty o zagrożeniu to „skrypt narracyjny”, mający wciągnąć Polaków w kolejną wojnę i podporządkować ich zachodnim interesom. Zarzuca rządowi, że decyzje nie zapadają w Polsce, tylko w Waszyngtonie i Tel Awiwie, a prawdziwym zagrożeniem nie jest Rosja, lecz własne państwo, media i korporacje. Wpis neguje sens obrony Polski, sugerując, że wojna jest wyłącznie narzędziem kontroli emocji i społeczeństwa, a sam incydent z dronami – kolejnym sezonem medialnego „serialu” po „pandemii” i wojnie na Ukrainie. Całość wpisuje się w typową propagandę dezinformacyjną, która uderza w instytucje państwowe i sojusznicze, buduje obraz spisku elit i rozmywa odpowiedzialność Rosji, przedstawiając ją jako niewinnego aktora. 

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.

Zgoda na wszystkie
Zgoda na wybrane