W samorządach

Miejski dług w cyfrowej wersji

Fot. Pixabay

Blockchain, kojarzony dotąd z kryptowalutami, coraz śmielej wkracza do świata finansów publicznych. Jego potencjał testują już nie tylko banki centralne i giełdy, ale także samorządy – chociaż jeszcze nie w Polsce.

W szwajcarskim Lugano emisja obligacji w technologii blockchain już przestała być nowością. W czerwcu 2025 roku miasto wykorzystało ją po raz czwarty, wypuszczając obligacje o wartości 100 mln franków szwajcarskich. Cały proces rozliczeń odbywa się z użyciem cyfrowej waluty banku centralnego, w ramach specjalnego programu testowego. Emisja odbyła się z wykorzystaniem miejskiej platformy SwissLedger, która służy nie tylko do obsługi obligacji, ale też do cyfrowego obiegu dokumentów i świadczenia nowoczesnych usług dla mieszkańców. Lugano stawia bowiem na szybkość i bezpieczeństwo, ale też na budowę własnego cyfrowego systemu, który może wspierać kolejne miejskie innowacje.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych przełomowym wydarzeniem była emisja cyfrowych obligacji przez miasto Quincy w stanie Massachusetts. W kwietniu 2024 roku gmina jako pierwsza w USA przeprowadziła emisję obligacji komunalnych w modelu opartym na blockchain. Wartość emisji wyniosła 10 mln dolarów, a jej nabywcą był m.in. fundusz zarządzany przez BlackRock. Całość przeprowadzono na platformie JPMorgan Onyx, która umożliwia cyfrowe rozliczenia bez udziału tradycyjnych pośredników. Inwestorzy otrzymali tokeny reprezentujące dług, a wypłata odsetek i wykup zostały zaprogramowane w tzw. smart kontraktach.

Jeszcze inną drogę planuje wybrać Berkeley w Kalifornii. Tam blockchain ma posłużyć nie do emisji wielomilionowego długu, ale do stworzenia mikroobligacji miejskich (tzw. minibonds). Dzięki nim mieszkańcy będą mogli już od 25 dolarów wspierać konkretne lokalne projekty, np. zakup nowej karetki pogotowia. Tokenizacja tych obligacji pozwoli uprościć procedury, ominąć pośredników i włączyć mieszkańców bezpośrednio w rozwój miasta. Dla Berkeley, które jest coraz bliżej uruchomienia programu pilotażowego w tym zakresie, ma to być to nie tylko źródło finansowania, ale również forma lokalnej partycypacji.

W każdym z tych przypadków technologia blockchain spełnia kilka funkcji: zapewnia trwałość i bezpieczeństwo zapisów, automatyzuje procesy (np. wypłatę odsetek), redukuje koszty obsługi zadłużenia i pozwala dotrzeć do nowych grup inwestorów, w tym lokalnych społeczności.

W Polsce takie rozwiązania są na razie przedmiotem analiz i pilotaży. Komisja Nadzoru Finansowego, Giełda Papierów Wartościowych oraz banki testują możliwość emisji tokenizowanych obligacji korporacyjnych i komunalnych, ale nie ma jeszcze konkretnych wdrożeń na poziomie gmin czy miast. Barierą są przepisy, m.in. brak pełnej regulacji dla tokenów jako papierów wartościowych oraz ostrożność urzędów, które muszą poruszać się w granicach prawa o finansach publicznych.

Mariusz Gołaszewski
ekspert rynku kapitałowego, prezes Aesco Group

W najbliższych pięciu latach nie przewiduję w Polsce prób emisji obligacji w technologii blockchain. I nie chodzi tylko o brak odpowiednich przepisów, ale przede wszystkim o sytuację na rynku finansowania JST. W Polsce od wielu lat mamy do czynienia z nadpłynnością w sektorze bankowym, co powoduje, że samorządy mają dostępne finansowanie na bardzo dobrych warunkach w najprostszych jego formach – jako kredyty, obligacje komunalne i pożyczki. JST nie mają zdolności upadłościowej, a system przepisów prawa ograniczającego zadłużenie jest bardzo silny, więc banki chętnie i tanio pożyczają im pieniądze. Odmienna sytuacja jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie samorządy mogą upaść, a więc zakup ich obligacji wiąże się z dużo większym ryzykiem niż u nas. Dlatego amerykańskie samorządy poszukują innowacyjnych źródeł finansowania, w tym obligacji opartych na blockchain.

Pewne nadzieje na przyszłość wiążę z tokenizacją obligacji w celu dystrybucji ich do mieszkańców chcących finansować swój samorząd. Jednak znowu problem z tym pomysłem jest taki, że warunki dotyczące oprocentowania, które samorządy otrzymują od banków, są zdecydowanie lepsze niż takie, które przyjąłby inwestor indywidualny. W obecnej sytuacji rynkowej osobom fizycznym bardziej opłaca się kupować obligacje skarbowe, obarczone mniejszym ryzykiem niż komunalne.

 

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.

Zgoda na wszystkie
Zgoda na wybrane