Walencja od lat zmaga się z intensywnymi falami upałów. W gęsto zabudowanym centrum temperatura potrafi być o kilka stopni wyższa niż na obrzeżach. Asfalt, beton i ograniczona ilość drzew powodują, że ulice nagrzewają się w ciągu dnia, a nocą ciepło nie ma jak się rozproszyć. Władze miasta postanowiły wykorzystać naukę. Sięgnęły po narzędzie ENVI-met – system komputerowy, który pozwala tworzyć trójwymiarowe symulacje mikroklimatu. Dzięki niemu można zobaczyć, jak zmienia się temperatura w poszczególnych miejscach, jak powietrze przepływa między budynkami, gdzie warto sadzić drzewa, a gdzie zmienić materiały nawierzchni. W projekcie pilotażowym przeprowadzonym w dzielnicy Virgen del Carmen stworzono cyfrowy model tej części miasta i sprawdzono, jak różne interwencje wpłyną na lokalny klimat. W wyniku symulacji w najbardziej nagrzanych miejscach udało się obniżyć wskaźnik komfortu cieplnego nawet o 6,3 stopnia Celsjusza.
Na podstawie tych badań władze Walencji zaczęły wprowadzać konkretne zmiany. W kilku dzielnicach w centrum zwiększono liczbę drzew, wprowadzono nowe skwery z roślinnością i ograniczono miejsca parkingowe, zastępując je przestrzeniami zielonymi. W ramach miejskiego programu „València, Ciutat Verda” powstają ulice o chłodniejszym mikroklimacie z większą ilością cienia i przepuszczalnymi nawierzchniami. Równocześnie opracowano sieć tzw. klimatycznych refugiów – bibliotek, szkół i centrów kultury, które w czasie upałów pełnią rolę schronień z klimatyzacją i dostępem do wody.
Z podobnymi problemami zmaga się Stuttgart, miasto położone w kotlinie rzeki Neckar, otoczone wzgórzami. Ta lokalizacja sprzyja kumulowaniu ciepła i zanieczyszczeń, ponieważ powietrze ma ograniczone możliwości wymiany. Żeby zniwelować narastający problem wysokich temperatur, wdrożono nową strategię klimatyczną, obejmującą również inżynierią klimatu. Podstawą działań był Atlas Klimatyczny Stuttgartu, który pokazuje, jak powietrze przepływa przez miasto, gdzie powstają korytarze chłodnego powietrza, a gdzie występują obszary stagnacji i nagrzewania. Dzięki tym danym władze mogły wskazać tzw. korytarze wentylacyjne, którymi nocą chłodne powietrze z lasów i łąk napływa do centrum. To naturalne „kanały klimatyzacyjne”, które trzeba utrzymać, by miasto mogło się przewietrzać.
W praktyce oznacza to, że w tych obszarach obowiązuje zakaz intensywnej zabudowy. Miasto inwestuje również w zieleń miejską: parki, skwery, lasy komunalne i zielone dachy. Już dziś ponad 40 proc. powierzchni Stuttgartu stanowią tereny zielone, a kolejne są w trakcie przekształceń. Władze wspierają właścicieli nieruchomości, którzy zakładają zielone dachy lub fasady, oferując dofinansowanie i doradztwo techniczne.
Co więcej, Stuttgart realizuje koncepcję tzw. miasta-gąbki, czyli takiego, które potrafi zatrzymywać i wykorzystywać wodę deszczową. Dzięki zielonym dachom, systemom retencji i przepuszczalnym nawierzchniom woda nie spływa od razu do kanalizacji, ale zasila roślinność i poprawia mikroklimat. Jak podkreślają przedstawiciele miasta, dzięki tym rozwiązaniom w najgorętsze dni udaje się obniżyć temperaturę nawet o 5 stopni.









