W samorządach

Krakowianie odwołali prezydenta

Fot. UM Kraków

Miejska Komisja ds. Referendum w Krakowie podała oficjalne wyniki niedzielnego głosowania, z których wynika, że Aleksander Miszalski został odwołany ze stanowiska. Jednocześnie referendum dotyczące odwołania Rady Miasta Krakowa okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.

W referendum dotyczącym prezydenta miasta udział wzięło 176 228 mieszkańców Krakowa, co przełożyło się na frekwencję wynoszącą 29,99 proc. Próg ważności wynosił 26,98 proc., dlatego wynik referendum jest wiążący. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, przeciw było 3 631 mieszkańców. W przypadku referendum dotyczącym Rady Miasta Krakowa frekwencja wyniosła  29,97 proc., czyli nieznacznie poniżej wymaganego progu. Oznacza to, że radni miasta pozostaną na stanowiskach.

Referendum odbyło się w niedzielę 24 maja. Uprawnionych do głosowania było ponad 585 tys. mieszkańców Krakowa. Wniosek o przeprowadzenie referendum poparło wcześniej około 134 tys. osób.

Z sondażu wynika, że jednym z głównych tematów mobilizujących mieszkańców było stworzenie w ich mieście Strefy Czystego Transportu, którą wskazało 28,3 proc. respondentów. Kolejnymi powodami udziału w referendum były poziom zadłużenia miasta – 22 proc., sposób zarządzania spółkami miejskimi i zarzuty nepotyzmu – 14,3 proc., a także rosnące koszty życia w mieście – 10,5 proc. Część mieszkańców wskazywała również na ogólną ocenę kierunku rozwoju miasta, podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej oraz niespełnione obietnice wyborcze. Wśród rzadziej wymienianych powodów znalazły się sytuacja na rynku pracy oraz tempo zmian zachodzących w mieście.

Po ogłoszeniu wyników Aleksander Miszalski opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych. „Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem. Dziękuję wszystkim Krakowiankom i Krakowianom za udział w referendum – zarówno tym, którzy mnie wspierali, jak i tym, którzy byli wobec mnie krytyczni. Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem. Wiem też, że część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do mnie zaufanie.” 

Miszalski podkreślił również, że przez Krakowem są wielkie wyzwania: plan ogólny, transport, mieszkania, rozwój komunikacji i jakość życia i zaapelował o to by miasto znów potrafiło być wspólnotą. „Bo niezależnie od politycznych sporów wszyscy gramy do jednej bramki” – zaznaczył były już prezydent. 

W związku z wynikiem referendum w Krakowie zostaną przeprowadzone przedterminowe wybory prezydenta miasta. 

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.

Zgoda na wszystkie
Zgoda na wybrane