W samorządach

Ile zarabia żona wójta? Spór o jawność majątku samorządowców

Fot. AdobeStock

Opublikowane na początku maja stanowisko Związku Miast Polskich dotyczące reformy systemu oświadczeń majątkowych wywołało burzliwą debatę i falę krytyki. W odpowiedzi organizacja opublikowała dodatkowe wyjaśnienia, doprecyzowując swoje postulaty i przekonując, że nie chodzi o likwidację oświadczeń, lecz o zmianę przepisów. Jednomyślności jednak nie ma – nie tylko w środowisku samorządowym, ale również w samym związku.

Stanowisko zarządu ZMP zostało przyjęte 8 maja podczas posiedzenia w Krynicy Morskiej. Związek przekonuje w nim, że obecny model kontroli majątkowej nie przystaje już do realiów współczesnego internetu i wymaga „pilnej aktualizacji”. Chce odejścia od publikowania pełnych oświadczeń majątkowych w Biuletynach Informacji Publicznej, większej ochrony prywatności oraz pełnej elektronizacji systemu.

„Związek Miast Polskich, reprezentując interesy miast członkowskich oraz osób pełniących w nich funkcje publiczne, postuluje do rządu o rozpoczęcie prac nad wypracowaniem nowoczesnego modelu kontroli majątkowej, który zapewni równowagę pomiędzy zasadą transparentności życia publicznego, a konstytucyjną ochroną prywatności i bezpieczeństwa osób pełniących funkcje publiczne” – napisano w dokumencie. 

System z poprzedniej epoki
ZMP podkreśla, że nie kwestionuje samej idei oświadczeń majątkowych i nadal uważa je za ważny element systemu antykorupcyjnego. Problemem jest jednak sposób funkcjonowania obecnych przepisów. Związek zwraca uwagę, że system był projektowany w czasach sprzed masowego profilowania danych, wyszukiwarek internetowych i sztucznej inteligencji.

Autorzy stanowiska argumentują, że trwała i łatwo dostępna publikacja danych majątkowych w internecie tworzy nowe zagrożenia, których wcześniej nie przewidywano. Chodzi m.in. o możliwość agregowania informacji, profilowania czy wykorzystywania danych przez cyberprzestępców. Wskazano również na ryzyko związane z publikacją szczegółowych informacji o majątku. „Powszechny dostęp do informacji o zasobach pieniężnych, kryptowalutach czy mieniu ruchomym powyżej 10 tys. zł stwarza realne ryzyko kradzieży, wymuszeń oraz oszustw inwestycyjnych, zagrażając bezpieczeństwu osób pełniących funkcje publiczne i ich rodzinom” – przekonuje zarząd ZMP i przywołuje również kwestie konstytucyjne i odnoszące się do ochrony danych osobowych. Uważa, że obecny model może naruszać zasadę proporcjonalności i prawo do prywatności, a także wykraczać poza zasadę minimalizacji danych wynikającą z RODO.

Jednym z najmocniej eksponowanych argumentów jest problem kadr w samorządach. ZMP przekonuje, że obowiązek szczegółowego ujawniania stanu posiadania oraz obawa przed stygmatyzacją i internetowym hejtem zniechęcają specjalistów do pracy w administracji samorządowej, co przekłada się bezpośrednio na jakość funkcjonowania samorządów.

Największe emocje wywołał jednak postulat odejścia od publikowania pełnych oświadczeń majątkowych w BIP. Zgodnie z propozycją ZMP, oświadczenia miałyby być składane wyłącznie elektronicznie i trafiać bezpośrednio do organów kontrolnych – urzędów skarbowych i CBA. Związek chce również, by publicznie udostępniane były jedynie informacje o wynikach kontroli, a nie pełna treść dokumentów.

Walka z korupcją zamiast paliwa dla hejtu
Po publikacji stanowiska w mediach i internecie pojawiły się zarzuty, że samorządowcy próbują ograniczyć przejrzystość życia publicznego. W odpowiedzi Biuro ZMP opublikowało osobny komunikat, przekonując, że stanowisko zostało uproszczone i źle zinterpretowane.

„Kwestia oświadczeń majątkowych doczekała się w ostatnich dniach szerokiej debaty sprowokowanej stanowiskiem podjętym przez Zarząd Związku Miast Polskich 8 maja br. Konieczność reformy systemu oświadczeń jest postulatem podnoszonym od wielu lat, który nie przebija się do zdominowanej przez szkodliwy populizm debaty publicznej” – napisano.

Organizacja argumentuje, że celem systemu powinna pozostać walka z korupcją, a nie „zaspokajanie niezdrowej ciekawości” czy „dostarczanie paliwa internetowemu hejtowi”.

Samorządowcy zwracają też uwagę, że obowiązek publikowania oświadczeń majątkowych obejmuje nie tylko prezydentów miast czy burmistrzów, ale również ogromną grupę urzędników i radnych. W komunikacie podkreślono, że w Polsce nie ma zawodowych radnych, a mandat wykonywany jest zwykle równolegle z pracą zawodową. Według ZMP obecne przepisy mogą zniechęcać do kandydowania przedsiębiorców i specjalistów, którzy nie chcą szczegółowo ujawniać całego swojego majątku.

Organizacja podnosi również problem pracowników samorządowych, którzy – choć często nie pełnią funkcji politycznych – także podlegają szerokiemu obowiązkowi ujawniania majątku. Zdaniem ZMP, obecny system zbyt mocno ingeruje w ich prywatność i dodatkowo utrudnia pozyskiwanie wykwalifikowanych kadr do administracji.

Cały artykuł znajduje się w papierowym wydaniu 11. nr. “Wspólnoty”

 

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.

Zgoda na wszystkie
Zgoda na wybrane