Rok 2026 jest dla banku wyjątkowy. 9 stycznia Grupa Erste sfinalizowała przejęcie 49-proc. pakietu akcji Santander Bank Polska, czego następstwem była zmiana nazwy na Erste Bank Polska. Co to oznacza w praktyce dla klientów instytucjonalnych – czy zmienia się przede wszystkim marka, czy także możliwości finansowania, skala transakcji i apetyt banku na duże projekty w sektorze publicznym?
Z perspektywy klienta samorządowego wejście do Grupy Erste oznacza nowe możliwości. Erste jest obecne w sektorze samorządowym na każdym rynku, na którym działa, dzięki czemu możemy korzystać z bardzo dobrej platformy wymiany doświadczeń. Widzimy, jak w innych państwach regionu Europy Środkowej podchodzi się do finansowania samorządów, jakie funkcjonują tam regulacje i jakie rozwiązania są tworzone dla jednostek samorządu terytorialnego oraz podmiotów sektora publicznego.
Erste ma ponad 200-letnią tradycję, a więc ogromny bagaż doświadczeń, który możemy teraz połączyć z kompetencjami wypracowanymi przez lata w Polsce. Należy pamiętać, że Santander Bank Polska również powstał w wyniku kolejnych połączeń i przejęć – Banku Zachodniego WBK, Wielkopolskiego Banku Kredytowego, Kredyt Banku czy części Deutsche Banku. W każdej z tych instytucji funkcjonowały zespoły zajmujące się obsługą samorządów, spółek komunalnych i innych podmiotów sektora publicznego.
Dzisiaj łączymy więc doświadczenie zgromadzone przez te wszystkie lata z kompetencjami całej Grupy Erste, dla której sektor publiczny, odpowiedzialny rozwój i finansowanie inwestycji ma duże znaczenie. Z punktu widzenia naszych klientów oznacza to, że nadal będziemy oferować rozwiązania, które już dobrze znają, ale jednocześnie będziemy szukać nowych możliwości i korzystać ze sprawdzonych doświadczeń naszych kolegów z innych krajów.
Na ile doświadczenia z innych krajów, na przykład z Austrii, można przenieść na polski rynek?
Można, ale wymagają one dostosowania do naszej lokalnej specyfiki. Regulacje prawne w poszczególnych państwach różnią się od siebie. Sama struktura funkcjonowania samorządu w Austrii i Polsce jest dość zbliżona, jednak występują różnice prawne i organizacyjne, które trzeba brać pod uwagę.
Jednym z obszarów, któremu obecnie szczególnie się przyglądamy, jest budownictwo komunalne. Rozmawiamy z kolegami z Austrii, gdzie ten segment jest bardzo rozwinięty i gdzie Erste aktywnie uczestniczy w finansowaniu tego rodzaju przedsięwzięć. Podobne doświadczenia ma nasza grupa w Czechach, gdzie również intensywnie angażuje się w projekty mieszkaniowe realizowane przez sektor publiczny.
Chcemy korzystać z wiedzy naszych kolegów, analizować stosowane przez nich modele i formuły finansowania, a następnie sprawdzać, które z tych rozwiązań można zaadaptować do polskich warunków. Budownictwo komunalne jest jednym z obszarów, w których widzimy duży potencjał do szerszej współpracy z samorządami i spółkami komunalnymi
Erste deklaruje kompleksową ofertę dla JST – od obsługi bieżącej i finansowania deficytu po obligacje, PPP czy finansowanie wspólnie z EBI. W którym z tych obszarów chcecie najmocniej konkurować na rynku samorządowym?
Nie wskazujemy jednego obszaru, dążymy do bycia bankiem pierwszego wyboru. Naszym celem jest przede wszystkim być partnerem dla samorządu na różnych poziomach działalności – od bieżącej obsługi rachunków, przez finansowanie deficytu, po bardziej złożone struktury, takie jak emisje obligacji, finansowanie inwestycji przez spółki komunalne czy inne projekty infrastrukturalne. Mamy doświadczenie w różnych formach finansowania i zależy nam na tym, aby włączać się w projekt możliwie wcześnie, jeszcze na etapie opracowywania koncepcji i wstępnych założeń. Wtedy możemy wspólnie z samorządem zaprojektować rozwiązanie najlepiej dopasowane do konkretnej inwestycji, a czasem połączyć kilka instrumentów finansowych i stworzyć indywidualną strukturę.
Wasza oferta profilowana jest na duże ośrodki miejskie, jak Olsztyn, Kraków, Lublin czy Gdańsk, czy małe gminy wiejskie również mogą otrzymać kompleksową ofertę w ErsteBank Polska?
Nie dzielimy klientów według wielkości samorządu. Mamy zespół odpowiedzialny za współpracę z jednostkami samorządu terytorialnego w całej Polsce i chcemy być dostępni dla każdego samorządu, który poszukuje finansowania dla swoich przedsięwzięć czy szuka partnera, który poprowadzi bieżącą obsługę JST. Jeżeli więc pojawia się ciekawy projekt, nie ma dla nas zasadniczego znaczenia, czy realizuje go duże miasto, czy mała gmina wiejska.
Wyobraźmy sobie wójta niewielkiej gminy wiejskiej na Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu. Dla niego Erste może kojarzyć się z dużym bankiem obsługującym wielkie miasta i duże projekty. Co powiedziałby pan takiemu wójtowi, aby go przekonać, że warto również rozważyć waszą ofertę?
Przede wszystkim nasz zespół stara się dotrzeć do każdego samorządu. Ale też bardzo ważną rolę odgrywają tutaj konferencje samorządowe, podczas których możemy bezpośrednio spotkać się z wójtem czy burmistrzem niewielkiej gminy, porozmawiać o jego potrzebach i konkretnych projektach. Dobrym przykładem jest Samorządowe Forum Kapitału i Finansów w Katowicach. Mamy bardzo dobre doświadczenia z takich spotkań, ponieważ często są one początkiem dalszych rozmów, już bezpośrednio w danym samorządzie.
Zawsze zachęcam samorządowców, aby byli otwarci i porównywali propozycje kilku instytucji finansowych. Dzięki temu łatwiej wypracować rozwiązanie rzeczywiście dopasowane do potrzeb konkretnej gminy. Korzystając tylko z jednej oferty można otrzymać gotowy produkt, który niekoniecznie będzie odpowiadał specyfice danego przedsięwzięcia.
Dlatego warto rozmawiać i sprawdzać różne możliwości. My jesteśmy gotowi przyjechać zarówno do dużej metropolii, jak i do niewielkiej gminy na Podkarpaciu czy Lubelszczyźnie, poznać jej plany inwestycyjne i zaproponować najlepszą formę finansowania.
A jak wygląda sieć placówek Erste? Dla części klientów, także samorządowych, znaczenie może mieć nie tylko oferta finansowa, ale również poczucie, że bank i jego przedstawiciele po prostu są blisko.
Jesteśmy jednym z największych banków w Polsce, dlatego dysponujemy rozbudowaną siecią placówek i jesteśmy dostępni dla klientów w wielu częściach kraju. Natomiast w przypadku samorządów jeszcze ważniejsze od samej lokalizacji oddziału jest to, że mamy zespół specjalistów zajmujących się wyłącznie klientami sektora publicznego.
To osoby posiadające specjalistyczną wiedzę dotyczącą finansów samorządowych, regulacji prawnych oraz specyfiki funkcjonowania jednostek samorządu terytorialnego i spółek komunalnych. Dzięki temu możemy nie tylko zaoferować konkretny produkt, ale przede wszystkim pomóc w wypracowaniu rozwiązania odpowiedniego dla danego samorządu.
Bardzo zależy nam na budowaniu długofalowych relacji. Chcemy, aby proponowane przez nas struktury finansowania były bezpieczne zarówno dla banku, jak i dla klienta, a jednocześnie komfortowe z punktu widzenia możliwości finansowych samorządu.
Jedną z głośniejszych tegorocznych transakcji było finansowanie nowego stadionu w Olsztynie. Co zdecydowało o tym, że Erste zaangażowało się właśnie w ten projekt? Infrastruktura sportowa zazwyczaj nie generuje przychodów pozwalających samodzielnie spłacić koszt jej budowy.
Jak wspomniałem, angażujemy się w bardzo różne inwestycje samorządowe – od infrastruktury drogowej, przez baseny, po obiekty sportowe. W ostatnich latach coraz większego znaczenia nabierają projekty związane z jakością życia mieszkańców i tworzeniem infrastruktury, która pozwala atrakcyjnie spędzać wolny czas. Samorządy chcą zapewniać podstawową infrastrukturę, ale również budować miejsca, które zachęcają mieszkańców do pozostania w mieście i korzystania z jego oferty.
Oczywiście, infrastruktura sportowa ma swoją specyfikę. Trudno zakładać, że stadion będzie generował przychody wystarczające do samodzielnego sfinansowania inwestycji i obsługi całego zadłużenia. Dlatego w przypadku Olsztyna została przygotowana odpowiednia struktura finansowania dla spółki komunalnej, przewidująca również wsparcie ze strony miasta w sytuacji, gdy przychody generowane przez obiekt nie byłyby wystarczające do pokrycia kosztów jego funkcjonowania i obsługi finansowania.
Sam projekt w Olsztynie jest bardzo interesujący, ponieważ stadion został pomyślany jako obiekt wielofunkcyjny, a nie wyłącznie tradycyjna infrastruktura sportowa. Oprócz wydarzeń sportowych czy koncertów będzie tam strefa obsługi mieszkańca oraz restauracje. Dzięki lokalizacji w centrum miasta obiekt ma szansę funkcjonować nie tylko w dni meczowe, ale być wykorzystywany przez cały tydzień.
To właśnie takie podejście do inwestycji – wielofunkcyjność obiektu i próba zapewnienia jego możliwie szerokiego wykorzystania – czyni ten projekt szczególnie interesującym. Cieszymy się, że wygraliśmy postępowanie i możemy uczestniczyć w finansowaniu tej inwestycji.
Przy okazji inwestycji w Olsztynie mówił pan o wysokiej wiarygodności finansowej miasta. Co z punktu widzenia banku składa się dziś na „wiarygodny samorząd”?
Oczywiście patrzymy na twarde wskaźniki finansowe – poziom zadłużenia, zdolność do jego obsługi, nadwyżkę operacyjną czy wieloletnią prognozę finansową. Musimy również uwzględniać obowiązujące regulacje i wymagania nadzorcze, bo jako bank jesteśmy zobowiązani ocenić, czy dany samorząd będzie w stanie bezpiecznie obsługiwać nowe zobowiązanie i czy planowana inwestycja jest realna do przeprowadzenia.
Ale sama analiza wskaźników to nie wszystko. Bardzo ważna jest dla nas także strategia samorządu i spójność jego działań. Patrzymy na to, czy dana inwestycja rzeczywiście odpowiada na potrzeby miasta lub gminy, czy wpisuje się w kierunek jego rozwoju i czy została dobrze przemyślana. Gdybyśmy mieli finansować na przykład kolejny stadion w miejscu, gdzie podobna infrastruktura już istnieje i nie ma uzasadnienia dla następnego obiektu, z pewnością zadawalibyśmy dodatkowe pytania.
Istotna jest również zgoda i poparcie dla projektu po stronie władz samorządowych. Prezydent czy wójt nadaje kierunek rozwoju, skarbnik odpowiada za bezpieczeństwo finansowe, a radni reprezentują mieszkańców i podejmują decyzje dotyczące najważniejszych przedsięwzięć. Z punktu widzenia banku taka zgodność co do kierunku rozwoju jest bardzo ważnym sygnałem.
Od 2025 roku samorządy funkcjonują w nowym systemie dochodów, w którym zasadniczo zmienił się sposób ustalania ich udziałów w PIT i CIT. Jak ocenia pan tę reformę po pierwszym pełnym roku jej działania? Czy z perspektywy kredytodawcy dochody JST stały się bardziej stabilne i przewidywalne?
Samorządy od lat są postrzegane jako wiarygodni kredytobiorcy. Sama reforma systemu dochodów nie zmieniła więc zasadniczo naszego podejścia do sektora, ale po pierwszym roku widać, że sytuacja finansowa większości JST się poprawiła. Wyniki za 2025 rok pokazują, że reforma przyniosła samorządom większą przestrzeń finansową, choć oczywiście jej efekty nie są identyczne dla wszystkich jednostek. Jednocześnie pozostają obszary wymagające dalszych zmian systemowych. Najbardziej oczywistym przykładem są wydatki na oświatę, które nadal stanowią dla wielu samorządów bardzo duże i ciągle rosnące obciążenie. Dlatego oceniając ich długoterminową zdolność do zaciągania zobowiązań nie można patrzeć wyłącznie na stronę dochodową.
Warto jednak spojrzeć na samorządy z szerszej perspektywy. W ostatnich latach mierzyły się one z wieloma nieprzewidzianymi wydarzeniami – pandemią, skutkami wojny w Ukrainie czy klęskami żywiołowymi, takimi jak powodzie. Za każdym razem to właśnie administracja lokalna była na pierwszej linii, odpowiadając za wdrażanie rozwiązań i organizowanie pomocy mieszkańcom. Samorządy poradziły sobie z tymi wyzwaniami, co pokazuje ich dużą odporność instytucjonalną i finansową.
W ofercie Erste Bank Polska znajduje się zarówno klasyczny kredyt, jak i obligacje komunalne. Kiedy samorząd powinien wybrać kredyt, a kiedy emisję obligacji?
Po zmianach w ustawie o obligacjach sytuacja nieco się zmieniła. Emisja obligacji komunalnych wiąże się dziś z dodatkowymi obowiązkami regulacyjnymi, m.in. dotyczącymi rejestracji obligacji w KDPW. To generuje koszty niezależne od banku i sprawia, że z punktu widzenia samorządów obligacje stały się mniej atrakcyjne niż wcześniej. Dlatego obecnie ciekawą alternatywą może być pożyczka. Pozwala ona zachować część zalet, które wcześniej przemawiały za obligacjami, w tym prostszą procedurę pozyskania finansowania niż w przypadku klasycznego kredytu udzielanego w trybie przetargowym. Jednocześnie w umowie pożyczki można zastosować dodatkowe mechanizmy, takie jak okresowa rewizja marży, pozwalające optymalizować koszty finansowania przy zachowaniu długiego okresu obowiązywania umowy.
Bardzo ważnym elementem, na który zwracamy samorządom uwagę, jest również możliwość finansowania ze stałym oprocentowaniem. Na polskim rynku nie jest to jeszcze rozwiązanie powszechne, choć pojawia się m.in. przy finansowaniu z udziałem EBI. My mamy w tym zakresie doświadczenia również z innych rynków naszej grupy. Stałą stopę procentową można traktować jako swego rodzaju polisę na okres podwyższonej zmienności. Ostatnie lata pokazały, jak mocno wzrost stóp procentowych może zwiększyć bieżące koszty obsługi zadłużenia samorządu. Zabezpieczenie oprocentowania nawet na kilka lat daje większą przewidywalność wydatków i ułatwia konstruowanie wieloletniej prognozy finansowej.
Na jak długo bank może zagwarantować stałą stopę procentową przy udzielonym finansowaniu? Czy mówimy o zabezpieczeniu oprocentowania na kilka lat, czy możliwe jest ustalenie stałej stopy również w dłuższym, na przykład 10- czy 15-letnim okresie finansowania?
W praktyce, biorąc pod uwagę możliwości rynku międzybankowego, maksymalny okres, na jaki możemy obecnie zabezpieczyć stałą stopę procentową, wynosi 10 lat. Nie oznacza to jednak, że samorząd musi decydować się od razu na tak długi okres. Możemy zaproponować zabezpieczenie na krótszy czas – na przykład trzy, cztery, pięć czy więcej lat – w zależności od potrzeb klienta i aktualnej sytuacji rynkowej. Dodatkową opcją jest możliwość zabezpieczenia stopy procentowej tylko części udzielonego finansowania, wszystko zgodnie z potrzebami i oczekiwaniami danego samorządu.
Bardzo często przedstawiamy samorządom kilka wariantów. Może się bowiem zdarzyć, że w danym momencie warunki rynkowe powodują, iż zabezpieczenie stopy na cztery lata jest korzystniejsze niż na trzy.
Jak pana zdaniem będzie wyglądała sytuacja inwestycyjna samorządów w perspektywie najbliższych lat? Co może okazać się największym ograniczeniem: brak środków własnych, rosnące zadłużenie czy coraz mniejsza zdolność do zaciągania nowych zobowiązań?
Jednym z istotnych wyzwań będzie na pewno kończąca się obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej. Kolejna może wyglądać już inaczej, zarówno pod względem priorytetów, jak i zasad finansowania, dlatego samorządy będą musiały dostosować do tego swoje plany inwestycyjne. Jeżeli chodzi natomiast o dostępność finansowania bankowego, jestem optymistą. Jako sektor finansowy nadal chcemy wspierać samorządy i finansować ich projekty. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z ograniczeń wynikających z reguł fiskalnych i wskaźników zadłużenia. Dlatego coraz większego znaczenia może nabierać odpowiednie kształtowanie harmonogramów spłaty i wydłużanie okresów finansowania, aby obciążenia były dostosowane do możliwości budżetowych JST.
Wspieramy także samorządy, które chcą uporządkować istniejące zadłużenie. Może to oznaczać refinansowanie zobowiązań, zmianę harmonogramu ich spłaty czy zastosowanie takich mechanizmów jak rewizja marży, pozwalająca ograniczyć koszty finansowania. Czasami nie chodzi więc o zaciągnięcie kolejnego długu, ale o takie przeorganizowanie już istniejącego, aby stworzyć przestrzeń do realizacji nowych inwestycji. Przykładowo, sama zmiana produktu finansowego z obligacji na kredyt lub pożyczkę pozwoli na wygenerowanie oszczędności wynikających z kosztów opłat agentów i ewidencji w KDPW.
Zachęcam również samorządowców do tego, aby nie odkładali wartościowych inwestycji w oczekiwaniu na dotacje czy środki unijne. Jeżeli projekt jest potrzebny, można rozpocząć go wcześniej, korzystając choćby z finansowania komercyjnego. Kiedy później pojawią się środki preferencyjne, mogą one zostać wykorzystane do wcześniejszej spłaty części kredytu. Jako bank umożliwiamy takie rozwiązanie bez dodatkowych opłat i kosztów dla klienta.
To istotne, ponieważ w ostatnich latach widzieliśmy ciekawe projekty, których realizację odkładano w oczekiwaniu na uruchomienie określonych programów. Później okazywało się, że czasu na ich przeprowadzenie w wymaganych ramach jest już zbyt mało. Dlatego warto odważniej podchodzić do inwestycji i wcześniej rozmawiać o możliwej strukturze finansowania.







