Gospodarka

Czy Unia Europejska skutecznie odejdzie od rosyjskich surowców?

Rosyjska napaść na Ukrainę przyniosła skutki nie tylko w zaatakowanym kraju, ale też w sąsiednich państwach, Europie i na całym świecie. Wśród nich gospodarcze, odczuwalne szczególnie w zakresie surowców energetycznych importowanych z Rosji. Ich dalszy zakup z tego źródła powoduje współfinansowanie ataku na Ukrainę, zatem reakcja była niezbędna. Odpowiedzią Unii Europejskiej ma być plan REPowerEU. Zobaczmy, co może przynieść samorządom i czy samorządy mogą wpływać na jego kształt.

Dane Eurostatu za 2020 r. pokazują, w jakiej skali UE musiała importować surowce energetyczne. Głównie ropę i produkty ropopochodne (niemal dwie trzecie importu), następnie gaz ziemny (27 proc.) i paliwa stałe (głównie węgiel kamienny) – 5 proc.  W 2020 r. Rosja była głównym dostawcą ropy, gazu i węgla do krajów Wspólnoty spośród źródeł pozaunijnych. Patrząc bardziej szczegółowo można dostrzec, że ropę o największej wartości importowały z Rosji Niemcy, Polska i Holandia (dane T&E), najwięcej rosyjskiego gazu w imporcie miały Niemcy, Włochy, Węgry (Eurostat), a najwięcej węgla z Rosji trafiało do Niemiec, Polski i Włoch (Eurostat).
Rosja miała i nadal ma istotną, czasem wręcz dominującą pozycję w zakresie surowców energetycznych dostarczanych do UE. I skrupulatnie wykorzystywała to do realizacji swoich politycznych celów. Na przełomie 2021 i 2022 r. ceny surowców rosły, przekładając się na wzrost cen wielu produktów i usług. Dziś jest oczywiste, że Rosja szykując się do inwazji wywierała w ten sposób ekonomiczną presję na UE i nie tylko. Atak na Ukrainę doprowadził do dalszej eskalacji problemu, czego wszyscy doświadczamy.

Sankcje i zapowiedź REPowerEU

UE w odpowiedzi na rosyjską napaść, choć z pewnymi oporami (np. Niemców, Węgrów), zaczęła wprowadzać sankcje. Są one jednak działaniem doraźnym. Nowa rzeczywistość spowodowała, że nie dało się dłużej utrzymywać fikcji business as usual w relacjach z Kremlem mimo jawnej niechęci głównych europejskich graczy do potwierdzenia tego faktu. Ostatecznie 8 marca Komisja Europejska ogłosiła wspólną odpowiedź na rzecz bezpiecznej i zrównoważonej energii poprzez uniezależnienie się od rosyjskich paliw. Plan nazwano REPowerEU i skierowano do szczegółowych prac.
Głównym założeniem stało się odejście od rosyjskich surowców do 2030 r. Przyjęto reakcję w zakresie przeciwdziałania wzrostom cen energii, uzupełniania zapasów gazu i redukowania zapotrzebowania na gaz z Rosji o dwie trzecie do końca 2022 r. Za niezbędne uznano powiązanie REPowerEU z Europejskim Zielonym Ładem i pakietem Fit for 55. Filarami miały się stać dywersyfikacja dostaw i zastąpienie gazu (np. poprzez LNG, biogaz czy wodór), a także redukcja zużycia paliw kopalnych przez podnoszenie efektywności energetycznej i rozwój OZE.

Ogłoszenie planu

18 maja Komisja Europejska ogłosiła publicznie oraz skierowała do dalszych prac komplet dokumentów dotyczących REPowerEU. Główny cel zdefiniowano jako zmniejszenie zależności od rosyjskich paliw kopalnych poprzez przyspieszenie transformacji energetycznej, budowę odpornego systemu energetycznego i unii energetycznej. W dokumencie nakreślono trzy obszary interwencji:
– oszczędność energii,
– dywersyfikacja dostaw,
– przyspieszenie transformacji energetycznej.

Oszczędność energii miałaby być wdrażana na każdym szczeblu – od naszych indywidualnych zachowań, przez działania samorządów, organizacji, firm i rządów, po unijne instytucje i prawodawstwo.
Dywersyfikacja dostaw to wspólne zakupy gazu ziemnego, LNG i wodoru. Ma temu służyć łączenie i strukturyzacja popytu, optymalizacja infrastruktury importu, magazynowania i przesyłu gazu oraz działania międzynarodowe skutkujące zawieraniem długoterminowych ram współpracy z zaufanymi partnerami.
Przyspieszenie transformacji energetycznej objęłoby osiągnięcie do 2030 roku 45 proc. celu określonego w dyrektywie OZE (wcześniej planowano 40 proc.), położenie nacisku na fotowoltaikę (do 2025 r. 320 GW w nowych instalacjach), wsparcie energetyki wiatrowej, instalacji pomp ciepła (10 milionów nowych pomp przez 5 lat), geotermii i modernizacji ciepłownictwa systemowego. Istotnym elementem ma być przyspieszenie wykorzystania wodoru i biometanu (zwiększenie produkcji tego drugiego do 35 mld m sześc. do 2030 r.).

Realizację mają wspomóc inteligentne inwestycje. KE wyliczyła, że REPowerEU oznacza 210 mld euro dodatkowych środków inwestycyjnych do 2027 r. Wśród nich można wskazać: 10 mld euro na infrastrukturę gazową; 2 mld euro na zapewnienie bezpieczeństwa dostaw ropy; 29 mld euro na inwestycje w sieć elektroenergetyczną; 56 mld euro na zwiększenie efektywności energetycznej sektora mieszkaniowego i kolejne 41 mld euro w przemyśle; 37 mld euro na inwestycje w biometan i 27 mld euro w wodór; 86 mld euro w energetykę słoneczną i wiatrową.

Cele, mierniki i finansowanie

KE określiła cele i mierniki wdrażania REPowerEU. Krótkookresowo zaplanowano stworzenie wspólnej platformy zakupowej, budowanie partnerstw z zaufanymi dostawcami, wzmocnienie projektów solarnych i wiatrowych, zwiększenie produkcji biometanu, uruchomienie wspólnych projektów wodorowych, 80-procentowe zapełnienie magazynów gazu do 1 listopada 2022 r.
Z kolei średniookresowo, do 2027 roku, zaproponowano opracowanie i wdrożenie krajowych planów REPowerEU, 3 mld euro na innowacje w dekarbonizacji, przyspieszenie legislacji dopuszczającej innowacyjne rozwiązania, podniesienie celu oszczędności energii do 13 proc., a celu OZE do 45 proc., zapewnienie przemysłowi dostępu do krytycznych surowców, budowę infrastruktury wodorowej na 17,5 GW do 2025 r.
Wszystko brzmi ładnie, ale oczywiście musi paść pytanie – skąd na to pieniądze? KE proponuje, aby 225 mld euro zagospodarować w ramach zreformowanego Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności – kraje członkowskie realizowałyby w inwestycje REPowerEU w ramach niewykorzystanych środków ze swoich planów odbudowy i zwiększania odporności. Dodatkowe 20 mld euro ma pochodzić z systemu handlu emisjami ETS z rezerwy stabilności rynku. Jak widać, nie będą to nowe środki, w dużej mierze chodzi o przesunięcia w ramach obecnych instrumentów. Czyli przeniesienie akcentów i korekta priorytetów krajowych oraz wspólnotowych.

Rola i głos władz lokalnych

Tym, co nas, samorządowców, interesuje, jest planowana rola władz lokalnych. Z dokumentów KE można wyczytać, że dostrzeżono znaczenie regionów i gmin w lokalnych programach oszczędności energii i zwiększania efektywności energetycznej poprzez informowanie społeczeństwa, podnoszenie świadomości, programy wsparcia także przy użyciu istniejących unijnych narzędzi. Kolejno wskazano znaczenie zwiększania partycypacji społecznej, jak również konsultacje wdrażania REPowerEU z samorządami.
Samorządy włączyły się w prace nad REPowerEU od samego początku w ramach Europejskiego Komitetu Regionów, który poprzez szereg dyskusji, debat i spotkań na różnych szczeblach wniósł swój wkład do dokumentu.

Uczestniczyłem w części prac Komitetu dzięki programowi Young Elected Politicians (YEP), który zrzesza młodych samorządowców z krajów unijnych. Brałem udział w szeregu dyskusji na temat Europejskiego Zielonego Ładu, a także ostatnio w Brukseli, na początku maja, w debacie o REPowerEU pod egidą Komisji ENVE na zaproszenie Komitetu jako jeden z pięciu YEP z Europy.
Zabierając głos podkreśliłem, że przybywam z Podkarpacia, czyli regionu, który bardzo mocno doświadczył skutków ataku na Ukrainę. Przywołałem krajowe działania na rzecz dywersyfikacji (gazoport, Baltic Pipe) i to, że nie powinno być powrotu do interesów z Kremlem. Zaznaczyłem, że powodzenie transformacji energetycznej będzie zależało od uzyskania społecznej akceptacji i uwzględnienia różnych punktów startowych poszczególnych krajów UE. Zgłosiłem postulat uwzględnienia ITPOK (Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych) w unijnej taksonomii jako inwestycji zrównoważonych, bo to faktycznie pomoże samorządom pozyskać środki na przekształcenie ciepłowni opalanych węglem na te zasilane odpadami komunalnymi, co przyniesie podwójne korzyści.

REPowerEU będzie podlegać dalszym konsultacjom i ustaleniom. Zaprezentowane ramy pokazują planowane obszary interwencji. Daje to pewną nadzieję na osiągnięcie założonego celu. Kluczowa będzie jednak autentyczna wola i determinacja głównych unijnych graczy do odejścia od rosyjskich surowców, a następnie działania krajowe oraz lokalne. Trzeba też pamiętać, że finansowanie działań wynikać będzie z modyfikacji i przesunięć obecnych programów.


Fot. Pixabay