Rozmowy Wspólnoty

Centralizacja zamiast spójności? Samorządy ostrzegają przed nową polityką UE

Koniec epoki hojnych funduszy unijnych i groźba centralizacji decyzji w Brukseli mogą najmocniej uderzyć w regiony takie jak Lubelskie. Marszałek Jarosław Stawiarski ostrzega, że odejście od regionalnych programów operacyjnych grozi nie tylko spowolnieniem rozwoju, lecz także trwałym pogłębieniem podziału na Polskę metropolii i Polskę peryferii.

Polskie województwa stają przed problemem końca epoki funduszy strukturalnych. Wynika to choćby z raportu oraz debaty zorganizowanej ostatnio przez Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego.Województwo lubelskie przez lata było jednym z głównych beneficjentów polityki spójności. Czy bez silnego wsparcia UE województwo ma szansę utrzymać tempo rozwoju?

To prawda, że z perspektywy Lubelskiego przynależność do Unii Europejskiej to okres bardzo intensywny. W tym czasie udało się zrealizować wiele naprawdę ważnych inwestycji. Mogę wymienić chociażby rozbudowę Portu Lotniczego Lublin, budowę Centrum Spotkania Kultur, stadionu miejskiego w Lublinie czy wielofunkcyjnego dworca w stolicy regionu. Trzeba też zauważyć pozytywny efekt europejskiej polityki spójności w obszarze rynku pracy. W roku wejścia do UE (2004) w województwie lubelskim wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 20–64 lata wynosił 59,8 proc., natomiast w 2021 r. już 70,7 proc.

Wsparcie z Europejskiego Funduszu Społecznego przynosi wymierne efekty w obszarach wzmacniania kapitału ludzkiego (szkolenia, podnoszenie kwalifikacji), włączenia społecznego (pomoc osobom zagrożonym wykluczeniem), aktywizacji zawodowej (szczególnie młodzieży) oraz poprawy warunków pracy (wsparcie dla pracodawców i pracowników), co przekłada się na lepszą jakość zatrudnienia, mniejszą rotację i rozwój firm w regionie.

Dotychczas Fundusze Europejskie zasiliły Lubelskie kwotą niemal 6,5 mld euro i są dla nas kluczowym filarem inwestycyjnym, szczególnie w zakresie infrastruktury. Dlatego tak istotna jest odpowiedź na pytanie: co potem, gdy dotychczasowa forma wspierania regionów przez UE ulegnie znaczącemu przemodelowaniu? W mojej ocenie ograniczenie regionom środków czy przyjęcie scentralizowanej formuły ich dystrybucji to duże niebezpieczeństwo dla dynamiki rozwojowej takich województw, jak nasze.

Dostrzegamy ten problem i wykorzystujemy leżące w naszym zasięgu narzędzia, aby głos przedstawicieli regionów wybrzmiał w decyzyjnych gremiach UE. Jednocześnie będziemy szukali rozwiązań, aby utrzymać obecne tempo rozwoju regionu. Nie będzie to łatwe, nie tylko ze względu na dostępność środków, sytuację polityczną na Ukrainie i Białorusi, z którymi graniczymy, ale również z powodu negatywnych tendencji demograficznych.

Chcemy wykorzystać nasze atuty, m.in. wspierać innowacyjne rozwiązania i tworzyć młodym ambitnym ludziom kształcącym się na lubelskich uczelniach przestrzeń realizowania swojej kariery zawodowej. Jednocześnie zadbać o tych, którzy mieszkają poza głównymi ośrodkami miejskimi Lubelszczyzny, bo tam drzemie wielki potencjał. Jak wynika z danych, w województwie lubelskim sukcesywnie z roku na rok rośnie liczba średnich innowacyjnych przedsiębiorstw przemysłowych – z 37,1 proc. w 2019 r. do 48,1 proc. w 2022 r. Mamy największą od 2009 roku liczbę podmiotów gospodarczych: wzrosła aż o 55,5 tys. w stosunku do 2009 r. (156,2 tys. w 2009 r. i 211,6 tys. w 2023 r.) Dominującą grupę (ok. 97 proc.) stanowią przedsiębiorstwa małe, zatrudniające do 9 osób. Świadczy to o tym, że mamy aktywnych mieszkańców, gotowych realizować tu swoje biznesowe plany.
 

Raport NIST ostrzega, że zastąpienie regionalnych programów operacyjnymi tzw. planami partnerstwa może ograniczyć sprawczość regionów. Czy województwa nie stracą podwójnie: pieniędzy i wpływu na rozwój własnego regionu?

Od początku prac związanych z przygotowaniami do okresu programowania po 2027 roku województwo wyrażało niepokój związany z pomysłem centralizacji wspólnej polityki unijnej przez Komisję Europejską. Te obawy w pełni potwierdził projekt Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2028–2034 wraz z przedłożonymi projektami kluczowych rozporządzeń. Wprowadzenie mechanizmów opartych na planach partnerstwa w miejsce tradycyjnych regionalnych programów operacyjnych budzi obawy o ograniczenie autonomii samorządów, choć oficjalnie ma służyć lepszej koordynacji inwestycji. Warto wskazać kilka niepokojących konsekwencji proponowanych zmian, które rysują się na horyzoncie. Chodzi o ograniczenie prawa regionów do decydowania o nich samych, programowaniu rozwoju i jego kierunku. Z jednej strony agregacja i centralizacja funduszy, z drugiej strony proponowane kompetencje Komisji Europejskiej (np. uzależnienie wypłaty środków państwu członkowskiemu od subiektywnych ocen działań tego państwa czy możliwość odgórnej modyfikacji kwot przeznaczanych na cele środowiskowe) powodują, że wielopoziomowe zarządzanie staje się w istocie wielopoziomowym decydowaniem za regiony.

Jako samorząd województwa nie pozostajemy w tej sytuacji bierni. 19 listopada 2024 r. zarząd przyjął „Stanowisko w sprawie kształtu Polityki Spójności Unii Europejskiej po 2027 roku”, które jest naszym wyrazem sprzeciwu wobec koncepcji centralizacji struktury przyszłego budżetu UE i odejścia od zarządzania programami polityki spójności na poziomie regionalnym. Podkreślamy w nim, że scentralizowanie budżetu Unii Europejskiej stanowiłoby gruntowne naruszenie zasady pomocniczości oraz poważną przeszkodę w dążeniu do zmniejszenia dysproporcji w poziomach rozwoju różnych regionów. Ponadto zwracamy uwagę, że polskie regiony dysponują kompetentną kadrą, a beneficjenci cenią sobie bezpośredni kontakt z instytucją zarządzającą. Warto dostrzec również aspekt społeczny: marginalizacja lub pominięcie regionów we wdrażaniu programów polityki spójności może negatywnie wpłynąć na stopień identyfikacji obywateli państw członkowskich z Unią Europejską.

Plany oparte na partnerstwie rządowo-samorządowym mogą wymuszać realizację odgórnych priorytetów krajowych kosztem specyficznych potrzeb lokalnych, które dotąd były finansowane w ramach programów regionalnych. Szerokie partnerstwa (obejmujące wiele szczebli JST i podmioty zewnętrzne) mogą również prowadzić do paraliżu decyzyjnego. W regionalnych programie operacyjnym struktura była jasna, w modelach złożonych, partnerskich, proces negocjacyjny jest znacznie dłuższy i bardziej skomplikowany. W efekcie proponowanych zmian po 2027 roku Lubelskie może stracić zarówno elastyczność decyzyjną, jak i zdolność korygowania własnych barier rozwojowych, co zwiększa ryzyko spowolnienia rozwoju i utrwalenia różnic między regionami. Dlatego utrzymanie silnej roli samorządów wojewódzkich w planowaniu i wdrażaniu polityki rozwojowej jest kluczowe, zwłaszcza w warunkach kurczących się funduszy UE. Jako marszałkowie województw przekonujemy rząd polski, że dotychczasowa struktura organizacyjna powinna być utrzymana.
 

W jakim stopniu centralizacja decyzji rozwojowych, bez względu na sposób jej wprowadzenia, może grozić utrwaleniem podziału na „Polskę metropolii” i „Polskę peryferii”?

Taki podział to nie do końca konsekwencja centralizacji decyzji rozwojowych, to raczej wizja Polski zrównoważonej lub spolaryzowanej. Problem w tym, że centralizacja sprzyja narzucaniu jednego wzorca rozwojowego dla wszystkich. A prowadzenie polityki szytej na miarę dla społeczności lokalnych mniejszych miast i obszarów wiejskich wymaga wypracowania elastycznych narzędzi dopasowanych do lokalnych potrzeb. Jeśli polityka rozwojowa nie uwzględni różnorodności terytoriów, różnorodności ich potrzeb i potencjałów, różnice strukturalne będą się pogłębiać. Należy zadbać o zrównoważony rozwój, aby wyrównywać jakość życia mieszkańców, ale też potencjał rozwoju gospodarczego różnych regionów o odrębnych specyfikach. Centralizacja utrudnia takie zindywidualizowane podejście.
 

Nie ma wątpliwości, że nie da się zatrzymać depopulacji i starzenia się peryferii. Czy Lubelszczyzna jest gotowa na strategię „zarządzania kurczeniem się”? Jakie działania trzeba podjąć w tej sytuacji?

Już w 2019 roku przy okazji prac nad strategią regionalną zdawaliśmy sobie sprawę, że trzeba zmierzyć się z tym problemem. Według prognoz GUS liczba ludności woj. lubelskiego może spaść z 1,99 mln osób w 2024 do ok. 1,48 mln osób w 2060 roku. Udział osób w wieku 60 lat i więcej wynosi obecnie u nas 27,9 proc., przy średniej krajowej 26,6 proc. Taka struktura demograficzna wymaga przemyślanej, kompleksowej odpowiedzi. Procesy depopulacyjne to wyzwanie wymagające wdrożenia nowych modeli polityki regionalnej, opartych na jakości życia, dostępności usług i solidarności. Mając świadomość tych potrzeb stawiamy mocno na rozwój transportu kolejowego. W grudniu ubiegłego roku powołaliśmy własną samorządową spółkę kolejową, która ma zająć się przewozami regionalnymi. Równolegle realizujemy największy w historii pakiet inwestycji w ramach programu Kolej+, przygotowując zakupy nowego taboru i zwiększając liczbę uruchamianych pociągów. Chcemy uzupełnienia sieci kolejowej o połączenia do miejscowości o populacji powyżej 10 tys. osób, które nie posiadają dostępu do kolei pasażerskiej lub towarowej z miastami wojewódzkimi.

Lubelski Port Lotniczy obsłużył w ubiegłym roku rekordową liczbę 471 tys. pasażerów, co oznacza wzrost w porównaniu z 2024 rokiem o 11 proc. Spółka notuje też wzrost przychodów w obszarze transportu cargo.

Rozpoznając wciąż duże potrzeby lokalnych społeczności w tym względzie, rozbudowujemy infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. To właśnie tego typu przyziemne na pozór kwestie rozstrzygają o wygodzie życia mieszkańców. W ubiegłym roku w ramach KPO zostało podpisanych 47 umów na kwotę blisko 180 mln zł, dzięki temu w regionie powstaną nowe sieci wodociągowe i kanalizacyjne o długości ponad 100 km. Ponadto planowane jest włączenie do sieci blisko 6600 przyłączy oraz wybudowanie 500 przydomowych oczyszczalni ścieków.

W obszarze społecznym pilną kwestią pozostaje rozwój usług wspierających rodziny z dziećmi oraz inicjatyw sprzyjających wzrostowi dzietności, takich jak zapewnienie dostępności żłobków i przedszkoli, wprowadzenie elastycznych form zatrudnienia, realizacja lokalnych programów mieszkaniowych oraz inwestycje w edukację i rynek pracy. Takie podejście tworzy warunki do zatrzymania młodych mieszkańców w regionie.

Równolegle proponujemy różne rozwiązania dla osób dojrzałych, np. optymalizację świadczenia usług społecznych, dostosowanie oferty usług publicznych, tj. ochrony zdrowia, edukacji czy pomocy społecznej. W naszej strategii mówimy także o silver economy. Region, mierząc się z najszybszym tempem starzenia się populacji w Polsce, przekształca wyzwania demograficzne w nowy sektor gospodarki. Dlatego duże środki przeznaczamy na rozwój usług zdrowotnych i społecznych: opiekę domową i środowiskową dla osób starszych.
 

Jeśli państwo nie wzmocni województw na ścianie wschodniej, to czy za 10–15 lat Polska nadal będzie krajem spójnym pod względem poziomu rozwoju, czy raczej zdominują ją metropolitalne wyspy rozwoju?

Polska Wschodnia od wielu lat zmaga się z największymi w kraju dysproporcjami rozwojowymi, wynikającymi z niższego poziomu inwestycji, postępującej depopulacji oraz wciąż ograniczonej dostępności transportowej i usługowej. Jednocześnie nie zapominajmy, że makroregion Polski Wschodniej pełni strategiczną rolę nie tylko w skali kraju, lecz również w wymiarze europejskim, stanowiąc kluczowy element bezpieczeństwa oraz trwałej spójności wschodniej granicy Unii. Tylko kompleksowe i zintegrowane podejście umożliwi skuteczne łagodzenie skutków kryzysu wojny i wzmacnianie odporności Polski Wschodniej jako integralnej części Polski i Unii Europejskiej.

Jeśli jako państwo stawiamy sobie za cel harmonijny rozwój całego kraju, to regiony Polski Wschodniej potrzebują celowanego, mądrego i przemyślanego wsparcia. Zróżnicowanie rozwoju zawsze było i będzie. Istotne jest natomiast, by nie dopuścić do nadmiernych, nieakceptowanych społecznie zróżnicowań. Dziś wielu z troską patrzy na obszary peryferyjne, ale za kilka lat to właśnie metropolitalne wyspy rozwoju mogą się okazać mniej odporne na kryzysy i generować większe problemy społeczne. Dlatego mądra polityka gospodarcza, zapewniająca dostęp do dobrej jakości pracy i skrojonych na miarę instrumentów rozwojowych – również w obszarach pozametropolitalnych – jest tak istotna.

Aby zapewnić prawidłowe działanie i wygląd niniejszego serwisu oraz aby go stale ulepszać, stosujemy takie technologie jak pliki cookie oraz usługi firm Adobe oraz Google. Ponieważ cenimy Twoją prywatność, prosimy o zgodę na wykorzystanie tych technologii.

Zgoda na wszystkie
Zgoda na wybrane