W samorządach

Artur Tusiński: Doświadczenia zachodnie pokazują słabość polityki imigracyjnej. Szkodzimy zamiast pomagać.

Oprac. Andrzej Gniadkowski

15.09.2015

Scedowanie na małe samorządy części kosztów utrzymania cudzoziemców oraz w całości odpowiedzialności za ich harmonijne koegzystowanie przy braku pomysłu na asymilację i integrację jest nieporozumieniem – pisze Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej.

Podkowa Leśna pomału szykuje się na przyjęcie imigrantów. Na terenie miasteczka znajduje się bowiem Centralny Ośrodek dla Uchodźców. – Największym problemem z jakim będziemy musieli się zmierzyć jest obowiązek szkolny dzieci i związana z tym rejonizacja. Wszystkie dzieci z Ośrodka dla Uchodźców musimy przyjąć do szkoły – jedynej jaką mamy. Może się okazać, że od stycznia 2016 mamy, w zależności jak wielodzietne będą rodziny, ok. 70 – 100 nowych uczniów. To oznacza bardzo duże zmiany organizacyjne w szkole: podział i tworzenie nowych klas, dwuzmianowość, zatrudnienie nowych nauczycieli, zorganizowanie transportu z ośrodka do szkoły, na wniosek uruchomienie lekcji religii. Dostosowanej do wyznania uchodźców – obecnie w szkole wśród uchodźców nikt z takim wnioskiem nie występował – przekonuje burmistrz Podkowy Leśnej.

 

Poza uciążliwością techniczną, zwraca uwagę na duże koszty i zdecydowanie ważniejsze problemy natury ogólnej. – Tak jak uważam, że Polska ma obowiązek przyjąć uchodźców, tak pozostawienie małego samorządu jakim jest Podkowa Leśna z tego typu problemami i brakiem pomysłu na asymilację i integrację jest nieporozumieniem – przekonuje Artur Tusiński.  

 

Burmistrz zauważa, że w jego małej miejscowości nie ma organizacji pozarządowej zajmującej się stricte pracą na rzecz cudzoziemców. – Scedowanie na tak małe samorządy przez państwo części kosztów utrzymania cudzoziemców oraz w całości odpowiedzialności za ich harmonijne koegzystowanie jest ślepą uliczką – przekonuje i przypomina, że ośrodek jest usytuowany w środku lasu, z dala od osiedli mieszkaniowych. Jego zdaniem takie odseparowanie nie sprzyja jakiejkolwiek integracji, a raczej wzmaga poczucie wyobcowania.

 

– Doświadczenia zamożniejszych państw starej Europy takich jak Francja, Niemcy, kraje skandynawskie pokazują, że nasza tradycyjna polityka imigracyjna jest nieefektywna. Ba, nie pomaga potrzebującym, a wręcz także pogarsza sytuację tych którzy tę pomoc oferują. Wzrost liczby imigrantów w Polsce powoduje konieczność określenia długofalowej polityki integracji cudzoziemców, wypracowania skutecznych mechanizmów pomocy dla nich oraz ich roli w społeczeństwie – uważa Tusiński. 

Zdjęcie: wikipedia/kerim44 WOP Krosno Odrzańskie

TAGI: oświata, polityka spoleczna,