W samorządach

Apel o odrzucenie Lex Czarnek

Samorządowcy z subregionu warszawskiego zachodniego wraz z organizatorami akcji Wolna Szkoła apelują do rządu o wycofanie się z planów centralizacji i upartyjnienia szkoły.

Ustawa Lex Czarnek 4 stycznia trafia kolejny raz do sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i Komisji Obrony Narodowej. Poprzednie dwie próby rządu rozpoczęcia prac nad ustawą się nie powiodły. 

Zdaniem samorządowców, projekt zmian w prawie oświatowym, znany jako Lex Czarnek, wzmacnia władzę kuratorów, odbiera środowisku szkolnemu i wspólnotom lokalnym wpływ na to, co się dzieje w szkołach. Procedowana nowelizacja ogranicza autonomię szkół, a rodzicom, uczniom, ale również nauczycielom i dyrektorom – swobodę decydowania o wydarzeniach, imprezach, zajęciach dodatkowych, które w szkole mogą się odbywać. Decydującą rolę w tej sprawie przejmuje kurator oświaty, co oznacza ręczne sterowanie z MEN. Nowe prawo sprowadza rolę dyrektora szkoły do administratora, a uczniów do biernych słuchaczy i uczestników procesu zaplanowanego przez MEN.

W procedowaniu są również dwie inne zmiany – podstawa programowa z nowego przedmiotu historia i teraźniejszość, usuwająca ze szkół ponadpodstawowych kształcenie obywatelskie oraz projekt wprowadzający karę więzienia dla dyrektorów do prawa oświatowego.

Jak powiedział na zorganizowanej w podwarszawskim Izabelinie konferencji prasowej zastępca burmistrza ds. społecznych w Łomiankach Witold Gawda, „rozmawiamy z mieszkańcami. Wiemy, że chcą, by ich dzieci kształciły się na obywateli świata, a nie średniowiecznego zaścianka”. Wojciech Białas, wicestarosta powiatu warszawskiego zachodniego, uważa, że wprowadzenie Lex Czarnek to powrót do szkoły partyjnej, zarządzanej centralnie i realizującej jedną wizję świata zamiast obecnej szkoły współpracy, tworzonej przez nauczycieli, dyrektorów, uczniów, rodziców oraz lokalny samorząd.

Olgierd Porębski, przewodniczący Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Izabelinie: – Oczekujemy, że władza będzie wzmacniała wpływ rad rodziców na szkoły, zamiast go zmniejszać. Nie zgadzamy się na projektowane przepisy, ponieważ wynika z nich, że kurator będzie mógł zabronić nam organizacji zajęć profilaktycznych dla dzieci, których chcą rodzice i na które zgodziła się rada rodziców danej szkoły. Nie chcemy powrotu do lat osiemdziesiątych, gdy o tym co wolno w szkole decydowało tylko ministerstwo i komitet centralny PZPR.

Dorota Zmarzlak, wójt gminy Izabelin, mówiła podczas konferencji, że wprowadzane zmiany nie mają żadnego merytorycznego uzasadnienia. Wyjaśniała, że Ministerstwo Edukacji i Nauki nie dysponuje danymi liczbowymi, analizami czy opracowaniami co do skali niepokojących zjawisk, będących rzekomo powodem wzmocnienia roli kuratora oświaty. Nie ma żadnych danych i merytorycznych badań np. co do liczby dyrektorów, którzy nie realizują zaleceń kuratora oświaty lub sytuacji, gdy nie uzyskano porozumienia pomiędzy samorządem a nadzorem pedagogicznym w sprawie oceny pracy dyrektora.

W konferencji prasowej wzięli udział: Dorota Zmarzlak, wójt Izabelina; Wojciech Białas, wicestarosta powiatu warszawskiego zachodniego; Witold Gawda, wiceburmistrz Łomianek; Grzegorz Banaszkiewicz, wójt gminy Leszno; Tomasz Wiśniewski, przewodniczący Rady Gminy Błonie; Olgierd Porębski, przewodniczący Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Izabelinie.

oprac. na podst. inf. UG Izabelin