Dyskusja będzie nie tylko okazją do podsumowania minionych trzech i pół dekady, ale przede wszystkim próbą nakreślenia mapy drogowej na przyszłość. Uczestnicy zastanowią się, co faktycznie zmieniło się w polskim samorządzie, jakie przełomowe momenty ukształtowały współczesne gminy, powiaty i województwa oraz jak dziś wygląda ich siła i niezależność wobec administracji centralnej.
Nie zabraknie tematów trudnych, takich jak kondycja finansów lokalnych, problemy kadrowe czy model współpracy z rządem. Szczególna uwaga zostanie poświęcona mieszkańcom – ich roli we współdecydowaniu o kierunkach rozwoju, a także oczekiwaniom wobec władz lokalnych. Paneliści spróbują odpowiedzieć na pytanie, jak dziś definiować sukces w zarządzaniu samorządem i czy obecny system wymaga gruntownej reformy.
To będzie również przestrzeń do rozmowy o przyszłości administracji publicznej – o tym, jakie zmiany legislacyjne i organizacyjne mogą wzmocnić potencjał samorządów i uczynić je jeszcze skuteczniejszymi partnerami w rozwoju państwa.
Budowanie partnerstw
Wśród panelistów będzie Krzysztof Żuk, prezydent Lublina od 2010 roku i laureat tytułu Samorządowiec Roku 2020. Należy do grona najbardziej cenionych włodarzy miast w Polsce. Jego styl rządzenia najlepiej oddają dwa słowa: „razem” i „skutecznie”. To właśnie dzięki takiej filozofii udało się doprowadzić do realizacji jednej z kluczowych dla regionu inwestycji – drogi ekspresowej S17, łączącej Lublin z Warszawą. Gdy w 2010 roku inwestycja została przesunięta na listę rezerwową, Żuk zainicjował szeroki społeczny ruch nacisku – od mobilizacji marszałka województwa, przez przedsiębiorców i związkowców, aż po manifestację pod Kancelarią Premiera. Skutkiem tej determinacji była zmiana decyzji rządu i stopniowe oddawanie do użytku kolejnych odcinków trasy. Żuk od lat cieszy się silnym mandatem mieszkańców. Jego przykład pokazuje, że konsekwencja, współpraca i wizja rozwoju mogą przynieść realne efekty i trwałe poparcie społeczne.
W dużym wywiadzie, jaki ukazał się wtedy we „Wspólnocie”, Krzysztof Żuk opowiadał o ogromnym deficycie współpracy i braku realnego partnerstwa, zarówno w relacjach z rządem, jak i we współpracy ponadgminnej. – Niezwykle frustrujący jest fakt, że rząd nie widzi potrzeby budowania partnerstwa z samorządem” – mówił. – Zgadzamy się w wielu sprawach, priorytety rządu i samorządów są podobne, ale wspólnej drogi do osiągnięcia tych celów nie widać – ocenił. Prezydent Lublina dostrzegł też problem w rozproszeniu ruchów samorządowych na szczeblu krajowym. – Nie wykorzystujemy potencjału dużych korporacji. Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich, Związek Powiatów RP czy Związek Gmin Wiejskich to organizacje, które mogą być merytorycznym partnerem dla rządu – zaznaczył. Zaakcentował także potrzebę pogłębionej partycypacji społecznej i otwarcia na odpowiedzialne ruchy miejskie. – Musimy uczyć się prowadzenia dialogu, aby proces partycypacji, szczególnie w warunkach podziałów i niechęci, był możliwy – mówił.
Krzysztof Żuk
prezydent Lublina
O budowaniu porozumienia na każdym szczeblu
Partycypacja musi być powiązana z odpowiedzialnością, bo nietrudno znaleźć ruchy miejskie, które budują swoją popularność na krytyce wszystkiego i żądaniu rzeczy niemożliwych. Ale są też odpowiedzialne ruchy miejskie czy organizacje wnoszące bardzo ciekawe przykłady inicjatyw lokalnych świetnie sprawdzających się w mikroskali osiedla czy dzielnicy. Dlatego właśnie współpraca na linii samorząd – organizacje pozarządowe wymaga rzeczowego podejścia i przełamania postaw emocjonalnych. Niestety, bardzo często jest tak, że zanim się kogoś wysłucha, to strony zdążą wykazać się postawą na „nie”. To niezwykle utrudnia porozumienie. Musimy uczyć się prowadzenia dialogu ze sobą, aby proces partycypacji, szczególnie w warunkach wszechobecnej walki politycznej, głębokich podziałów i niechęci, był możliwy.
(fragment wywiadu we „Wspólnocie” w 2021 r.)
Współpraca miasta ze światem nauki
W gronie panelistów zobaczymy Marcina Krupę, prezydenta Katowic, Samorządowca Roku 2022. Katowice w XXI wieku przeszły jedną z najbardziej spektakularnych miejskich metamorfoz w Polsce, a jej symbolem stał się prezydent dr Marcin Krupa – konsekwentny, profesjonalny, z jasną wizją rozwoju. Od radnego (2006), przez wiceprezydenta (2010–2014), po prezydenta miasta – na każdym etapie współtworzył kurs, który odmienił postindustrialne centrum w nowoczesną Strefę Kultury.
Jako zastępca prezydenta nadzorował planowanie przestrzenne, transport i kluczowe inwestycje. Współorganizował budowę siedziby NOSPR i Międzynarodowego Centrum Kongresowego – obiektów, które wraz ze Spodkiem stworzyły serce nowej dzielnicy kultury. Równolegle samorząd województwa, we współpracy z miastem, postawił Muzeum Śląskie. Te decyzje przyniosły Katowicom rozpoznawalność i nową tożsamość. Transformacja nie zatrzymała się na „wielkich szyldach”. Miasto prowadzi zrównoważoną politykę: wspiera przedsiębiorców i startupy, rozwija zieleń i rekreację, buduje ścieżki rowerowe, rewitalizuje historyczne dzielnice (Nikiszowiec, Giszowiec), inwestuje w mieszkalnictwo – od odnowy kamienic po realizacje w programie Mieszkanie Plus. Katowice pokazały też siłę solidarności, m.in. dzięki współpracy z Tajpej przy wsparciu dla uchodźców z Ukrainy.
Katowice stały się nie tylko miastem kultury i turystyki biznesowej, lecz także nauki. W 2024 roku stolica Śląska była gospodarzem EuroScience Open Forum (ESOF) – jednego z najważniejszych wydarzeń naukowych i technologicznych na świecie. To efekt przyznania Katowicom tytułu Europejskiego Miasta Nauki – pierwszego w tej części Europy. – Tytuł nie jest tylko ładnie brzmiącą frazą, która pozwoli nam lepiej promować miasto i uczelnie. Oznacza on ogromną intensyfikację działań na rzecz mieszkańców, studentów i pracowników naukowych – podkreślał na łamach „Wspólnoty” Marcin Krupa.
Marcin Krupa
prezydent Katowic
O budowaniu prestiżu na arenie międzynarodowej
Katowice konsekwentnie, krok po kroku, budują swoją markę. W obszarach kultury czy też turystyki biznesowej stanowimy ważny i rozpoznawalny punkt na mapie Europy – m.in. jako Miasto Muzyki UNESCO czy gospodarz takich wydarzeń, jak COP24 i WUF11. Co roku miliony widzów oglądają transmisje z wydarzeń związanych z Intel Extreme Masters odbywającym się w katowickim Spodku – to jedno z największych e-sportowych wydarzeń na świecie. Dziwić może, że do tej pory o Katowicach nie mówiło się w perspektywie globalnej, jako o mieście nauki. Katowice są pierwszym miastem Europy Środkowo-Wschodniej, które otrzymało tytuł Europejskiego Miasta Nauki. Tytuł przyznawany jest przez EuroScience, organizację zrzeszającą wybitnych naukowców, jednostki akademickie i uczelnie z całej Europy. To wielkie uznanie być w gronie takich miast, jak Barcelona, Monachium, Manchester.
(fragment wywiadu we „Wspólnocie” w 2023 r.)
Wielka transformacja miasta
Do grona panelistów zaproszony został Roman Szełemej, Samorządowiec Roku 2019. Szełemej, prezydent Wałbrzycha od 2011 roku, to przykład samorządowca, który potrafił wyprowadzić miasto z głębokiego kryzysu i nadać mu zupełnie nową dynamikę. Gdy obejmował urząd, Wałbrzych był pogrążony w regresie i chaosie, bez realnych perspektyw. W ciągu zaledwie kilku lat udało mu się przekształcić go w atrakcyjne miejsce do życia – z rozwijającym się rynkiem pracy, mieszkalnictwem, bogatą ofertą kulturalną i rekreacyjną. Szełemej uchodzi za wymagającego, ale sprawiedliwego gospodarza. Łączy pragmatyzm i spokój z naturalnym przywództwem i umiejętnością budowania porozumienia ponad podziałami.
– Odbudowałem poczucie dumy z mieszkania w Wałbrzychu – powiedział Roman Szełemej w wywiadzie dla „Wspólnoty”. W rozmowie nakreślił portret miasta, które przeszło od bezprecedensowego upadku po likwidacji kopalń do konsekwentnej odbudowy. – W dużych miastach, takich jak Wrocław, wiele rzeczy dzieje się samoistnie, my na wszystko musimy ciężko zapracować – mówił. Jego zdaniem, największym wyzwaniem jest depopulacja i rosnące dysproporcje między metropoliami a ośrodkami średniej wielkości. Apelował o politykę państwa opartą na współpracy, bo rząd musi współdziałać z samorządami, a programy muszą być lepiej adresowane i poprzedzone edukacją. Wskazywał też na możliwe kierunki zmian ustrojowych: łączenie najsłabszych gmin, wymuszone m.in. kryzysem kadrowym w administracji.
Roman Szełemej
prezydent Wałbrzycha
O budowaniu oferty kulturalnej w mniejszych średnich
Jestem uczestnikiem wydarzeń kulturalnych we Wrocławiu: w operze, w Narodowym Forum Muzyki, ale też u nas, na przykład w Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu. Na spektaklach we Wrocławiu spotykam wciąż te same osoby, podobnie w Wałbrzychu. Dla miłośników wysokiej kultury pokonanie 50 kilometrów, żeby uczestniczyć w ważnym dla nich wydarzeniu, nie jest żadną przeszkodą. Nie jestem przekonany, czy w każdym mieście potrzebny jest duży teatr i filharmonia. Metropolia przyciąga wieloma elementami i oddziałuje w warstwie emocjonalnej, ludzie lgną do świateł wielkiego miasta. Tak samo jak Polacy zachowują się Amerykanie, Brazylijczycy. Małe miasta powinny budować inną ofertę dotyczącą spędzania wolnego czasu.
(fragment wywiadu we „Wspólnocie” w 2020 r.)
Z samorządu do Senatu
Jednym z najciekawszych uczestników debaty będzie z pewnością Zygmunt Frankiewicz, były prezydent Gliwic, dziś senator, laureat tytułu Samorządowiec Roku 2014. Frankiewicz wyprowadził Gliwice z pozycji jednego z najbiedniejszych miast Śląska na ścieżkę dynamicznego rozwoju: najpierw twarda infrastruktura (drogi, uzbrajanie terenów, fabryki, specjalna strefa ekonomiczna), potem innowacje – inkubator przedsiębiorczości, silne spółki miejskie i nowoczesne systemy zarządzania. Frankiewicz nie ograniczał się do granic miasta. Jako lider Śląskiego Związku Gmin i Powiatów zabierał głos w sprawach ważnych dla regionu i kraju, współtworzył Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych i skutecznie blokował niekorzystne zmiany ustrojowe forsowane przez Kancelarię Prezydenta RP.
W wywiadzie dla „Wspólnoty”, który ukazał się w styczniu 2015 roku, Zygmunt Frankiewicz ostro krytykował kondycję polskiej polityki. Jego zdaniem obecny system partyjny prowadzi do degeneracji państwa i osłabiania samorządów. Wskazywał, że źródłem problemu jest zarówno ordynacja wyborcza, jak i finansowanie partii z budżetu, które wzmacniają wodzowski model polityki.
W wyborach w 2019 r. uzyskał mandat senatora X kadencji, kandydując z listy Koalicji Obywatelskiej. W związku z wyborem wygasł jego mandat prezydenta Gliwic. W Senacie objął funkcję przewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. W wyborach w 2023 r. z powodzeniem ubiegał się o reelekcję z ramienia KWW Zygmunt Frankiewicz.
Nie kryje krytycyzmu wobec działań rządu Donalda Tuska, czemu dał wyraz w rozmowie, opublikowanej we „Wspólnocie” w lipcu 2025 roku. Podkreślał w niej, że dla rządu nadszedł czas, aby od deklaracji przejść do działania. – Mamy gotowe projekty ustaw i teraz nadamy im bieg w parlamencie – podkreślał. Jest zdeklarowanym zwolennikiem zniesienia ograniczenia dwukadencyjności dla władz lokalnych. – Chciałbym, żeby ci, którzy zobowiązywali się do odwrócenia tej zmiany, jasno się do tego odnieśli. Umożliwienie dalszej pracy doświadczonym liderom, którzy mają społeczne poparcie, nie powinno być postrzegane jako zagrożenie – tłumaczył senator. Jednocześnie wskazał na rozczarowanie postawą obecnego rządu. – Obecnej sytuacji nie da się porównać z czasami PiS, które były agresywnie antysamorządowe. Teraz nie ma wrogości, współpraca jest bardziej przyjazna. Problem polega na tym, że nie są realizowanezobowiązania, na które liczyliśmy – ocenił. Przyczyn upatruje w braku kompetencji oraz wewnętrznej niespójności koalicji rządzącej.
Zygmunt Frankiewicz
były prezydent Gliwic
O roli partii politycznych
Degeneracja systemu politycznego to efekt kilku kluczowych ustaw, w tym tych dotyczących finansowania partii i kodeksu wyborczego. Decydują one o nieuchronnym wpadaniu partii w system wodzowski. Myślę, że bierze się to z prymitywnego mechanizmu: kto ma długopis do zatwierdzania list wyborczych, ten decyduje, co dany poseł może, a czego nie. W parlamencie nie ma samodzielnie myślących posłów, są tylko żołnierze. Czasem żartuję, że zamiast parlamentu lepsze byłoby zebranie walnego zgromadzenia akcjonariuszy, na którym szefowie partii dysponowaliby liczbą akcji odpowiadającą liczbie mandatów. To praktyczniejsze, prawda? I pewnie posłom byłoby lepiej.
(fragment wywiadu we „Wspólnocie” w 2015 r.)
Czy potrzebna jest kolejna wielka reforma samorządowa?
Moderatorem debaty będzie prof. Paweł Swianiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego, współautor rankingów publikowanych od lat na łamach „Wspólnoty”. W wywiadzie, przeprowadzonym wiosną 2025 roku przez red. naczelnego „Wspólnoty” Janusza Króla, profesor Swianiewicz podjął próbę podsumowania 35 lat samorządności i wskazania wyzwań, które stoją przed gminami, powiatami i województwami. – Na początku był pomysł, aby samorządy miały rzeczywistą autonomię finansową, również po stronie dochodów. Jednak przez kolejne dekady nie pojawiły się nowe źródła dochodów własnych. Wręcz przeciwnie, obserwowałem raczej ich ograniczanie – podkreślił Swianiewicz.
Zwrócił uwagę na skutki wprowadzenia bezpośrednich wyborów wójtów i prezydentów. Choć społecznie akceptowane, osłabiły one rolę rad. – Rady gmin czują się coraz bardziej zmarginalizowane, mając głównie możliwość blokowania, a nie realnego współtworzenia polityki – ocenił. Dlatego, jak dodał, rośnie potrzeba lepszej edukacji i wsparcia radnych, zwłaszcza w mniejszych gminach.
Za największe wyzwania uznał depopulację i przyszłość metropolii. – Potrzebujemy odważnych decyzji dotyczących zarządzania aglomeracjami, bo obecne formy współpracy są niewystarczające. Liczenie na oddolne porozumienia to złudzenie – brzmiała diagnoza profesora.
prof. Paweł Swianiewicz
dyrektor Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego
O autonomii JST
W większości rzeczywiście starają się wydawać pieniądze racjonalnie, choć oczywiście zdarzają się wyjątki. Trzeba jednak pamiętać, że prawo do samorządu to także prawo do popełniania błędów i ponoszenia za nie konsekwencji – zarówno przez lokalnych polityków, jak i społeczność, która ich wybrała. Nadzór nad samorządem nadal powinien ograniczać się do zgodności z prawem, a nie oceny celowości wydatków. Jeśli mieszkańcy są zadowoleni z decyzji władz, to nie nam oceniać ich słuszność.
***
Debata „35 lat samorządu w Polsce” to punkt obowiązkowy dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, dokąd zmierzają polskie wspólnoty lokalne. To także okazja do spotkania z samorządowcami, którzy na co dzień udowadniają, że lokalne przywództwo ma kluczowe znaczenie dla jakości życia mieszkańców.
Rejestracja jeszcze trwa. Więcej informacji: www.samorzadoweforum.pl







