W szkole w Mielenku Drawskim (woj. pomorskie) wprowadzono system organizacyjny, który całkowicie odcina uczniów od smartfonów na czas pobytu w szkole. Rozwiązanie zostało podpatrzone w Anglii. Uczniowie wchodząc do szkoły podchodzą do urządzenia blokującego, do którego zbliżają telefon. Następnie wkładają go do etui, które zostaje zamknięte i nie może być otwarte do momentu opuszczenia placówki. Etui jest w plecaku ucznia, ale urządzenie w środku pozostaje przez cały dzień nieaktywne. Wkładane są do niego nie tylko telefony, lecz także smartwatche i bezprzewodowe słuchawki. Koszt jednego pokrowca wyniósł około 80 zł (w szkole uczy się 150 dzieci), a urządzenia są uczniom wypożyczane zgodnie z wprowadzonym regulaminem.
System kupiono dzięki wsparciu rady rodziców, która jednogłośnie poparła wprowadzenie takiego rozwiązania. Uzyskało ono także zgodę samorządu uczniowskiego.
System w Mielenku zastąpił wcześniejsze próby odkładania telefonów do sekretariatu, które nie zawsze były skuteczne. Jeśli podczas lekcji jest konieczność skorzystania z internetu, uczniowie mają do dyspozycji szkolne tablety, co pozwala oddzielić edukacyjne użycie sprzętu od prywatnych smartfonów.
Sposobów na szkołę bez telefonów szuka również Wrocław. Nie zdecydowano się na jedno, wspólne rozwiązanie. Szkoły testują różne metody, dopasowane do własnych warunków organizacyjnych. W SP nr 50 uczniowie, podobnie jak w Mielenku, korzystają z etui blokujących sygnał. W SP nr 83 zastosowano szafki depozytowe. Każdy uczeń ma przypisany własny boks, do którego odkłada telefon przed lekcjami. Szafki są zamykane kluczykiem lub elektronicznie, a dostęp do nich jest możliwy dopiero po zakończeniu zajęć. Telefony nie funkcjonują w przestrzeni szkolnej, a nauczyciele nie muszą reagować na przypadki korzystania z urządzeń w czasie lekcji czy przerw. Szkoła nr 113 zdecydowała się na całkowity zakaz używania telefonów na terenie placówki, zarówno podczas zajęć, jak i w czasie przerw. Uczniowie mogą przynosić telefony, ale nie korzystają z nich. Zasady te zapisane są w regulaminie i obowiązują wszystkich. Dyrekcja przyznaje, że na początku nauczyciele próbowali pozwalać uczniom na telefony podczas jednej przerwy. Niestety, to nie zadziałało i ostatecznie, za zgodą rodziców, zakaz objął wszystkie przerwy.
We wszystkich trzech wrocławskich placówkach zadbano o alternatywne rozrywki podczas przerw. Dostępne są gry planszowe, stoły do ping-ponga, strefy ruchowe, zajęcia przy muzyce oraz miejsca do spokojnego odpoczynku.
Ryszard Kessler
wiceprezydent Wrocławia
Szkoła wolna od telefonów to szansa, aby przywrócić relacje między dziećmi. W obecnych czasach komunikują się za pomocą komunikatorów, a podczas przerw w szkole ze sobą nie rozmawiają. Chcemy, by się to zmieniło, żeby budowały ze sobą relacje, spędzały razem czas. To obniża poziom agresji i podnosi poziom kreatywności, zrozumienia i empatii, a te wartości chcemy w szkołach propagować.
Wiesława Hnatewicz
dyrektor Szkoły Podstawowej im. Orła Białego w Mielenku Drawskim
Zależało mi na rozwiązaniu, które nie będzie polegało na ciągłym pilnowaniu, sprawdzaniu i egzekwowaniu. Nie chciałam wchodzić w rolę kontrolera ani szukać telefonów po kieszeniach. Chodziło o stworzenie jasnej, prostej zasady, która porządkuje rzeczywistość szkolną i daje wszystkim spokój. Wiedziałam, że szkoła ma wystarczająco dużo własnego sprzętu cyfrowego – komputery, tablety – który daje możliwości pracy na aplikacjach, więc dzieci nie są pozbawione dostępu do technologii wtedy, kiedy jest ona potrzebna do nauki. Dużym impulsem były też sytuacje związane z nagrywaniem, robieniem zdjęć i wrzucaniem materiałów do sieci. Zawsze znajdzie się moment, w którym dziecko poczuje się „poza zasięgiem” dorosłych i zrobi coś nierozsądnego. Szkoła musi na to reagować systemowo, a nie doraźnie.
Po wprowadzeniu zmian etui bardzo szybko zauważyliśmy różnicę. Na korytarzach wróciły rozmowy, śmiech, żarty, zwykłe bycie razem. Pojawiły się konflikty, przepychanki, emocje – ale to są normalne sytuacje, z którymi szkoła potrafi pracować wychowawczo. To są moje zadania jako dyrektora i nauczyciela: uczyć dzieci relacji, współżycia w grupie, rozmowy, współpracy, rozwiązywania konfliktów. Tego nie da się zrobić, jeśli każdy jest skupiony na swoim ekranie.







